Firma chyba już nie istnieje . Szkoda . Było to jedno z nielicznych pośrednictw crewingowych prowadzonych na profesjonalnym poziomie . Z każdym kandydatem na stanowisko oficerskie rozmawiano na miejscu - w siedzibie firmy . Szkolenia załóg również były prowadzone w Szczecinie . W przypadku szkoleń dłuższych niż jednodniowe zapewniano pracownikom noclegi w hotelu - niedaleko siedziby Stemag . Każdy , kto pozytywnie zakończył szkolenia , przeszedł testy językowe i został ogólnie pozytywnie zweryfikowany miał zapewniony angaż w firmie Erwin Strahlmann . Możemy dyskutowac czy ten armator był dla pracowników dobry czy zły ...
Wiem ( z doświadczenia ) że Polaków zatrudniają armatorzy znacznie gorsi ( pod każdym względem ) . Do tego ( bardzo często ) uzyskanie jakiegokolwiek kontraktu wiąże się koniecznością przekazania materialnego dowodu wdzięczności agentowi załatwiajacemu kontrakt ...