Bieda. Samowola budowlana, totalna. Nie tak dawno rozwalone totalnie ubikacje.
Dosłownie fekalia na podłodze. Teraz kamera w ubikacji po remoncie. Choć okazało
się że to nie z winy pracowników. Tylko ze złego podłączenia rur, 17 lat temu!!!
Brak stołówki. Stołują się przy maszynach. Szatnia to klika, dobudowana na dachu.
Teraz upada, może i dobrze. Bo poważnie nie wiem ile ich przejście kontroli kosztuje, ale na pewno za mało. Bo kiedyś dojdzie tam do wypadku.
I dużo ludzi będzie zachodziło, jak do tego mogło dojść.
Szefów czterech, wszyscy z rodziny "pracują". Zarobki leżą. Chyba że jesteś z rodziny.
Pozdro.