Witam! Pracowałem w Kaemie prawie od początku lipca do końca sierpnia. Chciałbym się podzielić z czytelnikami portalu gowork swoim doświadczeniem związanym z pracą w tej firmie. Na wstępie zaznaczę, że mój wpis nie ma na celu obrażenia nikogo z obecnie tam pracujących. Chcę przedstawić fakty i "obyczaje" panujące w tym zakładzie dla ludzi, którzy planują zacząć tam pracę i szukają opinii na jej temat. Moim zadaniem była kompletacja towaru, zatrudniła mnie agencja WAP, a moim kierownikiem był Pan B. Kompletacja polegała na tym, że codziennie na początku zmiany (ranna 6-14 lub popołudniowa 14-22) brało się skaner i zaczynało się swoją pracę tzn chodziło się po magazynie z paleciakiem, na którym była paleta, i na tą paletę wrzucało się przeróżne materiały malarskie. Wydaje się, że to lekka praca? Oczywiście zależy dla kogo. Jeśli cały dzień się kompletuje zamówienia to można zrobić 10-15km piechotą. Nie zawsze jednak dzień zaczynał się od kompletacji. Bywało tak, że dostawaliśmy polecenie sprzątania magazynu albo inwentaryzacja, co skutkuje tym, że niestety mniej można zarobić, ponieważ im więcej skompletujemy przedmiotów (tzn wrzucimy ich na paletę) tym więcej zarabiamy. Tutaj zaczyna się cały "problem" kaemu. Zamówienia bywają różne i prawdę powiedziawszy dopiero kiedy się trochę w tej firmie popracuje to będzie można zrozumieć o czym pisze, ale postaram się to zrobić jak najbardziej zrozumiale. Zamówienie (zlecenie) to jest dana ilość przedmiotów, które musimy skompletować. Np możemy dostać zlecenie gdzie jest 100 pozycji na 7tys objętości (objętość palety informuje nas o tym jak wielkie to zamówienie będzie, na jedną paletę teoretycznie może wejść maksymalnie 1,5tys objętości, ale w praktyce ciężko ułożyć paletę większą niż 1,3tys objętości). To oznacza, że będziemy potrzebować do tego zlecenia 5 lub 6 palet co powoduje, że każdą z nich będziemy musieli owinąć i wysłać dalej co pochłania nasz czas przez co w ciągu dnia mniej skompletujemy i mniej zarobimy za cały miesiąc pracy. Inne zlecenie może być takie: 150 pozycji i 1tys objętości. Takie zlecenie ułożymy na jednej palecie i zajmie ono nam zdecydowanie mniej czasu niż przykład poprzedniego zlecenia. To wszystko sprowadza się do tego że w ciągu 8h pracy można skompletować od 150-500 pozycji (norma to 250). Te zlecenia teoretycznie bierze się ze skanera z kolejki pierwsze z brzegu. Kompletujący nie może sobie wybrać danego zlecenia. Chyba że jest się lubianym przez kierownika i dyspozytora to oni mogą tobie dać najlepsze zlecenie jakie mają w systemie. Dlatego też starsi pracownicy mogą robić 500 pozycji dziennie a młodsi 180. Jeśli skompletujesz 200 pozycji dziennie to nikt się do ciebie nie przyczepi ale jeśli masz od 150-199 to kierownik następnego dnia zapyta się ciebie z pretensjami: "Dlaczego zrobiłeś tak mało?" A to wszystko zależy od tego jakie zlecenie będziesz otrzymywał. Jeśli będziesz dostawał zlecenia na 5 pozycji i 100 objętości to również nie skompletujesz tych 200 bo nie ma z czego. Musisz iść z jednego końca magazynu na drugi po ten przedmiot (co zajmuje czas) potem to wysłać, małe zlecenia nie zawsze musisz owijać, bo możesz je dać na tak zwane paczki, ale jeśli paczkowi są zajęci to tak czy siak będziesz musiał owinąć nawet małą paletę co ciągle zajmuje czas. Kiedy pytasz kogoś lubianego przez kierownika ile zrobił w ciągu dnia pobrań i on mówi 500 a ty się męczyłeś żeby zrobić 200 to ten fakt irytuje. Należy wspomnieć jeszcze o tym że niektórzy kompletujący jeżdżą na wózkach przez co są szybsi i mniej zmęczeni pod koniec dnia niż osoby chodzące z paleciakiem. Możesz mieć uprawnienia na wózek, ale go od firmy nie otrzymasz bo ich ilość jest ograniczona ;] Kolejnym tematem są błędy. Jeśli wyślemy nasze zamówienie, a w nim nie będzie danego przedmiotu, który mieliśmy skompletować to mamy błąd. Za pierwsze 2 tygodnie pracy błędy nie są nam przyznawane. Później za każdy popełniony błąd odbierają nam 50zł. Oczywiście jeśli nie popełnimy żadnego błędu a zrobimy w miesiącu 8000 pobrań to możemy dostać dodatkowo 600zł. Jest cała tabelka, która informuje nas o tym ile można dodatkowo zarobić przy danej ilości błędów i pobrań. Niestety nie mogę jej tutaj udostępnić, ponieważ strona gowork nie daje takiej możliwości. Stawka podstawowa (przy 20 dniach roboczych w miesiącu) to 15zł/h netto. Na miesiąc wychodzi 2400zł + 600zł = 3000zł (przy założeniu 8000tys pobrań bez błędów i 20 dni roboczych w miesiącu). Jednak nie liczyłbym na taką stawkę. Myślę, że 2600zł to jest maks co można wyciągnąć na początku. Czas wypłacania wypłat jest fatalny. Kiedy przepracujesz dany miesiąc to następnego miesiąca (najwcześniej 11 dnia) idziesz podpisać kwitek (do siedziby WAP) i od tego czasu oni mają 21 dni na przelanie twoich zarobionych pieniędzy. W teorii można przepracować dwa miesiące i nie dostać wypłaty. Ciężko tu opisać wszystko i wziąć każdy czynnik pod uwagę, także jeśli ktoś ma jakieś pytania to proszę pytać, chętnie odpowiem. Miłej pracy w Kaemie :)