...i wydaje mu się, że jest sprytny i niesamowitą elokwencją i swietnym dowcipem uciął wszelkie złe komentarze o tej firmie.... , że gołębie zadziobały i że wiórami płacą..... no wydaje mu się, że w tym metoda... ale niestety myli się bo niedoświadczony i więcej mu się wydaje niż faktycznie jest.. a ludzie nie tylko wredni ale sprawiedliwi są.
Prawda o Stigalu jest jedna.
Jest to idealne miejsce na tzw przeczekanie.. jeśli nie masz nic do roboty, startuj bo z głodu Ci zdechnąć nie dadzą, dorobić to się nie dorbisz, a być może czegoś nauczysz, zarobisz ze dwa koła, może mniej -moze wiecej, troche sie napracujesz, ale bedąc sprytnym i elastycznym nie bedzie Ci żle.
Firma zwykła jak tysiące innych- takie jednoosobowe PHU zatrudniające młodych ludzi.
Załoga jest młoda jeszcze nierozumiejąca wielu spraw, ale łatwa w utrzymaniu i zmanipulowaniu. Generalnie taka se firma. Ktoś tam napisał, żę szef potrafi zmniejszyć kase o połowe itd. cóż jednoosobowe PHU czy tam PH jeden[usunięte przez moderatora]trzeba zrozumieć, że pan właściciel może wszystko, normalna sprawa i trzeba pojąć, że tak do działa.
Kierownikami są młodzi ludzie, którym dano szanse i poczucie bycia KIMŚ. Czy są okej? są jacy są, nienajgorsi i nienajlepsi, zwykli młodzi ludzie, którzy nigdzie indziej nie byli i mało jeszcze widzieli, ale ogólnie raczej z tego co pamiętam bezstresowo można ich przerobić jak lipowy kołek.Gdyby chcieli zarabiać poważne pieniądze i pracować w czymś więcaj niż PHU, raczej czymś o kapiatale kilkaset razy większym, zostali by sprowadzeni do powierzchni ziemi. Ale jako, że mają w głowach uczestniczenie w czym wielkim jak planeta są dumni itd.. No ale to tak jak napisałem wcześniej mołdzi ludzie, którzy mało jeszcze widzieli , zatrudniani jako absolwenci.
Szef- w miare rozsądny człowiek, jeżeli potrafisz czytać miedzy tzw miedzysłowami, nie bedzie Ci źle. Mysli bardzo racjonalnie, pare kursów dotyczących romowy i \"manipulacji\" musiał przejść, każdy kto kiedyś miał przyjemność uczestniczyć w różnych szkoleniach wyczuje to bez problemu i wyczuje co powiedzieć, by szefa uczynić szczęśliwym i wielkim.
Jest człowiekiem, który w dość młodym wieku sporo zaryzykował i lubi czuć że pójdzie za to do nieba. Taki typowy małostkowy kapitalista, lubiący się czuś DUZYM, choć wiedzący, że tak na prawde jeszcze nie może za wysoko podskoczyć bo takich jak on jest tysiące. Zwykły dyrektor handlowy czy marketingowiec pierwszej z brzegu normalnie działającej korporacji zjadłby go na śniadanie.
Jako, że fima młoda nie wie jeszcze co to poważne problmy z instytucjami państwowymi itp.. na razie wszystko idze jak z płatka, ale pradziwy test jeszcze przed nim. Życzę mu dobrze, bo w całej jego otoczce MEGSUPERbohatera wiem, że jest taki troche króliczkiem doświadczalnym polskiej trasformacji.
Mówią, że na takich się nasza gospodarka powinna opierać. Może mają racje...
Dla kandydatów do pracy w Stigalu mogę napisać tyle:
Jeśli jestęś młodym człowiekiem , który chce poznac w miare rozsądnie działające, młode przedsiębirostwo to uważam, że warto zaaplikować bo to niezła PIERWSZA praca. Żaden poważny dośwadczony pracownik, poważnego przedsiębiorstwa nie powinien tam startować bo nic sie nie nauczy i niewiele zarobi. To nie jest na razie firma, którą stać na płacenie 3-4tyś. Stawiają na młodych niedośwadczonych,-pomaga im sytuacja na rynku pracy.
Czy doświadczony menager popchnął by ta firmę kilka kroków do przodu? Zrobił by to z palcem [usunięte przez moderatora], ale nie o to w tej firmie chodzi. Ta firma to ryzyko, zabawa jednego człowieka, który miał ambicje zaryzykować i powalczyć o swoje według -własnych zasad i upodobań. Czy ma racje? Oczywiście że ma!
bo to firma to jego życiowa przygoda! Nie sprzeda na dzień dzisejszy maszyny Fimom które mają n razy M kapitału bo jest za cienki na ten czas i nie ma kim, ale kto wie, może kiedyś, przy odpowiedznim rozwoju i dobraniu odpowiednich ludzi będzie wygrywał.
POZDRAWIAM BYŁYCH KOLEGÓW:)))