Jest to dość dziwna firma ponieważ ma siedzibę w Polsce (Bielsko-Biała) a tylko oddział z Berlinie, więc wskazywanie w ogłoszeniach, że pracownicy zawierają umowę z pracodawca niemieckim (usunięte przez administratora)
Dodatkowo nie ma żadnej opieki ze strony rzekomo polskiego koordynatora ponieważ jedna z pracownic biura to niedouczona Pani Agnieszka, robiąca za gwiazdę, i nie znająca żadnego słowa po niemiecku i nie potrafiąca nic pomóc (usunięte przez administratora) a druga to Pani Ania, chamowata i wulgarna, używająca bluzg i wulgaryzmów do pracowników oraz zwalniająca dziewczyny gdy te zwracają uwagę na faktu, że jej kochanej wozi pracowników busem(usunięte przez administratora)
Ostatnią kwestią jest wynagrodzenie: oszustwem jest, że płaca 1200 do 1300 euro po odliczeniu kosztów zakwaterowania za które liczą sobie 250 euro gdyż nawet nie kwaterując się u nich wynagrodzenie wynosi 904 - 1100 euro zamiast 1450 - 1550 euro (jak obiecane).
(usunięte przez administratora).. Panie jeszcze nie tak dawno żądały po 500 zł na "opłatę administracyjną" od osób które się pojawiły do pracy a np. od pracowników z Rumuni (usunięte przez administratora) po 150 euro za to że mogą pracować (albo zapłacą albo nie dostaną kluczy do pokoju) i po 25 euro za załatwienie meldunku... - Tak wygląda, rzeczywistość w tej pracy, nie wspominając o braku jakiegokolwiek BHP, pracownicy ulegający wypadkom przy pracy (bo maszyny są niezabezpieczone i nikt nie realizuje szkoleń z obsługi) dostają wypowiedzenia.
Moje sugestie dla Meat-Pros Sp. z o.o.:
Właściciele powinni zweryfikować pracę podwładnych działających poza granicami prawa a jeśli oni wiedzą i tak kazali dząłac powinni ponieść odpowiedzialność karną.
Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie:
wyrzucić (jeśli faktycznie nie wie co się dzieje w EWG Ebegswalde) Panią Agnieszkę i Anię i umieścić tam kogoś kompetentnego, umiejącego stosować przepisy prawa i mającego odrobinę kultury względem pracowników.