Opinie o W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. w Lublin

Poniżej przeczytasz opinie aktualnych i byłych pracowników o firmie W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o., lecz również Klientów firmy. Przeczytasz poniżej też opinie kandydatów do podjęcia pracy w firmie W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. na temat rozmowy kwalifikacyjnej.

Branże: Produkcja biżuterii i zegarków

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. w Lublin

Znajdź szybko pracę!
Załóż Profil Zawodowy w 3 krokach!

Załóż profil Zawodowy

Швидко знайдіть роботу!
Створіть професійний профіль за 3 кроки!

Створіть профіль професіонала
Pytanie Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 37 dni.
 Pytanie

W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. wystawiła w ostatnim czasie ogłoszenia na Praca.gov.pl. Na chwilę obecną szukają do pracy jako Sprzątaczka.

kandydatka Nowy wpis
Kandydat

pierwsze pytanie które padło na rozmowie kwalifikacyjnej :czy posiada pani męża i dzieci....żenada , tym bardziej że tego typu pytania są łamaniem kodeksu pracy który ewidentnie zabrania takich pytań : "Zgodnie z obowiązującym prawem pracodawca nie ma prawa zadać na rozmowie kwalifikacyjnej pytania o dzieci czy planowaną ciążę. Wynika to wprost z kodeksu pracy" Świadczy to tylko o poziomie tej firmy.

Pytanie Nowy wpis
 Pytanie

Czy w W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. zatrudniani są obcokrajowcy?

Asia

Jestem po wstępnej rozmowie kwalifikacyjnej, która odbyła się przez telefon. Zadzwonił Pan, którego imienia już nie pamiętam. Gdy tylko usłyszałam dwa magiczne pytania: czy jestem mężatką oraz czy mam dzieci, poziom mojego zażenowania całą rozmową osiągnął apogeum. Żenada. Teren Śląska.

5
Moralna
@Asia

Nie od dziś wiadomo, że rekruter jest wizytówką firmy. Przebieg rozmowy powinien miec na celu wymianę potrzebnych informacji jak i zapoznanie się względem osobowości. Słysząc tego typu pytania można wywnioskować jedno. Brak profesjonalizmu rekrutera plus zerowe pojęcie taktu i przyzwoitości.

1
Hari
@Asia

Pewnie był to Rafał - syn właścicieli. Uważa, że całe życie powinno kręcić się wokół pracy i firmy i co smutniejsze, jego właśnie tak wygląda. Gdyby to jeszcze przekładało się na odpowiednie wynagrodzenie. Sama głupio dałam się omamić % od sprzedaży przy niemal minimalnej podstawie. Po czasie okazało się, że to nawet nie jest obiecany 1%, a 0.7 (bo od ceny netto), dodatkowo podatki i inne (usunięte przez administratora) A rywalizacja między sprzedawcami, którzy powinni współpracować, być drużyną, doprowadzała do kłótni, płaczów i ogólnie paskudnej atmosfery na sklepie. Nie wytrzymałam długo, bo wierzę, że praca może być przyjemnością, a gdy idzie się jak na skazanie, to jaka to przyjemność? Teraz pracuję w salonie, gdzie też jest %, ale od sprzedaży sklepowej. Puszczamy chłopaków do zegarków, bo mają największą szanse je sprzedać (klienci już tak mają, że im bardziej ufają w kwestiach technicznych szczególnie przy drogich zegarkach mechanicznych), biżuteria jest nasza, zwłaszcza gdy potrzebna jest kobieca rada, lub bycie modelką. Przy podobnym cenowo asortymencie, do tego z jakim pracowałam u Śliwińskich mamy obecnie wyniki, o których u W.Ś można tylko pomarzyć, co przekłada się na znacznie wyższe zarobki, znacznie lepszą atmosferę i co ważniejsze satysfakcję.

Katalonia Nowy wpis
@Hari

Czyli w Śliwińskim jest płacą minimalna i sprzedaż indywidualna? Przecież to jest jakiś żart. W tej branży zarobki powinny być wyższe. Sprzedaż indywidualna to prastare zwyczaje. Oczywiste jest, że wspólna praca daje lepszy efekt. Jestem zażenowana. Dzięki tym wpisom wiem, że nie warto wchodzić do takiego marazmu.

2
logo firmy Podpięcie Kierowca TAXI
Lublin
OnlyGO
(4 opinie)
Wyślij CV
logo firmy Specjalista ds. Sprzedaży
Lublin
BBA TRANSPORT SYSTEM Sp. z o.o. Sp. K.
(136 opinii)
Wyślij CV
logo firmy Konsultant ds. umawiania spotkań - praca zdalna
Lublin
Cloud Call Center Sp. z o.o.
(154 opinii)
Wyślij CV
Aplikuj na wiele ofert
Jolka

Niepokojące informacje piszecie. Miałam zamiar aplikować

aaaaaa

zgodnie z artykułami w prasie. (usunięte przez administratora) I to by było na tyle jeśli chodzi o firmę w tym biednym mieście

2
Nick
@aaaaaa

To nie podejrzenia , te (usunięte przez administratora) kradną od lat

2
Lubelszczyzna
@aaaaaa

Nie siej człowieku plotek.A co on nie pierwszy i nie ostatni

1
ony

Czy "Pan Rafał" nadal "przeprowadza" rozmowy kwalifikacyjne w tej firmie?

Igor

Czy macie jakiś powód, że tak rzadko tu zaglądacie? Tak dobrze wam się pracuje?Szkoda, że nic nie piszecie

Arek

Są różne zdania na temat firmy. Ja wiem, że to dobry pracodawca. Pewnie opinia zależy od tego jak się pracuje!

Michalina

Opisze sytuacje z którą spotkałam.sie pierwszy raz i mnie wcieło...standard ogloszenie o pracę wysylam cv zostaje zaproszona na rozmowe ...przychodze o umówionej godzinie pani w sklepie nie wie o co chodzi dzwoni do menagera,początkowo nie może sie dodzwonić ale w końcu sie udaje. I hit menager informuje sprzedawce że będzie o godzinie15 a ja byłam umówiona na 12...bez komentarza0

Michalina

Opisze sytuacje z którą pierwszy raz w życiu się spotkałam i powiem szczeże zatkało mnie...ogłoszenie o prace w i ternecie wyslałam cv zostałam zaproszona na rozmowę standard. Jakie moje wielkie zdiwienie kiedy przychodze na rozmowe a tam okazuje sie ze sprzedawczyni nie wiedziała ze są danego dnia rozmowy, ale nic dzwoni do menagera poczatkowo sie do niego dodzwonic nie moze ,w końcu sie udaje i mówi jej że bedzie o godzi 15 a ja byłam umówiona na 12.....

Zuza

Jakieś wskazówki dla kandydata przed rozmową?

Dzieńdobry

Pracowałam w tej firmie jakiś czas. Przychodząc tam, myślałam że złapałam Pana Boga za nogi bo przecież jubiler, a ja nigdy nie pracowałam w tej branży więc doświadczenia jako takiego nie miałam. Dostałam pracę w biurze w Lublinie. Na początku było nazwijmy to kolokwialnie - 'fajnie'. Atmosfera miła, poranne kawki i ciastka przynoszone przez pracowników, naprawdę ok, taka trochę rodzinna atmosfera. Ludzie starsi ode mnie więc poniekąd myślałam, że nareszcie odetnę się od plotkarskich 'składów' pracowników z którymi miałam styczność od zawsze - a czego bardzo nie lubię. Myliłam się, bo chociaż w biurze jeszcze nie było to tak rażące to w salonach już tak. Ale o tym zaraz. Gdy szłam tam do pracy nie wiedziałam, że będę siedzieć przy stole - nie biurku, gdzie ogółem leżało wszystko, na krześle w ogóle nie dostosowanym do 8-godzinnego siedzenia przed komputerem. Jak się później dowiedziałam, kiedyś ktoś poprosił o krzesło biurowe - dostał odpowiedź żeby sobie sam kupił więc odpuściłam. Musiałam prosić o swój służbowy mail by mieć kontakt z klientami przez dobre kilka miesięcy. Telefonu służbowego nigdy nie dostałam MIMO że przy końcu umowy zlecenia była rozmowa iż 'przedłużą mi, bo chcą zobaczyć czy dam sobie radę z rozmową z klientem'. Trochę dziwne jak dla mnie bo pracując w innych firmach kontakt z klientem miałam bezpośredni więc cóż trudnego rozmawiać przez telefon? Poza tym - kiedyś pracowałam u o rok młodszego ode mnie pana. Przychodząc do pracy dostałam własne biurko, własny komputer, telefon i aparat fotograficzny. Więc chyba się da ; ) W każdym razie telefonu brak, żeby zadzwonić do salonu lub klienta musiałam pożyczać od innych pracowników. Praca sama w sobie ciężka nie była ale i do lekkich nie należała. Wszystko zależało od humoru szefowej. Jeżeli był zły to trzeba było się liczyć z tym, że dostaniesz za coś co nie należy do twoich obowiązków ale nie zostało dopilnowane a akurat ty jesteś na widoku. Gdy przyszłam do tej pracy miałam zająć się stroną internetową oraz zdjęciami do wewnętrznych programów. Na rozmowie powiedziano mi, że jako młoda osoba mogłabym wnieść coś nowego, świeżego i ewentualnie poprawić błędy na aktualnej. Zależało mi to raz a dwa, lubię taką pracę więc wzięłam się za to. Siedziałam po pracy w domu z kartkami i wypisywałam najmniejsze błędy, studiowałam tą stronę jak notatki na studiach byle tylko wypaść dobrze. Znałam ją na pamięć. W międzyczasie gdy strona była przygotowywana a ja za dużo pracy nie miałam poproszono mnie żebym pomogła koledze poprawiać atrybuty w zegarkach na stronie i przyznam że nauczył mnie dużo, dzięki niemu wiedziałam co to 5 ATM, poznałam dużo nowych producentów, wiedziałam czym się mniej więcej różnią i czy są warte zakupu czy jednak szybko się psują. Gdy strona była przygotowana zaczęło się poprawianie wszystkiego - byłam odpowiedzialna za biżuterię więc należało do mnie dodawanie nowych produktów, poprawianie i tworzenie opisów zgodnie z informacjami zawartymi w programie wewnętrznym (czasem i tam były błędy a nikt nie wiedział ile dany kamień ma karatów więc musiałam pisać na oko). Z zawodu jestem fotografem, więc patrząc na stare zdjęcia na stronie poprawiałam je sama z siebie by wyglądały bardziej zachęcająco do kupna. Robić tego nie musiałam - chciałam. Gdy przychodziła dostawa nowej biżuterii wybierałam razem z działem hurtu te, które ich zdaniem nadawałyby się na dodanie na stronę. Wiadomo, takie zdjęcia trzeba przerobić aby wyglądały dobrze - w końcu to biżuteria. Były kiedyś rozmowy o zakupieniu baaardzo dobrej komory do robienia zdjęć co oczywiście ułatwiłoby mi pracę ale i same zdjęcia byłyby jeszcze lepiej zrobione i bardziej zachęcałyby do kupna. Jednak rozmowy spełzły na niczym a ja koniec końców musiałam pracować w photoshopie on-line, niekiedy paincie czy gimpie. Niestety, nie zostałam doceniona a wręcz przeciwnie - ciągle słyszałam że nic nie robię, że nie wiadomo za co mi płacą. Zapytałam więc czy mam wrzucać na stronę surowe zdjęcia - dostałam odpowiedź że nie, że "mają być ładne". Nie chodzi o to, że chciałam być ciągle chwalona i głaskana po głowie bo nie, absolutnie ale jeżeli ty siedzisz w pokoju a szefowa zza ściany mówi to i owo nie kryjąc się z tym to chyba nie jest przyjemnie i nawet trochę przykro. Ale zagryzałam zęby i dalej tworzyłam nasz ciekawy team - oczywiście do czasu : ) Reasumując, nie jest to praca dla młodych ludzi bo mimo, że na rozmowie mówili mi że stawiają na nich i że młodzi ludzie są nadzieją itp. itd. etc. to jestem w stanie stwierdzić że to tylko słowa. Dlaczego tak sądzę? Bo mając jakieś pomysły, które niekiedy i aprobowali inni pracownicy dostawałam odmowę bo: - to po prostu się nie podobało - bo ty jesteś pracownikiem a ja pracodawcą i masz robić tak jak chcę. Przykro mi to pisać ale spotkałam się z takimi argumentami i po jakimś czasie po prostu nie chce się otwierać przysłowiowego 'dzioba'. Nie jest też dla lu

anonymous
@Dzieńdobry

Bo Śliwińska to stara jędza, która lubi gnębić pracowników.

Iwona

@kika dziękuję za tyle informacji. Możesz powiedzieć czy już rozstrzygał się aktualny konkurs i czy tym razem udało Ci się wygrać? Co pracownicy W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. robią na takich wyjazdach? Czy firma zapewnia im konkretny plan działania?

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Olga

Podpowiedzcie jaka macie atmosferę w pracy? Czy firma rekrutuje aktualnie?

Kika
@Olga

atmosfera jak u mamy, zapraszam do salonu w Krakowie szukamy pracownika

Iwona

@kika Cieszę się, że podzieliłaś się swoją opinią. Może opowiesz więcej o tym jak wyglądała praca w W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o? Co sprawiło, że to miejsce pracy Ci się spodobało - dodatkowe benefity, atmosfera, czy może jeszcze coś innego? Twoje informacje na pewno będą bardzo pomocne dla innych użytkowników zainteresowanych współpracą z firmą.

kika
@Iwona

Pracując w salonach W Śliwiński ,każdy pracownik może brać udział w konkursach sprzedażowych biżuteryjnych i zegarkowych. Nagrody są atrakcyjne np wyjazd do Szwajcarii na 4 dni ,ale również w postaci bonów lub biżuterii. Praca w tej branży jest ciekawa i rozwijająca ale wymaga doskonalenia i zaangażowania .Tu nie ma miejsca na bylejakość.W salonach panuje rodzinna atmosfera nie ma plotek i obgadywania.Wszyscy się znamy.

Nice
@kika

Byłaś na takim wyjeździe?

kika
@Nice

Nie byłam na wyjeździe ,ale moja koleżanka tak i kolega również. Obecnie walczymy w konkursie brylantowym o wyjazd na tydzień do Antwerpii.

1
kika

Pracuję w firmie już kilka lat i jestem z pracy zadowolona ,ponieważ lubię tą branżę i ludzi, co jest bardzo ważne jeżeli chce się pracować w handlu.Zawsze znajdziemy jakieś niedociągnięcia ,ale gdzie ich nie ma. Jeżeli interesują Was zagadnienia branży zegarkowej i biżuterii również z wysokiej półki ,to na pewno w WŚLIWINSKI będziecie mieli okazję zgłębić te tematy.

Iwona

@40 czy jeżeli nie ma ówczesnego specjalisty ds. marketingu w W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. to znaczy, że coś się zmieniło i to o czym opowiadała ta pani nie ma już miejsca? Czy nowy specjalista wprowadził jakieś zmiany? Co już nie jest aktualne z treści tego wywiadu?

Ewa

W firmie W.Śliwiński pracuję od dwóch lat. To wystarczająco długo by móc wyrazić realną opinię na forum. Zgodzę się z poprzednikami, że praca wymaga dużego zaangażowania i ciągłego poszerzania wiedzy. Szczególnie dotyczy to osób, które nie miały wcześniej do czynienia z branżą jubilerską i zegarkową. Wszystko zależy od podejścia, ale jeśli jesteś sumiennym pracownikiem z czasem praca staje się przyjemna. Na bieżąco organizowane są konkursy motywacyjne z ciekawymi nagrodami. Wspomnę tu również o szkoleniach produktowych. Jedynym stresem jest odpowiedzialność materialna, ale jak do tej pory wszystkie inwentaryzacje wychodziły niemal idealnie. Praca z klientem nie jest łatwa, więc tu różnie bywa… Doceniam stabilizację – umowa o pracę wraz z wszystkimi świadczeniami, wypłata na czas, grafiki zgodne z prawem pracy, urlopy, jak również atmosferę miejscu w pracy. Tu ukłon w stronę kierowniczki, dzięki której wszystko funkcjonuje tak jak powinno. Współpraca z centralą oraz między salonami jest bez zarzutów. Mając doświadczenie i porównując pracę w innych firmach powiem jedno – cieszę się, że trafiłam do W.Śliwiński.

Dzieńdobry

Widzę, że ucięło mi posta dlatego dodam: Praca nie jest też dla ludzi głodnych wiedzy bo oczywiście są szkolenia jednak są one zarezerwowane dla tych którzy zajmują się złotem, srebrem, kamieniami szlachetnymi lub zegarkami. Dla innych albo szkoda czasu albo wydaje się że nie są im potrzebne. Reszta ludzi (tutaj mowa o pracownikach +40) zapewne zostaną bo wiem, że w takich zawodach nie ma zbyt dużej rotacji pracowników a dodatkowo ważne jest najzwyklejsze zaufanie ; ) Mój post nie miał na celu ani nikogo obrazić, wyśmiać i nie został napisany z innych negatywnych pobudek. Nie jest wyrazem zemsty bo powiem szczerze że moje dni w tej firmie były policzone i gdybym to ja nie dostała wypowiedzenia to złożyłabym je kilka dni później : ) A reszcie ludzi nadal tam pracujących życzę wytrwałości i .. picia mniej melisy : )

40
@Dzieńdobry

Ludzie ok.40 też już nie wytrzymują i odchodzą,wystarczy spojrzeć ilu pracowników i od jakiego czasu firma poszukuje.

Zostaw merytoryczną opinię o W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. - Lublin

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Często zadawane pytania

  • Jak się pracuje w W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o.?

    Zobacz opinie na temat firmy W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. tutaj. Liczba opinii, które napisali obecni i byli pracownicy oraz kandydaci do pracy to 1.

  • Jak wygląda rekrutacja do firmy W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o.?

    Kandydaci do pracy w W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o. napisali 4 opinii na temat procesu rekrutacyjnego. Zobacz szczegóły tutaj.

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
W. ŚLIWIŃSKI Sp. z o.o.