Mimo wieku 40>, dostałem zaproszenie SMS na spotkanie tej firmy. Nie wiem skąd mieli numer może z jakiejś ogólnej bazy danych, kiedyś byłem na spotkaniu ze znana i ogólnie lubiana firma Philipiak, może stąd, bo wiadomo że takie dane lubią krążyć... Opis trochę będzie długi, ale myślę że zainteresuje kilka osób, które styknęły się już z tą firma, albo dopiero będą miały okazje.. Spotkanie odbyło się w Kościanie w Finezji. Mimo że podeszliśmy z żoną z mega dystansem to tego spotkania (chociaż naczynia Phlilipaka żona się kiedyś napaliła i kupiliśmy), to to spotkanie było nawet fajnie i ciekawie prowadzone. Od samego wejścia kultura, sprawdzenie obecności z listą gościu i poważna muzyka na wejściu. Trochę to NLP, a trochę pewnie dla relaksu :).
Przedstawiali 5 produktów podczas jednego spotkania. Każdy po kilka minut, jasno i przejrzyście. Główny produkt firmy to pościel z alpaki z materacem z pianka memory. Potem naczynia, robot kuchenny a'la Thermomix, odkurzacz bezprzewodowy i jakieś urządzenie dziwne do masażu, pas czy kołnierz masujący. Firma Farma Snu współpracuje z druga firma, (Salute Polska czy jakoś tak) co ma wejść niedługo na Polski rynek i do dużych sklepów. W ramach właśnie tej reklamy łączonej demonstrowal nowe urządzenia: właśnie ten robot, odkurzacz i pas masujący. Wszystko przygotowane dobrze i profesjonalnie, na wszystkie produkty przygotowane plakaty reklamowe i ulotki. Produktu można było obejrzeć i to co na wystawie, było naprawdę spoko jakości, wykonane z porządnych materiałów, zdarzył się plastik gdzie nie gdzie ale to raczej normalne.
Naczynia z ciekawości sprawdziłem (usunięte przez administratora) i wagę i praktycznie to samo co te żony... Zestaw nie był aż taki duży jak nasz, patelnia trochę mniejsza ale ogólnie OK. I przede wszystkim byl symbol 18/10 czyli mają faktycznie stał chirurgiczna, jeśli ktoś się orientuje. Prowadzący zachęcał nawet ,że śmiało można sprawdzić wszystkie te produkty, tj. opis i ceny, bez problemu na stronach producenta. Nie omieszkałem sprawdzić cichaczem i ... faktycznie ceny w kilku sklepach z podobnymi produktami premium, wcale nie odbiegają wielce od tych z tego spotkania. Pozostaje jedynie kwestia gwarancji i czy te produkty naprawdę wytrzymają na tyle lat co firma gwarantuje... Żona napaliła się na robota, z bliska wykonany naprawdę bardzo dobrze, praktycznie Thermomix, tylko bez podłączenia wi-fi. Ja jednak tym razem powiedziałem stop, żeby najpierw powykorzystywać zestaw tego całego Phlilipaka.
Niektóre produkty pod koniec spotkania dobrowolnie można było zamówić w ramach przedsprzedaży, oferowali pakiety 2 lub 3 produkty w jednej cenie, co w sumie wydawało się nawet bardzo korzystnie, ale tylko dla 3-4 osób z jakiejś listy osób chętnych, żeby w przyszłości przyjść i zrobić reklamę. Z oferty skorzystały chyba wszystkie zainteresowane osoby. Prowadzący mówił też otwarcie dla tych co byli chętni, ze główna forma zakupu, czyli raty są oprocentowane lub można też na raty firmowe zero procent (tak wzięliśmy Phlilipaka), jeśli raty zero to prawda to duży plus dla firmy.
Na spotkaniu 60% osób to faktycznie osoby 60+, ale pary w naszym wieku też były na sali. Na końcu można było podejść i porobić zdjęcia, wszytsko na luzie i bez żadnegoego narzucania czegokolwiek. Zbyt różowo było i na koniecznie nie wierzyłem tylko do końca w ten obiecany prezent - robot kuchenny mniejsza wersja Thermomixa. No ale nie mogę powiedzieć był robocik dla każdej pary, wiaodmo że trzeba podchodzić z dystansem i jak ktoś jest w miarę inteligentny, powinien wiedzieć że nie dostanie, czegoś o wartości nominalnej 5k (Thermomix), ale ten który dawali, jak za darmo to i tak spoko. Chociaż widziałem że niektórzy dopytywali się że chcą dwie sztuki bo tak mieli obiecane i były to jeszcze osoby pojedyncze. Nie wiem jak ludzie słuchają, potem narzekają że ktoś ich tak łatwo wkręca :D
Mi tak te gratisy i tak koło nosa, na nic nie liczyłem, bo i tak przyszedłem głównie zarobić rozeznanie i podejrzeć techniki sprzedaży i cała otoczkę. Pozdrawiam, może opinia sie przyda innym chętnym.