MIA Sp.z o o

Kraków

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 34 ocen.

Opinie o MIA Sp.z o o

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie MIA Sp.z o o

Diemia

Dużo pisze się na tej stronie o porfesjonalizmie firmy MIA i jej realizacjach na terenie Niemiec. Tymczasem na stronie internetowej firmy pod zakładką „o nas” w wersji niemieckiej jest zdanie: „Zahlreiche Kunden schätzen sich die Zusammenarbeit mit der MIA ...“ Podany passus zawiera rażące błędy językowe. Prawidłowe zdanie brzmi: „Zahlreiche Kunden schätzen die Zusammenarbeit mit MIA ...“ Niestety czasownik „schätzen” nie jest w języku niemieckim czasownikiem zwrotnym i nie ma takiej budowy jak polski czasownik „cenić coś sobie”. Jest to zwykła kalka językowa, na którą nabierają się tak zwani polscy germaniści po UJ. Żaden Niemiec nie powie też nigdy „mit der Google” lecz po prostu „mit Google”. Nazwy niemieckich firm są zwykle rodzaju nijakiego, jeśli nie pojawiają się w kontekście określenia spółki. Można na przykład napisać „mit der MIA GmbH” ale nigdy „mit der MIA”. Toi wyższa szkoła jazdy. Kiedyś byłem na rozmowie w tej firmie z propozycją pracy na stanowisku z biegłym niemieckim. Nie znam osoby, która w Polsce w równie zaawansowanym stopniu co ja znałaby zarówno język polski jak i język niemiecki. Na rozmowie zapytano mnie jak jest po niemiecku „turkuć podjadek”. Oczywiście nie wiedziałem, co dobrze o mnie świadczy, ponieważ żaden Niemiec, który nie jest entomologiem, nie zna tego pojęcia. Turkuć podjadek jest znany w Polsce z bajek i z mowy potocznej, w Niemczech dużo mniej. Na świecie jest od 2 do 3 milionów gatunków owadów i każdy ma nazwę. Przeciętny Niemiec, tak jak i Polak, może wymienić najwyżej dziesięć. I na pewno nie będzie to turkuć. A czy w MIA wiedzą jak jest po niemiecku „wietek gorycznik”? To też jest ważny owad, choć nie dla retailu. Jakoś ten entomologiczny profesjonalizm firmy MIA nie przekłada się na podstawy niemieckiego. Takich przykładów błędów merytorycznych i stylistycznych jest oczywiście na stronie MIA dużo więcej. Nie chce mi się ich cytować. Żaden polski germanista ani tłumacz z renomowanego biura ich nie wychwyci, bo ich nie zobaczy. Do tego trzeba kilkadziesiąt lat praktyki językowej w obu językach i ogromnego wyczucia językowego. Umiejętności językowe to - oprócz wiedzy - głównie sfera inteligencji i wyczucia, a ta są niestety wrodzone. Pozdrawiam firmę MIA i życzę jej więcej profesjonalizmu. Słowa muszą się pokrywać z tym, co się robi. Tekst najlepiej dać do przeczytanie Niemcowi z bardzo dobrym wykształceniem. W Polsce takich jest mało. Albo zwrócić się do mnie jeszcze raz. Wiem, że to boli, ale czasem warto się przełamać.

Polak Mały
@Diemia 30.09.2017 21:32
Dużo pisze się na tej stronie o porfesjonalizmie firmy MIA i jej realizacjach na terenie Niemiec. Tymczasem na stronie intern...

Dziękujemy za sugestie. Zostaną skierowane do biura tłumaczeń. Zapraszamy do współpracy przy tłumaczeniu tekstów. Każde zaangażowanie doceniamy. Z reguły, po jakimś czasie również te ambiwalentne stają się nam życzliwe...

JOHAN

Brawo dla Pluszowego...

Marta

@marek, czy wystarczą tutaj same chęci, nastawienie i cechy charakteru? Jakie doświadczenie trzeba mieć, żeby się do MIA dostać, ale nie ma staż, jak pytałam wcześniej, tylko na normalne stanowisko?

Marek

Jeśli lubisz wyzwania, pracę z zagranicznymi klientami, komunikację w obcych językach i wyjazdy do wielu znanych miejsc, przychodź. Czekamy na Ciebie. Jesteś pełen energii, potrafisz cieszyć się życiem i chcesz się uczyć i udoskonalać, to miejsce będzie dla Ciebie dobre. Dobrze życzysz ludziom, potrafisz koncentrować się na ich dobrych stronach, jesteś wymagający, ale wyrozumiały, potrafisz sprawie działać w warunkach dużego stresu, sprawdzisz się szybko. Pracownicy Mia to grupa blisko współpracujących ze sobą ludzi, ktorzy cenią sobie pracę wśród profesjonalistów. Jeżeli jesteś na początku Twojej drogi, bardzo dużo się tu nauczysz.

Marta

@Paweł właśnie bardzo dobrze, że pracodawca tutaj odpisuje i odnosi się do postów innych użytkowników - dzięki temu potencjalny pracownik wie, że może liczyć na rzetelne informacje z tej strony. Warto pamiętać, że obraz przedstawiony na forum może znacznie różnić się od tego w rzeczywistości.

anonim

(usunięte przez administratora)

Prezes

Tak. Jest możliwość staży. Proszę pisac na adres personel@mia.com.pl z tytułem STAZ.

Prezes

Sprostowanie do większości dziwnych tekstów, które są zwyczajnie naciągane. 1) urlopy są normalnie przyznawane. 2) paczka była i jest, m.in dzięki temu firma dalej się rozwija i robi lepsze wyniki przy mniejszym składzie osobowym. W tym momencie, chyba najbardziej zgranym. 3) z powodu "humorów prezesa" odeszla jedna osoba i dobrze, że sama odeszła, bo ilość błędów, które popełniła przerasta dobry smak i chyba każdego w Mia po drodze z równowagi wprowadziła i oby pracę czym prędzej znalazła, jak wszyscy inni pracownicy albo zwolnieni albo Ci, których headhunterzy "złowili". Żywię nadzieję, że przynajmniej odczuwa ulgę pisząc tutaj, jeżeli to ta właśnie osoba. 4) szacunek i okazywanie go wszystkim ludziom zawsze było dla mnie bardzo ważne. Jestem pewny, że większość pracowników to potwierdzi. 5) od jakiegoś czasu osobiście angażuję się w pisanie na tym portalu, żeby zrównoważyć negatywne posty, moim zdaniem pisane przez ludzi zwolnionych, którym już na tej firmie nie zależy a którzy tęsknią za przeszłością i rzeczoną "paczką". Zmiany, które są prowadzone w Mia są dla wszystkich trudne, ale to chyba "signum temporis". Opóźnień w wypłatach więcej być nie powinno. Były spowodowane głęboką restrukturyzacją firmy. 6) to moje tutejsze "równoważenie" wspomniane mija się z celem. Tracimy czas, bo zaczyna to mieć charakter zabawy pt. "Sprzątanie po kimś". Wolę zatem zostawić to dla wszystkich chcących sobie popisać. Bez znaczenia, czy chcą pochwalić tę firmę, czy zwymiotować na nią. Życzę Wszystkim wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że za kilka lat zdecydowana większość, może nawet wszyscy a zwłaszcza dzisiejsze "Mękoły z Gowork.pl" docenią szkołę, jaką dostali w Mia biorąc za przykład wielu byłych pracowników, którzy piastują rozmaite funkcje w wielu firmach. Niektórzy dyrektorskie, inni specjalistyczne. Wielu jest za granicą w najlepszych światowych korporacjach. Jako menedżer jestem dumny z tego, czego nauczyłem przez lata moich podwładnych i jakie otwarłem przed nimi drzwi. A miarą tego jest właśnie ich powodzenie mierzone m.in. karierą, którą notują. To mój największy sukces przez 18 lat w Mia i te setki osób, które przez naszą firmę przeszły krócej lub dłużej w niej będąc. Pamiętajmy! Nie każdy nadaje się do pracy w Mia i nie każdy będzie chciał pracować w branży wyposażenia sklepów sieciowych, bo to wyjątkowo trudne zajęcie. Kilka lat temu jeden klient, Holender powiedział: "this is fucking retail" i niech ten slogan będzie hasłem dla odważnych, którzy chcą tu spróbować. Nie każdy też będzie mógł mimo swoich starań, bo zwyczajnie będzie to dla niego za skomplikowane, za dużo lub za długo a to już weryfikują klienci sami i pracownicy wokół i albo taką osobę bronią albo odrzucają, bo najczęściej przez jej zaniedbania ta rzeczona zgrana paczka musi później naprawiać błędy "Mękoły"... Wysyłam dużo pogody ducha na koniec. Tyle życia przed nami jeszcze i trzeba je dobrze przeżyć... Zatem wybierajcie dobrze i cieszcie się! Ja czekam na odważnych i z odważnymi działam. "Losers focus on winners. Winners focus on winning." Conan McGregor

Marrunk

Kiedyś to nie była firma - to była paczka zgranych ludzi, którzy potrafili zrobić wszystko żeby doprowadzić projekty do końca na czas za wszelką cenę. Teraz to już tylko wspomnienie bo przez zachowanie Prezesa duża część starej dobrej kadry odeszła. Szkoda. Może prezes w końcu się opamięta i nie pozwoli odejść tym którym na tej pracy naprawdę zależy, ale nie chcą znosić wiecznej huśtawki nastrojów szefostwa i robienia awantur, braku możliwości pójścia na urlop czy zwyczajnego braku szacunku.

krakowskie wzgórza

Jeszcze na Kwiatowej zdarzały się problemy z wypłatami, ale jakoś było, fakt fajna atmosfera wtedy była, pracownicy z wieloletnim stażem. Dawało się radę. Teraz jak jest nie wiem. Wygląda to mało ciekawie. Prezesie po co była ta przeprowadzka, po co tyle kasy włożonej na inwestycje w nie swoją nieruchomość, to zapewne zjadło sporo pieniążków plus czynsz. Ale powodzenia mimo wszystko. Dominiku dasz radę przetrwać ten ciężki czas, bo jeśli nie Ty to kto, nadejdą lepsze czasy ale nie spinaj się tak mocno...... więcej luzu....

Wodnik

Czytanie gowork.pl jest jak pływanie w polskiej rzece. Czasem można napotkać rybę a czasem nieczystości. Co, kto lubi znajdzie...

Pro

Cieszę się, że tam pracuję. To wyjątkowe miejsce i świetni ludzie. Oby wszędzie panowała taka atmosfera i oby wszystkie firmy tak podchodziły do biznesu. Trwa nabór na różne stsnowiska. Czekamy na nowych pracowników: pozytywnych, gotowych do wyzwań i pracy z wymagającymi klientami z Europy Zachodniej. Tu się zawsze działo i będzie się działo!

Babajag

Niebieski dach, latają w kółko po tym biurze. Byłem widziałem. Teraz mozna na luuuuzie... W Krakowie jest tyle miejsc, gdzie nie trzeba się wysilać.

Andrzej

Czy ktoś wie, czy rekrutacja na stanowisko Konstruktora się zakończyła? Nie dostałem informacji zwrotnej, a prawda jest taka, że każda ceniąca się firma powinna dać taką informację. Ktoś poświęca czas, rysuje modele i nic niewiem, a minęło 1,5 miesiąca... Może ktoś z pracowników by się wypowiedział ?

Znudzony
@Andrzej 11.07.2017 10:59
Czy ktoś wie, czy rekrutacja na stanowisko Konstruktora się zakończyła? Nie dostałem informacji zwrotnej, a prawda jest taka, ż...

Może warto zwyczajnie zadzwonić i zapytać...

Zbyszek

Wielu klientów ceni sobie współpracę z MIA przede wszystkim ze względu na nasze umiejętności rozwiązywania problemów za granicą o każdej porze dnia i nocy. Inni doceniają nas ze względu na uzyskane oszczędności produkcyjno logistyczne. Większość współpracuje z nami ze względu na dostarczaną jakość. Dlatego 95% naszej produkji od bardzo dawna idzie na eksport. W Polsce nie ma wielu firm, które prowadziłyby taką działalność równocześnie.

Bob

Pracowałem - nie warto. Wynagrodzenie nie odbiega od średniej krakowskiej. (usunięte przez administratora) Zbyt duża konkurencja na rynku pracy żeby pchać się w taką firmę...

Wodzirej

Przez 18 lat wydarzyło się w Mia dużo dobrego. Chyba nie ma w Europie Wschodniej firmy, ktora mialaby w retailu lepsze portfolio klientow. Teraz idzie najlepsze. Nowe produkty i technologie nieznane na rynku. Rozwinęła się nowa sportowa działalność. Otworzył się rynek w Kazachstanie. Tam jest nowa spółka. Będzie się działo! Wbijajcie!

Doradca

"Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowaniecharakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami. Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji. Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasadnetykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[3], w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie." Z Wikipedii...

Marcin

Słyszałem, że jest 200 dni w roku na wakacjach. Ma własny odrzutowiec i helikopter.

Lolo

To ten prezes jakis podróżnik?

Ovserwator

Ooooo. Znawcy.... ciekawe co to za znawcy.

Troll

Strasznie im zazdroszczę tego rozwoju. Aż mnie trzęsie...

Kicia
@Troll 02.06.2017 18:43
Strasznie im zazdroszczę tego rozwoju. Aż mnie trzęsie...

Zajmij się czymś konstruktywnym. Zacznij rzeźbić, muzyka też uspokaja. Albo na kobzie zacznij grać. Może pracę lepszą znajdziesz. Wszystko się ułoży.

Dziki

Dają czadu! Obsługują takie firmy, że czapki z głów. Słyszałem, że trzeba dużo jeździć po świecie. Do Francji podobno cały czas, bo tam chyba z Lacostą coś robią. Do Niemiec i Szwajcarii jeżdżą cały czas.

Spokojny

Fajna firma. Jakieś problemy podobno mieli i już po wszystkim. Ludzie trzymają się razem, to rzadkie. Firma ma nowe kontrakty podobno na Dalekim Wschodzie i w Anglii. Chcesz pracować na międzynarodowych rynkach warto tu być. W Krakowie trudno znaleźć taką pracę.Jak chcesz spokojnego zajęcia, to miejsce Ci się nie spodoba.

obiektywny

Brak płynności finansowej od kilku miesięcy. Wynagrodzenia wypłacane z opóźnieniem ale wypłacane. Jeśli jest to Twoja pierwsza praca i nie masz zobowiązań, kredytów itp. dużo się nauczysz. Jeśli masz już pracę, rodzinę i np kredyt i chcesz zmienić na tą chwilę stanowczo odradzam. Opóźnienia w wypłacie czasami 1-3 tygodniowe skutecznie pozbawią cię snu. Atmosfera w dalszym ciągu dobra, ludzie sympatyczni chodź zestresowani sytuacją. Zbyt duża rotacja spowodowana względami finansowymi.

Ktoś

Niestety, tylko znajomości się liczą w tej firmie. Plotki, brak rozwoju-nie polecam

nikt
@Ktoś 01.03.2017 15:55
Niestety, tylko znajomości się liczą w tej firmie. Plotki, brak rozwoju-nie polecam

A kogo z kim?

Precel
@Ktoś 01.03.2017 15:55
Niestety, tylko znajomości się liczą w tej firmie. Plotki, brak rozwoju-nie polecam

A jakąś fajną plotę masz?

jadzia

Widziałąm ogłoszenie, że posuzkuja Asystentkę Biura do Krakowa, jednka n=zastanwiams ie czy oferta akualna jest, Prosiaczek' napisałeś, że firm ajest fajna i że można zdobyc tam sukces właśnie czegoś takiego suzkam

Prosiaczek

Spróbuj. Najwyżej uciekniesz... zresztą po niezwykle AAAsertywnym sposobie wyrażania się, myślę, że możesz mieć kłopoty komunikacyjne najpierw a potem z utrzymaniem posady w efekcie.

Prosiaczek

Fajna firma. Lubię ją. Ludzie i klimat. Radzą sobie i rozwijają się na rynkach całego świata. Teraz weszli w Crossfit. Kto tu pracuje, w życiu osiągnie sukces...

obserwator

Treść powyższa smutna i powszechnie znana w internecie. Posty na tym portalu zaczynają przypominać jakąś polemikę między kimś, kto chce dobra dla tej firmy a kimś, kto nie życzy dobrze ani tej organizacji, ani pracującym w niej ludziom. Ktoś, kto żywi się strachem innych. Ktoś nieszczęśliwy i niespełniony. Może ktoś, kogo już nie ma, albo ktoś, kto nie umie podjąć dobrej dla siebie decyzji i odejść zamiast siać defetyzm, zarażać zniecheceniem i zakulisowym manipulatorstwem. Oby zaznał spokoju i szczęścia...

Mrówka

Idealnie do opisu firmy pasuje pewna opowieść „Codziennie wcześnie rano, małe mrówki przybywały do firmy i natychmiast rozpoczynały pracę. Produkowały dużo i czuły się potrzebne, i szczęśliwe. Szef lew, był zdumiony widząc, że mrówki pracują bez nadmiernego nadzoru. Pomyślał, że jeśli mogą one wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałyby jeszcze więcej, gdyby miały nadzorcę?! Zatrudnił, więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie, jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów. Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Po jakimś czasie okazało się, że karaluch potrzebuje sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz... Zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych. Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystywać do prezentacji na zebraniach Zarządu. Tak, więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i... Zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki. Mrówki, kiedyś tak produktywne i zadowolone, że są potrzebne, nienawidziły nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, tzw. narad tudzież nasiadówek, które zabierały jej większość czasu, który mógłby być przeznaczony na produkcję...! Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowały mrówki. Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła. Cykada, potrzebowała też komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu... Doszło do tego, że dział, w którym pracowały mrówki stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy są nerwowi... W tym czasie karaluch przekonał szefa lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska i oceny pracowniczej. W tym czasie, przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówek, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu. Zatrudnił, więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania. Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem: W dziale jest przerost zatrudnienia...!!!!!!!!!” Zgadnijcie, kogo lew zwolnił, jako pierwszych? Oczywiście mrówki, gdyż..........? Wykazywały brak motywacji i negatywną postawę".

Sędzia nr 6

Lepsze jest wrogiem dobrego. Reszta to wynik postawy. W internecie każdy sobie coś tam napisze. To takie lekkie i gładkie. Zwłaszcza ocenianie innych po cichu i w komforcie ukrycia i anonimowości. Ten nasz "brave new world". Tyle jest do zrobienia na szczęście jeszcze...

ZZ

Jak ktoś z kręgu firmy pisze takie peany pochwalne na swój własny temat, to źle to świadczy o firmie. Niezły młotek, nomen omen.

Młotek

Są i kursy i szkolenia. Dofinansowuje się naukę języków obcych.W ludzi się inwestuje dużo czasu i troski. Rotacja od lat poniżej 5%, czyli chyba w tej firmie musi być dosc dobrze. Promuje się zaangażowanie, inicjatywę i pomoc innym. Umiejętność pracy w grupie i zrozumienie celu całej organizacji są również wyróżniane. Można bardzo dużo się nauczyć od kolegów i klientów z całego świata; najwięcej uczących chętnych do studiowania zarządzania projektami, pokonywania trudności i chęci rozwiązywania najtrudniejszych zagadnień biznesowych. Firma ma nową, bardzo atrakcyjną siedzibę. Wdraża się nowatorski system zarządzania partycypacyjnego. Chcący się rozwijać, entuzjaści i pasjonaci świetnie się tu odnajdują. Firma potrafi docenić starania budujących ją ludzi, toleruje błędy i pomaga je naprawiać. Trzeba ją opuścić, żeby docenić, co się straciło. Warto tu przyjść, żeby się sprawdzić. Zdobyte doświadczenie przyda się w każdej nowej pracy a zawarte przyjaźnie będą kontynuowane długo po. Lekcji religii nie ma. Chętni do ich wdrożenia z pewnością sprawdzą się gdzie indziej ;-)

Mordor

Co do ludzi, atmosfery, klientów i wymagań się zgodzę. Ciągle jeszcze w tych kwestiach trzyma poziom. Pracy sporo, trzeba się orientować. Kursów nie ma, szkoleń też. Zasadniczo z tej firmy się nie wylatuje jak się robi swoje. Ale trzeba pamiętać, że jest to firma prywatna gdzie jest jeden BÓG, ale w trzech osobach ;-) Co do zarobków to w zależności od stanowiska, doświadczenia i umiejętności - wszystko do negocjacji. Ogólnie na średnim poziomie.

młody

napisał chyba ktoś z działu personalnego

Mickey

Atmosfera ok. Bardzo fajni ludzie. Pracuje się dużo. W tej firmie poprzeczka jest postawiona wysoko. Liczy się tylko sukces. MIA ma wielu znanych klientów. Najlepsze światowe marki. Dużo się wymaga od współpracowników, i to nie tylko od podwładnych. Płace przyzwoite. Jak chcesz się wiele nauczyć w krótkim czasie; przyjdź. Jeśli szukasz łatwego zajęcia i spokojnej posadki nie próbuj, nie dasz rady...

Zostaw opinię o MIA Sp.z o o - Kraków

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie MIA Sp.z o o