Czas na moją opinię na temat pracy w tej firmie :)
Przeprowadziłam pewien experyment w Telbridge Radom, aby przekonać się osobiście o jakości pracy w tej siedzibie. Wystarczył miesiąc na zebranie dowodów, że "przełożeni" kręcą pod siebie.
Supervisor powinien:
•odpowiadać za zatrudnianie, szkolenie, motywowanie i rozwój podległych pracowników,
jednak tutaj doświadczyłam dziwnych manipulacji.
Zatrudnienie oparte na bardzo niskich zarobkach, żerują na niewiedzy nowych pracowników ... niedopowiedzenia co do procedur przyznawania premii uznaniowych ... motywacją jest obcinanie ludziom godzin wypracowanych, tak by nie otrzymali za wysokich premii albo wogóle :) A niczego niestety nikt im niby nie udowodni - niby :)
Wracając do szczegółów ...
praca rozpoczęła się dość w miłej atmosferze, dziewczyny prowadzące szkolenia fajne, ciekawie przekazują informacje, umowa podpisana i do pracy :)
Już na samym wstępie wiele niejasności, tyle wiedziałam ile w kuchni usłyszałam od ludzi. Nikt przed przystąpieniem do pracy nie wyjaśnił nam jakie są zasady przyznawania premii, jak można ją uzyskać ... sprzedawać, sprzedawać ... tyle mieli do ogłoszenia.
Kiedy komuś nie idzie stoją nad nim i stresują go ... to ich sposób motywujący pracownika ... podpinają się i przeszkadzają w rozmowach z klientami, wprowadzają w błąd, bo sami są niedoszkoleni :) Kiedy pytasz o coś, o co klient zapyta każdy z supervisorów mówi inaczej :) i tak naprawdę dalej nie jesteś pewien co odpowiedzieć rozmówcy na linii. Robisz co możesz, by "wyjść z twarzą", ale po co i tak tego nie docenią "przełożeni" ... liczy się sprzedaż!
Sprzedasz i tak nic za to nie dostaniesz, bo składa się na nagrodę zbyt wiele czynników, jeden wyklucza drugi ... śmieszne procedury :)
A kiedy się uprzesz, by spełnić wszystkie kryteria i tak premii nie dostaniesz bo utną Ci godziny w najmniej oczekiwanym momencie i dowiesz się za późno byś mógł dopracować godziny do progu premiowego.
Ja osobiście tych supervisorów odebrałam jak takie hieny, które żerują na pracy agentów, na ich ambicjach. Siedzą na boku i ostrzą zęby kogo tu dziś ugryźć ... za szyderczym uśmieszkiem kryje się chęć zysku. I to podwórkowe zachowanie, jak na dzikim zachodzie kasi, tylko jej lasso dać w łapę, skąd oni ją wzięli :))) wrzeszczy na sali, że trudno zebrać myśli na rozmowie ... takie są tam warunki pracy :)
No ale czymś trzeba nadrobić ;)
Niemniej jednak bardzo pozytywnie odebrałam w tej firmie szkolące dziewczyny: Dorotkę, Dominikę i Karolinę. Moim zdaniem to kompetentne osoby na właściwym miejscu, mające szacunek do ludzi z którymi obcują.
Chociaż M..... też na początku wydał mi się ok ... no cóż pozory mylą ...
Nie będę się dłużej tutaj rozpisywać, więcej napiszę w swoim artykule ;) czytajcie gazety :)
P.S. Z tego miejsca pragnę pozdrowić wszystkich konsultantów tam pracujących, to cudowni ludzie, ambitni, stwarzający naprawdę rodzinną atmosferę. Ale szkoda czasu na Telbridge. Nie pozwólcie sobą pomiatać!
A i jeszcze jedno ... za moją wypracowaną premię [usunięte przez moderatora] kup sobie coś ładnego, bo żal na ciebie patrzeć :(
Reasumując ... negatywne opinie o pracy w tejże firmie ... to wszystko nie jest warte Waszego czasu i umiejętności, zważywszy na żenujące zarobki, nieadekwatne do wykonywanej pracy i nieludzkie traktowanie pracowników.