To nie jest praca na dłużej. Choćbyś chciał zostać to się nie da tak pracować w tak ciężkim klimacie i atmosferze. Firma to (usunięte przez administratora)! Kierownik nie ma pojęcia o prowadzeniu magazynu o tym jak zatrzymać pracownika. Jakioś mu się to udaje póki co metodami rodem z korei północnej. W dzisiejszych czasach wiele firm ma normalne metody dbają o ludzi, nie w tej firmie - tutaj jesteś nikim do pomiatania.
Twoja godność osobistą się nie liczy, to że jesteś człowiekiem, nie maszyną też się nie liczy.
Masz robić i najlepiej jeszcze zostać na za darmo po godzinach.
Jest ogromne ciśnienie i parcie w pewnym momencie coś może nie wytrzymać napięcia i puści.
Tam całe to napięcie spada na pracownika szeregowego - niewolnika.
Pracodawca nie szanuje ludzi, nie płaci obiecanej premii i robi wszytko żeby ją zabrać. Ludzie odchodzą i obrywają za to inni pracownicy. Pomimo iż to kierownictwo nie potrafi zapewnić normalnych warunków pracy w których ktoś normalny chciałby zostać dłużej.
Zostają głównie Ukraińcy. Na wszytkie magazyny jest tylko jeden człowiek który tu pracuję od początku - czyli tylko 3 lata. Kilka osób które pracują 1-2 lata. Można by ich policzyć na palcach jednej ręki. Zastępca Szyby kierownika też odszedł bo nie mógł wytrzymać wyzwisk.
W firmie nie ma systematyzacji pracy, wszytko jest bez przerwy pod ścisłym nadzorem jednego gościa. Nikt nie nadzoruje jego metod bo przynosi zyski.
Nikomu nie ufa, wszytko kontroluje, nigdy nie robi sobie przerwy. Psychol.
Człowiek ten pogubił się mocno w tym co robi i zatracił człowieczeństwo tego stopnia że w domu zamiast odpocząć, oglądnąć film czy tv on ciągle ogląda kamery, gdy zobaczy kogoś kto mu się nie spodoba od razu dzwoni...
Czy przypadkiem ktoś sobie nie usiadł na chwilę czy przypadkiem nie zwolnił kiedy już wykonał całą robotę. Dzwoni z domu, gani pracowników, nie potrafi odpuścić.
Pomimo iż jest kierownikiem, ciągle musi wszytkim udowadniać że rządzi. Czyżby kompleksy?
Nigdy mu nie wystarczy że praca jest wykonana.
Musisz czuć się poniżononyn żeby on był zadowolony... Musi cię zgnoić, ty masz wszytko brać na siebie i dopiero wtedy będzie zadowolony - do następnego razu.
Polityka jest taka że jego żołnierze mają pracowników odciągać od tego co robią, dla zasady. Żeby wiedzieli kto rządzi.
Oni mają takie rozporządzenie żeby podchodzić do pracowników, kazać im zostawiać to co aktualnie robią i dają inne zadanie. Po chwili powtórka z rozrywki. Nikt tego nie zniesie na dłuższą metę. Nie da rady, psychicznie nie wyrobisz. Mobbing pełną parą.
Najlepsze jest że mają narzędzia, mają możliwości żeby dać ludziom pracę i rozliczać z wykonania tej pracy. Ale kierownikowi to nie wystarcza. On ciągle wszytko kontroluje osobiście. On musi ci ciągle parzyć na ręce, bo tak bardzo się boi. Nie potrafi dać człowiekowi pracy i się odczepić. Później rozliczyć czy praca jest wykonana tylko stoi z batem nad tobą bo żadna sekunda za którą firma ci płaci nie może być zmarnowana. Tylko szybciej i szybciej.
Nikt tego nie wytrzyma, jedynie sąsiedzi z za wschodniej granicy. Którzy i tak śmieją się z niego za plecami.
Klimat w pracy jest taki że nikt nikomu nie ufa, każdy donosi każdą najmniejszą pierdołę.
Są ludzie zdolni zmyślać donosy żeby podliczać się kierownikowi. Inni za to obrywają niesłusznie żeby ten mógł prosić o podwyżkę której i tak nie dostanie.
Jest tak ogromne parcie i ciśnienie że praca jest ciężka do zniesienia psychicznie. Pieniądze są żadne. Wszędzie tyle zarobisz że spokojem albo nawet lepiej. Nawet jak już wszytko robisz najlepiej jak potrafisz i tak będzie źle. I znajdzie się powód dla którego nie dostaniesz premii albo podwyżki. Taka polityka firmy.
Mocno odradzam. Jak masz inną opcję - bierz!!!