Kandydat30.07.2024 19:23
Kandydat
Miałem przyjemność brać udział w procesie rekrutacji na Regular PHP.
Sympatyczna rozmowa z HR, która lekko odklejona nie ogarnia co się dzieje na rynku - recesja i że poza oczywistym skillem twardym to trzeba być teraz malarzem, tokarzem, akrobatą, krawaty wiązać i usuwać ciąże.
Super pozytywna i konkretna rozmowa z Tech Leadem, który bardzo zachęcił, bo projekt miał być od zera z nowymi techami, a nie kolejny legacy.
Następnie krótka i mało konkretna z PMem, bo "oni jeszcze kompletnie nie wiedzą jak tym projektem zarządzać".
Po czym feedback - fajnie, że w ogóle, ale kompletnie po czasie gdy już stwierdziłem, że mnie olali: "No, chyba ci się tylko wydaje, że tak dużo umiesz. Taką postawą będziesz wprowadzał nerwową atmosferę konkurencji z architektem, tech leadem i pm. Dziwne, pozostałe osoby, które przyjmujemy z tobą też tak mają. Musimy z wami nad tym popracować. A w ogóle, to czy ty nie będziesz przypadkiem pracował za wolno i czy będziesz chciał współpracować z młodszymi?".
Lol? No takich tekstów jeszcze nie słyszałem.
Dużo czerwone flagi. Ogólne odczucie, że mega toxic atmosfera. Więc stwierdziłem, że koniec tematu.
Po czym dostaję do podpisania umowę. Niby ok, kasa przeciętna, normalne NDA, na czas określony, ale (!) zero info o wymiarze godzinowym. Czyli spokojnie mogą ci wcisnąć, że sorki pracowałeś w tym miesiącu tylko 300h, więc nie będzie kasy.
Myślę sobie, ok, dam szanse, coś od zera, będzie przygoda, trzeba myśleć pozytywnie.
Naciągnęli na 20 ziko za podpisanie umowy, bo tylko mSzafir uznają.
Następnie rozmowy, że chcą zacząć od imprezy integracyjnej.
To zacząłem dopytywać, ale że jak, bo jestem osobą z niepełnosprawnością ruchową i mogę czuć się trochę niekomfortowo.
To już nagle jakoś coraz gorzej się rozmawiało.
Do tego jakieś infantylne pytania i prośby o zdjęcia do prezentacji, która chcą zrobić na temat każdego nowo dołączającego do zespołu.
Wyluzowałem, wysłałem.
Po czym po paru dniach, gdzie nie zdążyłem jeszcze nawet przepracować 1h, na twarz wypowiedzenie umowy i tekst, że strategiczny się wycofał i nie mają finansowania, a w ogóle, to teraz dramat, bo będą zwalniać cały zespół, który tak bardzo starali się zebrać.
Ja już dla różnych Januszów pracowałem, a to jest mistrzostwo. Firma, która nie wiedziała z wyprzedzeniem, że będzie mieć problem finansowy, więc entuzjastycznie zatrudnia masowo ludzi.
Kudos.
Omijać. Bardzo.