* INFORMACJA DLA KLIENTÓW FIRMY*
Nie będzie tu dla Państwa nic ciekawego, mogą Państwo pominąć tę opinię. Jedyne co mogę napisać, to przykro mi, że są Państwo wprowadzani w błąd regularnie, na każdym kroku. Niestety wynika to z tego, że handlowców w firmie jest ok. 120, z czego stałych (pracujących powyżej 3 miesięcy - około 30). Ta trzydziestka wie, jak Państwu cenę wyższą od średniej rynkowej o 50% przedstawić jako zaletę (tak, instalacja za 45.000PLN w innej firmie będzie kosztowała 30.000PLN - i to w przeciętnej, a nie najtańszej!), pozostali natomiast nie wiedzą, co mówią. Nie jest to ich wina, po prostu w ciągu 3 (słownie: TRZECH) dni szkoleń nie są w stanie tego wszystkiego ogarnąć, więc kłamstwo i ucieczka do innego tematu to ich najlepsza odpowiedź na Państwa pytania. Szybki przykład. Przejąłem telefon po byłym pracowniku montażu/audytu. Zgodnie z informacjami ze szkoleń zachwalamy naszą jakość, audyty pomontażowe i szybką reakcję, jeżeli pojawi się jakiś problem. TEORIA: Szybko załatwimy sprawę. PRAKTYKA: Dostawałem kilka razy w tygodniu telefon (jako, że był przejęty od osoby, która się tym zajmowała) od klientów, którzy czekają na naprawę usterki od kilku miesięcy…
Moja podpowiedź - sugeruję skorzystanie z usług innej firmy, bo tu niestety cena nie przekłada się na jakość.
*KLIENCI TUTAJ MOGĄ ZAKOŃCZYĆ LEKTURĘ*
Teraz coś dla nas, handlowców.
Drodzy Kandydaci, którzy biorą pod uwagę współpracę z Polenergią, też byłem w Waszej sytuacji i żałuję, że nie trafiłem na takie podsumowanie tego pracodawcy, które właśnie poniżej przesyłam.
*** Dodam tylko, że jestem na rynku pracy 15 lat i wszystkie te lata w sprzedaży, ale nigdy żadna firma nie zamotywała mnie tak bardzo, abym ich ocenił na tym portalu (ani pozytywnie, ani negatywnie). Ciekawy jestem co Pani Dominika Kulczyk na to, co się dzieje z jej przedsiębiorstwem, bo jako młoda bizneswomen powinna raczej dbać o dobre opinie swoich firm, a tutaj chyba czyta wyniki finansowe i nie wchodzi w szczegóły.
Minusów tej firmy jest tyle, że nawet nie wiem od czego zacząć. Do tej pory, każda firma źle zarządzana broniła się ludźmi, z którymi super się współpracowało, tutaj nie ma nawet tego. Z wyłączeniem chłopaków z działu szkoleń oraz osób odpowiedzialnych za szkolenia merytoryczne związane z konkretnym działem, bo oni zawsze byli chętni do pomocy i nie wiem jakim cudem są w stanie dalej w takim(usunięte przez administratora) pracować, gdzie mają za zadanie nauczyć wszystkiego w jedynie trzy dni. Wielkie ukłony w Waszą stronę i powodzenia w rozwijaniu kariery poza strukturami tej korporacji :)
Jeżeli temat szkoleniowców mamy za sobą, to wszystkie plusy też już są z nami.
Teraz przechodzimy do codziennej pracy handlowca (wszystko obserwacje osobiste)
Jesteś tu nowym handlowcem, skuteczny i doświadczony w sprzedaży w innej branży, ale nie znasz tematu PV i PC, jak myślisz, na jaką pomoc możesz liczyć od swojego menegera? NA ŻADNĄ XD Podczas podpisywania pierwszej umowy dowiedziałem się, że on teraz nie ma czasu mi pomóc.
Nie masz doświadczenia w sprzedaży ani branży OZE, ale przyszedłeś zachęcony wysoką prowizją? Przygotuj się na codziennie zdzwonki i pytania swojego menago od drugiego dnia pracy w terenie: „CZEMU JESTEŚ ŚWIEŻO PO SZKOLENIU I TEGO NIE WIESZ, NIE WIEM CO JEST Z TOBĄ NIE TAK”, po czym brak pomysłu na pomoc i atak tymi samymi pytaniami kolejnego dnia XD przepraszam za kolejne „XD”, ale menedżerowie w tej firmie to jest nieporozumienie, a pan menago z Kielc to już jest szczyt braku kompetencji (nie mylić z brakiem kompetencji sprzedażowych, podejrzewam jest to duży fachowiec), ale zarządzania zespołem i motywowania pracowników to się uczył chyba w Biedronce na wykładaniu towaru (czyli metodą „szybciej, szybciej”), (usunięte przez administratora)
Co ciekawe to nie był mój przełożony, z moim w ogóle nie było kontaktu, więc kompletna odwrotność do tych codziennych zdzwonek. Prośba o załatwienie czegoś przez telefon kończyła się informacją „że zaraz to ogarnie i da mi znać”, po czym ani nie oddzwaniał, ani nie odbierał przez kilka dni XD
Zaraz zacznie mi brakować znaków na wypowiedź (a szkoda, ale gdyby osoby zarządzające tą firmą chciały więcej przeczytać, to służę uprzejmie), więc resztę wypunktuję:
- nie istnieje system zarządzania zasobami ludzkimi, jedynie wynagrodzenie prowizyjne
- buc i (usunięte przez administratora)pan Dyrektor Sprzedaży będzie Cię zauważał jedynie, jeżeli będziesz dowoził wynik
- brak wyniku nie wiąże się jedynie z brakiem prowizji, ale ucinkami za wszystko co możliwe
- tak samo rozwiązanie współpracy, przygotuj się na wyciąganie zapisów z umowy, aby jak najmniej Ci zapłacili za wykonaną pracę (np. zwróćcie uwagę, że na szkoleniu Pan od floty mówi, że auto jest do użytku prywatnego, a w umowie zapis mówi o zakazie używani do celów prywatnych)
-
-
-
Koniec znaków…