Witam wszystkich tych starych i tych świeżych oraz broń Boże nowych pracowników Lidla.
Na wstępie apeluje do kierownictwa między innymi Tomasz G. i jego czopów i konfidentów, a świta ta jest zacna i mnoga zapewne na każdym dziale ktoś się znajdzie i oczywiście najjaśniejsza Gwiazdka znana chyba na wszystkich działach, Baśka obecnie ze zwrotów kapuś i podobno nierób, nie piszcie mi tu tych cukierkowych pierdółki wypocin jak to w lidlu jest fajnie i pięknie i rodzinna atmosfera panuje a bhp stawiamy na pierwszym miejscu. bzdury jakich mało.
Swoją historię zacznę może od samego początku, czyli od pewnego wpisu: " łżesz jak Tomasz G". fakt idzie mu to nieźle, nawet brewka mu nie pyknie jak nas w kant na każdym kroku ładuje. Na dowód podeprę sie rozmową kwalifikacyjną, którą to "przeprowadzał ze mną " Tomek. Nie pisze przez Pan bo to przerost formy nad treścią, zwrot grzecznościowy i odrobina szacunku na który ten delikfent nie zasługuje, a z racji na piastowane stanowisko też się należy. Ale do rzeczy bo to nie zarys postaci Tomka, a informacja dla innych o zakładzie pracy.
Oto koronne kłamstwa jakimi nas karmią, nie pisałbym tego ( może nie pisała, Ciekawe ilu się zastanawia kim jestem) gdybym tego nie zweryfikował z innymi osobami które zostały tak perfidnie oszukane ale chodzi tu o naświetlenie sytuacji jak panuje w zakładzie. rozmowa swoje, umowa swoje:
- 1800 na rękę: bzdura. każdy wie ile zarabia i jak są naliczane nadgodziny o które nie trudno, a które nie są wypłacane tylko oddawane w większości przypadków w dniach wolnych żeby pracownik za dużo nie zarobił
- bony na święta: w rozmowie miały być na św. Bożego Narodzenia oraz św. Wielkanocne, a realia pokazały że bony były tylko na św Bożego Narodzenia i to wykorzystania tylko i wyłącznie w Lidlu, sprytny zabieg korpo molocha, dajmy ale niech pieniądz wróci. Do tego trzeba zaznaczyć ze nasze bony zostały opodatkowane a podatek został odciągnięty z naszych wypłat tak więc nie otrzymaliśmy 400 zł tylko 400 - podatek, pragnę dodać ze jest grupa ludzi która zarabia na nockach ponad 3000 zł
- w rozmowie przewijał się temat weekendów i nadgodzin która miały być tak rzadkie jak włosy u łysiejącego faceta i najciekawsze praca miała być na jedną zmianę. Początkowo osoby na 3/4 etatu miały pracować po 8 godzin 4 dni w tygodniu lup po 6 godzin 5 dni w tygodniu. A prawda jest taka że obecnie normalny dzień pracy to 10 godzin i więcej bo są jeszcze zadania bo trzeba z czymś zdążyć, tak tak zdarza się nawet po 12 i to w wymiarze 3/4 etatu. Mało tego spotkałem sie kiedyś z pytaniem czy nie chce na zwroty iść a tam niespodzianka praca na 3 zmiany a miała być jedna. Ludzie jesteście niepoważni i manipulujecie w systemie wystawiając ludzi na tyle godzin w pracy, a nadgodziny zamiast wypłacać bo uczciwie zarobione oddajecie w wolnych dniach, kpina.
- przedświąteczna akcja z paczkami świątecznymi dla dzieci, szczyt obłudy i chamstwa, kierownicy wymagali a może nawet dość mocno sugerowali aby każdy takową paczkę sobie wybrał i zrealizował sam bądź też w parze z drugą osobą nie byłoby w tym może nic złego gdyby nie fakt że dobroczynność firmy lidl o której potem trąbią w telewizji zrzucają na barki szeregowego pracownika który sam niewiele ma, a fakt że jednak nie wszystkie zostały zrealizowane strasznie podobno "rozczarował" kierownictwo bo niestety sami musieli część z nich zrealizować a przecież oni tak mało zarabiają, banda bezczelnych buraczków, nie dość że ludzie zarabiają niewiele to jeszcze próbują ich angażować finansowo w akcje charytatywne.
A dalej idąc już bez punktów, niemal całe kierownictwo to banda cwaniaczków (ale nie wszyscy) która stara się skłócić ludzi na działach bo kiedy brak porozumienia między ludźmi łatwiej nimi manipulować. Kto to widział żeby grafik mówił swoje a godziny w pracy swoje, grafik zobowiązuje obie strony pracownika do stawienia się w pracy na określoną godzinę natomiast pracodawcę do przestrzegania tych godzin, i tym samym wykazaniem się odrobiną szacunku dla ludzi którzy pracują na Was, dokładnie tak jak napisałem zazwyczaj to Wy nam mówicie że dajecie nam prace tyle że bez nas Wy jesteście nie potrzebni bo po co komu kierownik na pustym magazynie. Panie Adamie niech pan nie mówi w przemówieniach że ludzie powinni dać odrobinę od siebie bo dają naprawdę dużo zostając niemal co dzień dłużej niż powinni, bo prócz pracy w lidlu jest jeszcze życie i obowiązki po pracy.
Nie jeden cwaniaczek od czapy napisze że wzruszające to co piszę, a ja powiem że nie jeden 'Pan , Pani w pewnych instytucjach by się wzruszył." A jeśli pracownik miałby pracować dłużej niż grafik wskazuje to kierownik powinien podejść i zapytać czy osoba może zostać a nie bezczelnie oświadczać że ma zostać 2 czy 3 godziny dłużej bo zamówienia spływają, a jak przychodzi do wizytacji i audytów z Poznania to latają i srają po gaciach, żeby pracownik się nie wysypał że pracuje się dłużej niż w grafiku.
.... 1/2 cdn