Bardzo szkoda mi tej firmy. Wiele komentarzy jest trafnych i wiele z nich wynika z emocji i rzeczywiście faktycznego stanu. Ale zacznę nieco inaczej. Firma mogłaby być naprawdę jednym z niewielu polskich producentów, którym udało by się wywalczyć swoje miejsce na rynku europejskim i skutecznie rywalizować z tanimi chińskimi oprawkami. Niestety po kilku ładnych latach pracy w firmie jasno widać,(usunięte przez administratora) nie chce rozwoju firmy i podniesienia jej na wysoki poziom europejski. Raczej widać stawianie na to co było do tej pory czyli trwanie w stagnacji w miarę w dobrych warunkach na rynku polskim (widać to jest wystarczające dla (usunięte przez administratora)) niż dbanie o rozwój i wchodzenie na wysokim C na rynki europejskie. Firma jak działała przez ostatnie 40 lat tak działa dalej. Na tych samych zasadach. Wydawało by się, że młode (usunięte przez administratora) da nowy impuls w działaniu firmy i rozwinie ją na poziom działalności przynajmniej w kilku państwach UE, a nie tylko w Polsce. Nic z tego. Firma wycofała się z dystrybucji, bo tylko na tym straciła, ale jednocześnie nie rozwija praktycznie w ogóle dystrybucji swoich marek na rynki europejskie. Jest to bardzo nikły stopień sprzedaży (i niestety widać, że zamiast rosnąć to maleje ten udział w rynku UE). A dlaczego? Jak wiadomo rozwój wiąże się z inwestycjami. I owszem trochę ich było, ale niektóre nietrafione, niektóre zbyt długo wdrażane, niektóre rozpoczęte, ale nie przemyślane, robione chaotycznie bez sensu i niestety nadal nie wdrożone. A to wszystko zamiast przynosić zyski, przynosi straty. Firma zatrudnia specjalistów, ale ich nie słucha. Młodzi (usunięte przez administratora)myślą, że wszystko wiedzą najlepiej i jakiekolwiek podsuwanie pomysłów z boku, nie ma sensu, bo i tak nie zostaną wdrożone. I to nie tylko w kwestii ogólnego rozwoju pod kątem marketingu czy sprzedaży, ale również zmiany procesów produkcyjnych czy podejścia do jakości czy utrzymania ruchu. To jakie straty firma ponosi w tym zakresie jest tak dziwne, że cały czas jest akceptowalne jako coś normalnego. Wiele mówi się w firmie o rozwoju, o pomysłach, ale tylko się mówi, ale nic się nie robi w tym zakresie. Można przygotowywać masę projektów racjonalizatorskich mających zniwelować straty, a i tak ich się nie wdroży. Czemu - bo to kosztuje. Widać straty liczone w dużych kwotach nadal nie są na tyle wysokie by opłacało się wdrażać zmiany usprawniające. Jeden tylko przykład - firma jest firmą produkcyjną, a nie ma w niej miejsca na dział kontroli jakości (mimo, że dużo mówi się, ale tylko mówi o wdrożeniu Normy ISO), nie ma w niej miejsca na działania TPM, LEAN itp. I ostatnia kwestia, poruszana już w poniższych komentarzach. Niestety jest tak, że firma mimo, że cały czas szczyci się mianem firmy rodzinnej, to tak naprawdę nic z tym wspólnego nie ma. Nie mówiąc już o kwestii wynagrodzeń czy warunków zatrudnienia (zwykłych pracowników - zupełnie nie uporządkowane kwestie jednolitego traktowania pracowników pod kątem wynagrodzeń - tylko wchodzi tu opcja uznaniowa (kto lepiej "współpracuje z (usunięte przez administratora)" ten jest lepiej traktowany i przez to trzyma się pracowników którzy nic nie robią lub robią niewiele, ale ruszyć ich nie wolno, bo są przydatni inaczej), handlowców - też różne traktowanie i praca tylko na prowizji, czy specjalistów zatrudnianych na umowach B2B, bo tak wygodniej, taniej i bezpieczniej niż na etacie). I tylko te kilka kwestii pokazuje, że firma, która mogłaby naprawdę wiele osiągnąć nie tylko w Polsce ale i na świecie, stać się jedną z wizytówek Polski na arenie międzynarodowej, niestety nie robi nic by taki poziom osiągnąć. Firma produkuje bardzo ładne modele oprawek (niewątpliwie to jest ogromna zasługa Pani (usunięte przez administratora), która projektuje oprawki), ale jakość ich wykonania (mimo ogromnej pracy wszystkich pracowników produkcji) jest po prostu coraz słabsza, i jak tak dalej pójdzie osiągnie poziom gorszy niż chińskie odpowiedniki. (usunięte przez administratora)Także tak. Firma ma potencjał, ale go nie wykorzystuje. Ma i miała wielu specjalistów, ale cóż z tego jak (usunięte przez administratora) myślą, że wszystko wiedzą najlepiej. I na koniec. Jeżeli firmą faktycznie steruje (usunięte przez administratora). Samą pracą na jedną zmianę, nie zachęci się potencjalnych pracowników do pracy w firmie. A tylko to jest jedyny pozytywny aspekt pracy w Dekoptica. I dlatego żal mi tej firmy. Mogła być wielka za kilka lat, a bardziej pasuje pytanie, czy w ogóle będzie na rynku za kilka lat. Ale to już decyzje (usunięte przez administratora)-ich odpowiedzialność.