Uwaga!
Prokuratura Rejonowa w Legnicy skierowała do Sądu Rejonowego akt oskarżenia o przestępstwa przeciwko środowisku.
Prokurator oskarżył Artura B.- prezesa zarządu legnickiej spółki z o.o. (...) zlokalizowanego w Nowej Wsi Legnickiej, odpowiedzialnego w zakresie prawidłowego postępowania z odpadami, o dopuszczenie do składowania odpadów niebezpiecznych pochodzących z procesu wytrawiania elementów stalowych w sposób nielegalny, niezgodny z przepisami ustawowymi oraz decyzją administracyjną, bez wymaganego pozwolenia zintegrowanego i jako taki stanowiący bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego lub mogący spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi tj. o popełnienie czynu z art.183§1 i § 3 k.k.
Piotra B. i Pawła G. pełniących funkcje wiceprezesów zarządu tej samej spółki oraz Lesława P. (udziałowca) prokurator oskarżył o składowanie przytoczonych wyżej odpadów niebezpiecznych w wymienionej spółce wbrew przepisom, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla człowieka i mogło spowodować istotne obniżenie stanu środowiska, tj. o czyn z art.183 par.1 k.k.
(…) Jak wynika z ustaleń śledztwa, wszyscy oskarżeni zajmowali się faktycznie sprawami spółki oraz podejmowali decyzje związane z gospodarowaniem odpadami. Praca na terenie zakładu odbywała się w systemie dwuzmianowym, a kierownikiem każdej zmiany był zawsze jeden z trzech oskarżonych: Piotr B. Paweł G. lub Lesław P.
Każdy z tych mężczyzn składował odpady niebezpieczne pochodzące z procesu wytrawiania elementów stalowych w roztworach kwasów w sposób nielegalny, bez wymaganego pozwolenia zintegrowanego Marszałka Województwa Dolnośląskiego w zakresie wytwarzania, magazynowania i gospodarki ściekami oraz niezgodnie z obowiązującymi przepisami Ustawy Prawo ochrony przyrody i Ustawy o odpadach, a także niezgodnie z decyzją Wójta Gminy Legnickie Pole o środowiskowych uwarunkowaniach. Zakład ten dokonywał trawienia stali kwasoodpornej w wannach znajdujących się w hali. Ścieki z tego procesu transportowane były do zbiornika podziemnego zlokalizowanego na terenie zakładu. Odpady te gromadzone były także w zbiornikach typu Mauser ustawionych na zewnątrz hali. Zbiorniki na zewnątrz znajdowały się na terenie tylko częściowo utwardzonym i jako takie nie były odizolowane od środowiska gruntowo-wodnego. Składowane bezpośrednio na gruncie były narażone na bezpośrednie oddziaływanie czynników atmosferycznych jak: deszcz, śnieg , temperatura , promienie słoneczne. Podziemny zbiornik na odpady zabezpieczony był jedynie pokrywą, bez dodatkowych niezbędnych zabezpieczeń, a w tym czujnika napełnienia.
(...) Zakład nie miał zapewnionego systematycznego odbioru odpadów i z tej przyczyny były one przepompowywane ze zbiornika podziemnego do Mauserów.
(...) Dochodziło do wycieku odpadów do gruntu. Taki sposób składowania i gospodarki odpadami stanowił bezpośrednie zagrożenie dla człowieka lub mógł spowodować istotne obniżenie jakości środowiska.
Ze zgromadzonych w śledztwie dowodów wynika jednoznacznie, że najczęściej odpady z przepełnionego zbiornika podziemnego przepompowywane były do Mauserów osobiście przez oskarżonych Piotra B. ,Pawła G. lub Lesława P.
Brak było odpowiedniej kontroli z ich strony stopnia napełnienia zbiornika podziemnego, do którego trafiały także wody opadowe. Do opisanego nielegalnego i niezgodnego z przepisami ustawowymi oraz decyzjami administracyjnymi gromadzenia i gospodarki odpadami dopuścił oskarżony prezes spółki Artur B.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Artur B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które w zakresie nieprzyznania się tego oskarżonego do przestępstwa, pozostają w sprzeczności z licznymi zgromadzonymi w tym śledztwie dowodami , a w tym opinią biegłego z zakresu ochrony środowiska. Przesłuchani w charakterze podejrzanych Piotr B., Lesław P. i Paweł G. nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i odmówili składania wyjaśnień.
Za:
strona prokuratury w Legnicy