rozmowa rekrutacyjna z władcą żałosna. Typowo polskie wszędobylskie dopytywanie się pdt "a dlaczego tam już nie pracujesz, zwolnili cie, tak?" , i taka gadka szmatka z prezesiną/szefem uj wie kto to jest?. GeneraLNIE jak to w polsce wszystko ważne dla cara tylko nie to co najważniejsze czyli, masz doświadczenie rokujesz ok to chodź pożyjemy zobaczymy jak to będzie, taka jest prawda, nikt nikomu przy zdrowych zmysłach nie może obiecać gruszek na wierzbie ( jak to w pe'el się nie rzadko obiecuje penske dla kowala bez młota).Reasumując pan który jest na rozmowie taki siwek niby coś wie niby gdzieś myślami jest, niby władcą jestem ale panie siwek nie tędy droga do zatrudniania ludzi albo zdaj sie pan na młotów= agencje kleszczy albo zacznij pan traktować ludzi jak LUDZI!, bo ?, CZY nie lubisZ jak przez Z jak ZAWAŁ patrzą na ciebie LUDZIE?, ile dajesz tyle dostajesz panie carewicz. Ogólnie twój poziom rekrtutacji w skali 1-6 oceniam jako 3+, skupiaj się więcej pajacu na negatywnych pierdołach które się mają jak wuj do czego i se wyciągaj new'sy ze swojej imagine, bravo ty i ty preZes się prZEz z jak ZawAŁ NAZYWASZ?