Praca spoko, idzie się przyzwyczaić i wyrobić normę. Benefity? Trochę słabo w porównaniu do innych firm.
Atmosfera? Może być. Ludzie są ogólnie ok. Oczywiście trafia się ambitni inaczej i strzela z ucha do przełożonych ale tak chyba wszędzie jest.
Szacunek dla pracownika? Kwestia dyskusyjna. Zależy u kogo się jest na zmianie. Niektórzy traktują cię mega fair, innych nie obchodzi to, musisz się słuchać i robić niektóre debilne pomysły przełożonych.
Czy polecam? Jeśli chcesz od czegoś zacząć, to tak. Idzie się czegoś nauczyć, złapać się na szkolenia (ale tu musisz dobrze żyć z kierownikiem, bądź liderem), na dłużej nie polecam. Stawka słaba, za byle co upomnienia.
Czas pracy? System trzyzmianowy, niektórzy dadzą radę, niektórzy nie. Były jeszcze dwunastki, niektórym pasowało, niektórzy wręcz błagali, by na nie nie iść.
Obciążenie praca? Zależy gdzie się jest i co się robi.
Podsumowując: Dla początkującego to wystarczająca opcja. Na Scanfil mówią, że to szkółka i przepustką do lepszych firm. I z tym się zgodzę. Nauka na różnych działach, na maszynach i testerach. Jak człowiek nie utknie w jednym miejscu to ok. Szacunek do pracownika różnie, biura traktowane są lepiej (takie troszkę święte krowy, tak samo jak niektórzy pracownicy), wśród osób na produkcji idzie poznać fajne mordki ale i także (usunięte przez administratora) niesamowitych... Podpierdzielaczy i lizusów. Obciążenie jak ww. Zależy gdzie się jest.
Na początek tak, na dłużej nie.-rozeijac się warto, nie ma co siedzieć w stagnacji ;)