LUZDIE... nie macie pojęcia jak bardzo się zasmuciłem kiedy to dwa dni przed Świętami Bożego Narodzenia leasingodawca zabrał "IM" wreszcie tego "Białego Jaguara"...... tylko gdzie teraz "Pan nowy stary prokurent" Piotr Pyszny (pseudonim wśród załogi "Pan Piffoo") będzie wlewał w siebie hektolitry piwa???? Przecież ten DŻAG to było dla "NICH"całe ich życie.....i środek transportu, i miejsce spożywania posiłków, i miejsce do picia piwa (przede wszystkim taka mobilna piwiarnia Pana PIFFAA), i miejsce do spania dla psa, i .... i w ogóle do wszystkiego.... taki można by rzec... że to bł taki wielozadaniowy wóz jaguarowy...
Tylko czekać jak znowu otworzą kolejną firmę, łapną jakiegoś kolejnego "prezesa jelenia" co im będzie podpisywał wszystkie kredyty i pożyczki za które tylko "ONI" będą sobie balować i sobie używać-przecież nie od dziś wiadomo że "ONI" nigdy niczemu nie byli winni, to "CAŁĄ RESZTA ŚWIATA" jest parszywa i zła, to przez nieuczciwych pracowników i kooperantów "ONI" byli zmuszeni do doprowadzenia kilku wcześniejszych swoich firm do bankructwa. A wylewająco-wzruszające łzy pani Aurelii potrafią złamać każde nawet najbardziej zatwardziałe serce......łamie ludzkie serca niczym ozonowa dziura topi lodowce......no i w takiej sytuacji nie pozostaje nic innego jak tylko "IM" współczuć i bez chwili wahania zgodzić się na "wspaniałą" posadkę PREZESA w "ICH" firmie i podpisywać kolejne "kwity".
Cóż za przepiękna bajka.....aż sam się popłakałem....... hmmmm.... płakać to trzeba nad tymi biednymi ludźmi którzy spłacają i będą spłacać do końca swojego życia podpisane "IM" kredyty i praktycznie mając jeszcze duuużoooo lat do emerytury zostali praktycznie bez żadnych perspektyw na pozostałe swoje życie (oprócz oczywiście spłacania kredytów, wizyt w bankach i komorników).