Eks.23.06.2016 01:58
Inne
Witam wszystkich.
Szybka opinia o tym (usunięte przez administratora) D
1- łapią naiwnych stawka 2000netto za etat, nikt nie mówi ze jest to 208h w miesiącu, 9,61zł za godzinę netto. Często w sezonie letnim wychodzi więcej godzin... Oczywiście płatne ale życia brak :-)
2- umowa śmieciówka na wieki wieków :-) niby szukają pracowników na stałe, ale podwyżka czy umowa o pracę są jak Yeti... Każdy słyszał nikt nie widział ;-) prócz kierownika, który jak na kierownika przystało dba o SIEBIE :-) ludzie dziś są, jutro się wywali, sami się zwolnią albo wymieni na Ukraińców :-) pierwsze dwa tygodnie tzw. Okres próbny, bez umowy, bez ubezpieczenia, że stawka 8zł za godz.netto. Podpadniesz kierownikowi, spóźnisz się to ci obetnie wypłatę.
3- obowiązki - od nachalnej sprzedaży nazywanej aktywną, po sprawdzanie dostaw, utrzymanie sklepu w czystości, wyłożenie towaru na półki A panowie dodatkowo najlepiej złote rączki, alpinisci wspinajacy się na półki, tragaze z wózkiem ( trzeba lecieć z rozklekotanym wózkiem jakieś 20 min do magazynu, załadować towar i kolejne 20 minut wracać) nie ważne czy deszcz, czy śnieg, czy minus 10, kierowniczka każe a sługa musi.
Dalej, jak mało w kasie - czyli za każdym razem to stanie z ulotkami na ulicy i WCISKANIE przechodniom, najlepiej jak ich wrzucisz do sklepu i zmusisz do kupowania.
4- Atmosfera, na rozmowie uśmiech od ucha do ucha, a potem zrzucenie maski jak w Ferdydurke i dawaj, cisnij, nie stój, no podejdź do ludzi, nie przepuszczają ludzi, z moich obserwacji wynika, że Ci nie zależy itp... Generalnie mobbing i przypominanie, że zaraz Cię zwolni.
5- godziny pracy i sama ilość godzin przerażają. 208h, 216 w porywach do 230h... Praca od pon do nd, jeden dzień wolnego wypadajacy od pon do pt bo w weekendy jest eldorado i walka o kasę. Godziny pracy od 9-24, trzy zmiany, 9-17, 12-20 i 16-24, np pon na 16-24, leć na nocny o ile sklep uda się zamknąć o 24, bo we wtorek masz na 9.00 i nie ważne ze powinien być odstęp na odpoczynek, Ty masz być o 8.50 w sklepie, wyspany i pełen entuzjazmu, żeby znowu wciskać chińskie badziewie, kłamać ludzi ze to polskie wyroby. Wszystkie święta pracujące, sklep otwarty 365 dni w roku, dlatego smieciówka, byś mógł tyrac ile wejdzie. Jak za komuny Pani Pelagia, najlepiej 500%normy, ale płacimy jak za 100%.
6- L4 płatne po przepracowaniu 90 dni, więc jeżeli wcześniej nie daj Bóg zachorujesz to dostaniesz dwa jajka, jak masz kiełbasę w lodówce to będziesz miał komplet i wielkiego uja:-) przy czym pójście na L4 graniczy z cudem, bo musisz najpierw wyspowiadać się Babie za kasą czemu się rozchorowałes, gdzie się szlajales, jak możesz chorować w tym okresie itd... pytania i komentarze, które mogła by zadać Mama, a nie obca osoba. Po dłuższym L4 +- tyg. możesz nie wracać, bo i tak cię zwolni :-)
Praca wybitnie dla samotnych i lubiących poniżanie ludzi. Kierowniczka ma manię szukania afer, wyżywania się na innych, nawet jeśli wyrzucisz nieprzydatny karton do kosza wyjmie go i zrobi ci scenę przy pracownikach i klientach. Wydaje jej się ze jest dyrektorem banku lub korporacji a to tylko zwykły sklep. Brak odruchów ludzkich, a tym bardziej ze to "kobieta " brak odruchów macierzyńskich, współczucia czy zrozumienia. Jeżeli masz dobry kontakt z pracownikami, nie przejmuj się, ona to zmieni :-) Dwulicowa, zakłamana i nieszczera do bólu. Jak będzie chciała Cie zwolnić bez podstawy, to zwali winę na właściciela... że niby obciał etat.
Szczerze odradzam dla własnego zdrowia psychicznego i fizycznego:-)
Ps. Jak będzie wciskać, że szuka na stałe to zapytajcie co z zimą, po sezonie cięcie etatów ze względu na mniejszą liczbę turystów i wywalanie ludzi z pracy na zbity pysk przed świętami... Taka rodzinna atmosfera :-)