Firma poprosiła nas o wypełnienie ankiety pt: Dlaczego warto pracować w Kiloutou? Ja odpowiem tutaj, bo tam i tak by tego nie puścili, otóż NIE WARTO. Dlaczego? Przede wszystkim pieniądze! Kiloutou płaci mało, podwyżki są niewielkie (o ile są), firmie nie zależy na płaceniu pracownikom godnych pieniędzy. Zamiast związać pracownika dobrymi warunkami pracy firma znalazła inny sposób. Umowy o zakazie konkurencji które w praktyce wymuszają PYTANIE SIĘ szanownej firmy o możliwość zmiany pracy bo to firma Wam powie czy tam gdzie chcesz odejść to konkurencja czy nie. Jeśli przejdziesz do firmy którą Kiloutou uzna za konkurencje zgodnie z umową zapłacisz wysokość swojej ROCZNEJ pensji... Ale nie przychodzi się do firmy, żeby z niej odchodzić. Teraz trochę o narzędziach jakie firma nam daje żeby pracowało nam się lepiej. System operacyjny: tragiczny! Niedorobiony, posiadający mnóstwo błędów, nieergonomiczny, generujący wiele błędów które stają się zalążkiem niezadowolenia klientów. A na kogo niezadowolenie klientów spada? Na Was, przecież nie na Prezesa... Niby jesteśmy siecią ale firma nie jest przystosowana do działania sieciowego i nic nie robi w tym kierunku. Każdy oddział pracuje inaczej, każdy region to zupełnie inny model pracy. Ba! W ramach jednego oddziału są różne standardy pracy... Kiloutou słabo płaci to i jakość kadry jest słaba. Na stanowiskach kierowniczych zdarzają się osoby które ledwo potrafią obsługiwać komputer... Nepotyzm to norma, do pracy biurowej zatrudniają osoby bez matury dla których ortografia to rzecz nie znana ale, że taka osoba to kolega kierownika to nie dość, że pracuje to jeszcze pensje ma wyższą niż inni pracownicy na tym stanowisku... Jeśli jesteś osobą bez ambicji, bez umiejętności to Kiloutou jest dla ciebie. Można nie wykonywać swoich obowiązków a przełożeni tylko rozłożą ręce bo również są niekompetentni i nie potrafią nic wyegzekwować. Pakiet socjalny w firmie jest bardzo ubogi. Jakieś okrojone usługi benefit-system. Obecnie da się zauważyć odpływ wartościowych pracowników w sumie czemu się trudno dziwić. Firma zarządzana przez dyletantów, od 3 lat nie potrafią zrobić strony internetowej, ale ciągle bombardują nas wiadomościami jaka ta strona będzie świetna i jaki to przełom będzie w branży jak już ją zaraz otworzą i tak od 3 lat... Kiedyś triumfalnie ogłosili, że w ramach profesjonalizacji wszyscy będą mieli takie same kamizelki. Oczywiście kamizelek nie ma, a tematu nikt nie porusza... Ciągłe opowiadanie o mocarstwowych planach a w praktyce siedzisz i nie wiesz czy ci premie wypłacą do marnej pensji bo księgowość nie powiązała wpłaty klienta a tobie ucieka termin po którego przekroczeniu nie dostajesz premii... Firma robi wszystko, żeby nie wypłacać premii handlowcom, albo żeby te premie były jak najniższe. Dla naszej wygody został wprowadzony nowy cennik który miał nam ułatwić pracę i polepszyć relacje z klientami... Niektóre sprzęty droższe 3 razy od konkurencji i droższe 3 razy od poprzedniej ceny. Myślę, że klient się ucieszy i poprawi to nasze relacje. Bałagan administracyjny to styl pracy Kiloutou. Windykacja potrafi zablokować klienta bo ma nadpłatę ale nie powiedział do jakiej faktury przypisać wpłaty... Blokowanie klientów bo tak też jest normą. Zablokują a ty się bujaj i wyjaśniaj. Regulaminy, procedury niejasne, pisane językiem i w sposób prawniczy, żeby się z nimi zapoznać trzeba być prawnikiem i poświęcić na czytanie tego ze 2 tygodnie. Oczywiście prostej wykładni nie ma, zrobione jest to w po to, że co byś nie zrobił to wina będzie twoja... Moralność handlowa firmy jest również bardzo mała, panuje przyzwolenie na oszukiwanie klienta a nawet jesteśmy do tego cicho zachęcani choćby przez nasz program operacyjny który wręcz wymusza robienie błędów na niekorzyść klienta. Firma pieniądze ma ale nie myśl, że coś ci skapnie, końcówka roku do druciarstwo, bo skończyły się pieniądze na części za to zaczynają się wyrzuty czemu nie szukamy tańszych zamienników. Na szczęście budżet na hotele po 500 zł na noc dla zarządu się nie skończyły. Duch Tytanium Rental trzyma się w firmie bardzo mocno i czasami się można pomylić która firmą którą przejęła. Nikt się za to nie przejmuje nadgodzinami, które nie są płatne ale je można sobie odebrać, kiedy? Kiedyś, nie teraz, potem, może za miesiąc, ale za miesiąc nie bo tak. Więc jeśli jesteś osobą ambitną to poszukaj sobie lepszej pracy, bo tutaj niby wielka korporacja a gorzej niż u Janusza Biznesu. Karierę robią tu osoby z którymi nikt nie chce pracować ze względu na ich charakter i ogólne oszołomstwo, ale nikomu to nie przeszkadza, nikomu poza współpracownikami tych osób ale kto by się nimi przejmował. Dla Kiloutou pracownik jest nikim ale wymagają, żeby Kiloutou była dla pracownika wszystkim... Wybór należy do Ciebie ale ja nie polecam. Jeśli mamy być współpracownikami to lepiej żeby to było w innej firmie...