Wywiady z NET PALMER Gdańsk
Profil nieoficjalny
Profil nieoficjalny
Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!
Wywiadu udzielił/aZumka
28.09.2023 15:50
Na jakie stanowisko aplikowałeś/aś?
Aplikowałam na stanowisko magazyniera. Do zadań miało należeć pakowanie odzieży do wysyłki.
Jak przebiega/przebiegała rekrutacja – kto Cię rekrutował (HR czy bezpośredni przełożony)?
Uzupełniłam formularz aplikacyjny. W odpowiedzi dostałam na maila umowy, niestety wylądowały one w spamie i zapoznałam się z ich treścią dopiero po przejściu kolejnego kroku, czyli wypełnienia specjalnego testu. Niestety nie udało mi się go zaliczyć za pierwszym razem, trzeba było mieć 28 prawidłowych odpowiedzi na 30 pytań. Niestety test był pod presją czasu, a pytania w ogóle nie były adekwatne na stanowisko, na które aplikowałam. Były tam pytania z BHP, prawa pracy, logiczno-matematyczne. Podeszłam do tego testu kilkakrotnie, ponieważ nie potrafiłam uzyskać wskazaną ilość punktów. Kliknęłam też w opcję skorzystania z dobrowolnego szkolenia. Po kilku dniach od tej sytuacji otrzymałam informację mailową, że muszę uregulować należne płatności firmie za ponadprogramową ilość testów (przysługiwał mi tylko jeden darmowy test, ale o tym dowiedziałam się dopiero później) i szkolenie. Opłata wynosiła 200 zł za szkolenie i po 20 zł od testu. W mailu było napisane również, że jeśli nie ureguluję tego w ciągu siedmiu dni, to po tym okresie za każdy z testów musiałabym zapłacić 400 zł oraz ponad tysiąc złotych za szkolenie. Miałam też groźbę ze strony firmy w kolejnej wiadomości, że jeśli nie zapłacę, to wpiszą mnie w KRD, Giełdę Długów i w inne tego typu Instytucje.
Czy proces obejmował jakieś zadania rekrutacyjne – jakie? W jaki sposób przekazano Ci ocenę zadania?
Tak, rozwiązywałam test, który wysłała mi firma. Miałam mieć pięć prób, jednak za piątym razem nie mogłam uruchomić testu, pojawiał się błąd na stronie. Napisałam wiadomość na stronie oraz wysłałam maila do działu reklamacji i do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi. Czuję się oszukana.
Czy komunikacja z rekruterem była/jest sprawna? Co jest/ było dobre a co złe w tej komunikacji?
Nie było żadnej komunikacji. Firma nie odpowiedziała na żadne z moich maili. Przelałam pieniądze za testy i szkolenie i nawet nie wiem, gdzie te pieniądze dotarły (i czy w ogóle dotarły). Jednak od momentu przelania pieniędzy mam spokój, nikt nie wysyła mi już ponagleń o zapłatę.
W jaki sposób dowiedziałeś/aś się, jakie warunki pracy oferuje pracodawca oraz jakie ma oczekiwania względem oferowanego stanowiska? Jeżeli pracodawca nie udzielił takiej informacji, czy zapytałeś go o warunki i jaka była reakcja pracodawcy? Jeżeli pomimo Twojego zapytania, nie przekazano Ci takich informacji, jak myślisz, z czego to wynika?
Ofertę pracy znalazłam na portalu OLX. Jej treść wydawała się być w porządku. Gdy kilka dni później znów ją sprawdziłam, to nie była już aktywna, a konto trwale usunięto. Wpisałam w wyszukiwarkę podobną ofertę i okazało się, że ktoś tworzy to samo konto, dodaje tę samą ofertę w różnych miastach, a potem nagle ją usuwa. To wydało mi się zbyt podejrzane.
W jaki sposób przekazano Ci informację zwrotną odnośnie rekrutacji? W przypadku informacji o niezłożeniu Ci oferty pracy, czy wyjaśniono Ci dlaczego nie zostałeś wybrany/a na to stanowisko?
Do tej pory nie otrzymałam żadnej informacji.
Czy poleciłbyś/ poleciłabyś rekrutację w tej firmie znajomym i dlaczego?
Nie poleciłabym, gdyż można łatwo dać się oszukać. Firma co prawda wysyła maile z umowami, w których jest wszystko dokładnie opisane, niemniej jednak uważam, że na tym etapie rekrutacji potencjalny pracodawca nie powinien wymagać żadnych opłat oraz nie powinien wymagać takich danych, jak nr PESEL czy adres zamieszkania. Jestem studentką prawa i wiem, że takie zachowanie nie jest zgodne z prawem pracy. Takie dane podaje się dopiero przy sporządzeniu umowy o pracę. Ja dostałam tylko promesę takiej umowy, czyli nie jest ona wiążąca. Z umowami zapoznałam się dopiero po wypełnieniu testu i odbyciu szkolenia, gdyż trafiły one do folderu ze spamem, nie dostałam żadnego powiadomienia, że te umowy na mnie czekają. Należności uregulowałam tylko dlatego, że po pierwsze - nie lubię mieć długów, a po drugie - w przypadku , gdybym nie zapłaciła w terminie, to musiałabym zapłacić potem o wiele więcej, co opisałam dokładniej wyżej. Moim zdaniem jest to wyrafinowany rodzaj oszustwa pod przykrywką rzekomego stosowania się do przepisów.