Jestem niesamowicie rozczarowana podjętą współpracą z tą firmą, dokładniej z marką Intimissimi. Przełożeni w tej firmie są ewidentnie zatrudniani "po znajomości" lub są tam z kompletnego przypadku, ponieważ nie mają za grosz wiedzy jak wspierać nowych kierowników, nie mówiąc o tym, z jak bezsensownych i nieprawdziwych powodów rozstają się z pracownikami. Mając tą nieprzyjemność pracować tam spotkałam się z całkowitym brakiem zrozumienia i poszanowania mojej osoby w momencie, gdy chciałam odebrać mój dzień wolny. Zatrudniając się w tej firmie nikt mnie nie poinformował, że tutaj pracujemy jak (usunięte przez administratora) nie ma czegoś takiego jak wolny weekend, ponieważ najlepiej, abyśmy byli dostępni 24/7. W życiu nie złożyłabym tutaj CV wiedząc, że praca kierownika= zero życia prywatnego. Po zgłoszeniu moich obiekcji co do tego typu praktyk zaczęłam być traktowana z góry przez moją przełożoną, która nagminnie w obecności pracowników pokazywała mi, jak wiele jeszcze nie wiem, a na 3/4 moich wiadomości do niej, nie odpisywała. District Manager, która wcześniej również zaczynała od stanowiska kierownika ewidentnie zapomniała, jak to jest będąc niżej, ponadto uruchomił się znany wielu osobom "syndrom ciecia". Moje pytania odnośnie statusu mojej umowy były olewane. W końcu otrzymałam telefon, w którym dowiedziałam się, że umowa nie zostanie mi przedłużona, ponieważ nie dogaduję się z zespołem i nie deleguję zadań odpowiednio. Nie będę nawet tego komentować, ponieważ zespół to było jedyne co mnie trzymało w tej pracy. Bardzo współczuję pani JP, ewidentnie ma jakieś problemy emocjonalne sama ze sobą, dlatego tak ciężko dogadywać jej się z ludźmi. Jeśli ktoś nie ma życia prywatnego i lubi być (usunięte przez administratora) może śmiało się zatrudniać 😊 Przełożeni zadbają o to odpowiednio, a Twoje życie będzie usłane stresem, zmartwieniami i prawdopodobnie chorobą żołądka, ponieważ na każdej wizytacji uświadomią Ci, że pod każdym względem wszystko robisz źle. Także nie warto się starać 😉
Pozdrawiam,
Wolny Człowiek