Pracowałam w tym miejscu ponad 2 lata. Czytając wcześniejsze opinie mam wrażenie, że opisy dotyczą całkowicie innego sklepu i wręcz są absurdalne. Atmosfera w miejscu pracy była bardzo miła, wszystkie dziewczyny łącznie z kierowniczką były dla mnie jak rodzina, nikt nie kradł moich mocnych paragonów(a potrafiłam mieć bardzo dobre), nikt nie nabijał na mnie słabych paragonów, nikt na mnie nie krzyczał, dziewczyny od początku były dla mnie pomocne i wyrozumiałe przez pierwsze tygodnie, nigdy nie było problemów żebym mogła napić się czegokolwiek w trakcie pracy, do toalety również mogłam wyjść bez problemu(tu jedynie zaznaczę, że istnieje coś takiego w tej firmie jak „bramka” i jesteśmy z niej rozliczani, dlatego po chwili pracowania w tym miejscu każdy zaczyna liczyć się z tym żeby nie robić bezsensownych wejść-wyjść, np. nie wychodzić do wc po 15 minutach od rozpoczęcia pracy, a skorzystać z łazienki przed pracą, ale oczywiście jeśli ktoś ma taka potrzebę to nikt nikogo nie trzyma i nie patrzy krzywo). Co do grafiku nigdy nie było jakichś problemów, jest on ustalany z dużym wyprzedzeniem(nie tylko kierownik ma na niego wpływ - taka jest polityka firmy) i po prostu zgłasza się wcześniej jakieś swoje plany. Proszę się dwa razy zastanowić przed złożeniem CV i pomyśleć, że to jest jednak praca w handlu a dni handlowe głównie są od poniedziałku do soboty dlatego każdy ma swoje godziny do wyrobienia oraz godziny pracy też są uzależnione od godzin funkcjonowania galerii - jeśli komuś nie odpowiada praca w piątki czy soboty to lepiej nawet nie aplikować. Nigdy nie miałam niepłatnych nadgodzin, formalnie zawsze się wszystko zgadzało. Byłam ubezpieczona, co więcej miałam nieograniczony dostęp do opieki medycznej, a wypłata zawsze była na czas. Co do urlopów to raczej nigdy nie było problemu, troszkę się ich zasada zmieniła w dobie pandemii, ALE firma płaciła nam normalnie w czasie gdy nie przychodziliśmy do pracy - więc nikt nie został bez pieniędzy, coś za coś. Przerwy były dla mnie wystarczające, miałam czas żeby zjeść i miałam czas żeby iść do WC, wiadomo każdy chciałby żeby te przerwy były dłuższe, ale taka praca, a no i nigdy nie było problemu z porą, o której chciałam iść na przerwę(oczywiście jeśli był jakiś drugi pracownik na sklepie) wcale nie musiałam czekać 6h, mimo iż w kodeksie pracy tak jest. Jeśli nie krępuje Cię typ sprzedaży jaki jest wymagany w tej firmie to ta praca Ci się spodoba. Można super rozwinąć swoje umiejętności komunikacyjne, nabrać odwagi w kontaktach czy nauczyć się wielu nowych rzeczy. Super sprawą jest zniżka pracownicza i ubrania, które dostajemy(są ekstra jakościowo! Jeśli tylko pierze się je zgodnie z zaleceniami). Bieliznę też uwielbiam, a w tej marce kupowałam dużo wcześniej niż zaczęłam pracę. Proszę też się liczyć z tym, że na początku jest sporo informacji do nauczenia, ale wszystko przychodzi z czasem, bez tej wiedzy nie da się płynnie „poruszać” w sprzedaży, a można się na prawdę zdziwić ile można sprzedać osobie, która przyszła po jedną rzecz, a my ją tak zagadalismy, ze wzięła dużo więcej i wyszła zadowolona! To jest super satysfakcja oraz duża motywacja - a przynajmniej dla mnie była, gdy widziałam swoje statystyki, traktowałam to jako zabawę, również wiele razy słyszałam miłe słowa od klientek/klientów. Z tym, że stoi się 8h(godziny zależne od etatu) to prawda, ale przepraszam bardzo… na tym akurat polega praca w tej firmie, nie odpowiada komuś taki tryb to nawet niech nie próbuje. Mi zawsze szybko leciał czas w pracy, nie raz się składało w wolnym czasie różne rzeczy, ale to tylko dla zabicia czasu, mi to nie przeszkadzało, ponieważ w porównaniu do innych sklepów miałyśmy porządek i dzięki temu nie traciło się czasu na szukanie czegoś podczas obsługi. Zakopianka nie należy do bardzo uczęszczanych galerii wiec z tym tez proszę się liczyć, że nie ma aż takiego ruchu jak w Galerii Krakowskiej, jest znacznie spokojniej. W każdej pracy są plusy i minusy, jest to też zależne od indywidualnego podejścia pracownika oraz jego charakteru. Nie pracowałam na pełny etat, jestem osobą uczącą, bardzo lubiłam tę pracę, odpowiadały mi jej warunki, szefowej też nie wyobrażam sobie mieć innej - dla mnie była to osoba, na którą mogłam liczyć, zawsze pomocna, wyrozumiała, zabawna, jeśli coś zle zrobiłam to dostałam konstruktywną krytykę, ale w normalny sposób, zresztą każdy popełnia błędy i należy je wskazać, aby nie popełniać ich drugi raz. Proszę też mieć na uwadze, że nad kierownikiem salonu są INNE osoby i to one rozliczają kierownika za złe wyniki, a on MUSI rozliczyć nas, ponieważ to z naszych indywidualnych parametrów składa się ogólny wynik butiku - a taka jest ta praca, że bardzo ważne są statystyki. Nie żałuje czasu jaki spędziłam w tym miejscu, zawsze będę miło go wspominać i tak samo wszystkie dziewczyny ze sklepu, lepiej trafić nie mogłam, a bardzo cenie sobie atmosferę w miejscu pracy. Dla porównania wcześniej pracowałam np. w LPP i to tam były ekstremalne warunki oraz wyzysk.