LIP
06

Ile zarabia się w mieście o najniższym bezrobociu w Polsce?

Poznań i cała Wielkopolska mogą pochwalić się najniższym poziomem bezrobocia rejestrowanego w Polsce. Braki pracownicze, z jakimi muszą w wyniku tego zmagać się tamtejsi pracodawcy, nie przekładają się na wyższe wynagrodzenia, które mogłyby skusić pracowników do podjęcia pracy. Ile tak naprawdę zarabia się w Poznaniu?

Mniej niż 2-procentowe bezrobocie

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych w marcu 2017 roku stopa bezrobocia rejestrowanego w Poznaniu wynosi zaledwie 2 proc. Jest to najlepszy wynik wśród dużych miast w całej Polsce. W grudniu 2016 roku bezrobocie było tam rekordowo niskie – 1,9 proc. Eksperci rynku pracy interpretują takie wyniki w ten sposób, że w Poznaniu w dużej mierze nie pracuje tylko ten, kto nie chce podejmować pracy zawodowej – z różnych powodów. Sami zainteresowani twierdzą, że problemem w uzupełnianiu wolnych etatów są niskie wynagrodzenia oferowane przez samych pracodawców. Dlatego też ich oferty pracy przez długi czas pozostają całkowicie bez odzewu ze strony potencjalnych pracowników. Ile można zarobić w stolicy Wielkopolski?

Ile zarabiają mieszkańcy Poznania?

Utrzymujące się niskie bezrobocie w Poznaniu nie przełożyło się na wzrost zarobków. Pracodawcy albo nie chcą, albo nie mogą sobie pozwolić na zaoferowanie obecnym i potencjalnym, nowym pracownikom wyższych płac. Według serwisu moja-pensja.pl, średnie zarobki w Poznaniu kształtują się na poziomie 3801 zł brutto, a w całym województwie wielkopolskim – 3084 zł brutto. Z kolei w komunikacie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 16 marca 2017 roku czytamy, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłaty nagród z zysku w lutym 2017 roku w Polsce wyniosło 4304,91 zł.

Średnie zarobki w Poznaniu, jak i przede wszystkim w całej Wielkopolsce są niższe niż średnia dla kraju. Więcej zarabia się w takich miastach jak Warszawa czy Wrocław. Problemem rynku pracy w Poznaniu są jednak nie tylko niskie płace, ale i niechęć pracodawców do udzielania pracownikom podwyżek. Wielu z nich musi zmagać się zatem z brakiem chętnych na istniejące stanowiska pracy. Jeśli oferowane wynagrodzenie nie zwiększy się, pracodawcom nie pozostanie nic innego, jak ograniczenie produkcji czy działalności usługowej lub handlowej, albo poszukanie chętnych do podjęcia pracy w Poznaniu w innych powiatach, a nawet w ościennych województwach. Już teraz do pracy w Wielkopolsce „ściągani” są Ukraińcy. Obywatele tego kraju chętnie podejmują się prac, których nie chcą Polacy. Mogą dzięki temu zarabiać i mieć środki na utrzymanie siebie i rodziny w nowym kraju.

Tags:


Dodaj komentarz

Nie będzie opublikowany na stronie.