Z analizy aktualnych ofert pracy w Lublinie wynika, że nie jest trudno znaleźć zatrudnienie na sezon wakacyjny. Propozycji jest zdecydowanie więcej niż chętnych, co podkreślają pracodawcy zmagający się z problemem braków kadrowych. Kto ma szansę na pracę sezonową w Lublinie?

Poszukiwani pracownicy

W Lublinie i na całej Lubelszczyźnie poszukiwani są pracownicy na okres letni. Najwięcej ofert publikowanych w Lublinie dotyczy branży gastronomicznej, ale zatrudnić można się także przy zbiorach owoców, w sklepach i w zakładach produkcyjnych. Pracodawcy są często zdeterminowani do zaangażowania kogokolwiek, kto będzie chciał po prostu pracować. Podkreślają, że nie jest wymagane doświadczenie, ale motywacja. Niewykwalifikowane osoby znajdą zatrudnienie w licznych zakładach produkcyjnych i przy obsłudze klienta, a wykwalifikowani kandydaci mogą liczyć nie tylko na pracę sezonową, ale i stałą. Ofert jest bardzo dużo, a chętnych mało. Mnóstw młodych ludzi z Lubelszczyzny wyjechało za granicę, gdzie można zarobić więcej. Problemem jest również to, że wielu zagranicznych pracowników, którzy przez 10 miesięcy roku akademickiego pracują, na wakacje wyjeżdża do rodziny np. na Ukrainę.

Ile można zarobić w pracy sezonowej w Lublinie?

W Lublinie średnie stawki za pracę sezonową nie są wysokie. Osoby roznoszące ulotki mogą zarobić średnio 8 zł za godzinę. Doświadczony sprzedawca w sklepie czy na stoiskach z pamiątkami zarobi około 3 tys. zł brutto, a 2 tys. zł osoba sprzątająca, bez doświadczenia czy kwalifikacji. W podobny sposób wyceniana jest praca telemarketera. Zaledwie 3,5 zł zarabiają pod Lublinem, w okolicach Radzynia Podlaskiego, zbieracze owoców – stawka podana jest za 1 łubiankę truskawek. Nieco więcej, bo 18 zł brutto za godzinę, otrzymują pracownicy pobierający próbki ziemi przy trasie kolejowej Lublin-Stalowa Wola. Jak widać, zróżnicowanie płacowe dla pracowników sezonowych w Lublinie i w najbliższych okolicach jest wysokie.

W wakacje zainteresowanie sezonową pracą za granicą rośnie i w efekcie maleje liczba chętnych do pracy w Polsce, przy zbiorach owoców, w lokalach gastronomicznych czy w hotelach. Skoro np. w Holandii przy segregacji owoców lub cebulek kwiatowych można zarobić bez nadgodzin około 5 tys. zł, to warto zdecydować się na rozłąkę z rodziną. Zwłaszcza że taka praca wykonywana jest zwykle przez 2-3 miesiące w roku.