Zawód rzeźnia jest jednym z tych, o których nie mówi się za dużo i raczej niechętnie. Jednak jeśli chcemy na swoim stołach gościć mięso różnych gatunków nie tylko z okazji świąt, ich obecność jest obowiązkowa. Pracę rzeźnika uważa się często za niehumanitarną, a wręcz okrutną, a samych wykonawców tego zawodu – za bezdusznych i bezlitosnych katów. Trzeba jednak odróżnić kilka faktów, ponieważ rzeźnik rzeźnikowi nierówny.

Ubojowcy a rzeźnicy

Rzeźnik niekoniecznie musi być odpowiedzialny za szlachtowanie zwierząt. W małych wsiach zajmują się tym pasterze czy bacowie lub gospodarze, w zakładach przemysłowych –ubojowcy. Ci muszą być odporni psychicznie na cierpienie zwierząt oraz widok krwi. Zdarzają się oczywiście przypadki znęcania się po kryjomu nad zwierzętami, jednak takie przypadki są pilnie śledzone przez zainteresowanych tematem. Rzeźnicy na dalszych etapach zajmują się poubojowym obrabianiu tuszek zwierzęcych, a dalej ich porcjowaniem oraz wyrabianiem wędlin.

Coraz mniejsze pensje

W Polsce rzeźnik zarabia między 2500 a 3000 złotych netto. W krajach zachodnich do niedawna pensje były nawet trzykrotnie wyższe, dlatego wielu fachowców, szczególnie tych starszych, posiadających długoletnie doświadczenie, wyjeżdżało w poszukiwaniu lepszej pracy. Dzisiaj stawki w Niemczech są notorycznie obcinane, a prawa pracownicze bywają łamane przez brak odpoczynku czy nakazywanie spania po dziesięć osób w niedużych pokojach. Wciąż jednak fachowców brakuje, dlatego samych ogłoszeń o pracę nie brakuje.