A tak Pan Prezes odpowiedział (A ocenę, jak to się ma do rzeczywistości pozostawiam zainteresowanym sprawą a zwłaszcza uczestnikom "ewakuacji" i tym którzy powinni zostać o niej poinformowani):
w nawiązaniu do pytania KZ NSZZ Solidarność Geofizyka Kraków SA dotyczącego ewakuacji z Maroka pracowników Geofizyki Kraków SA w likwidacji, informuję, że pracownicy spółki otrzymali już wszelkie wyjaśnienia dotyczące zarówno przesłanek do podjęcia takiej decyzji, jak i organizacji oraz przebiegu samego procesu powrotu polskiego personelu do kraju. W myśl przyjętych w Grupie Kapitałowej PGNiG zasad, kwestie związane z komunikacją tego typu zdarzeń do pracowników znajdują się bezpośrednio w gestii zarządów poszczególnych spółek Grupy, a nie Zarządu PGNiG SA. W tym przypadku likwidatorzy spółki Geofizyka Kraków SA w likwidacji na bieżąco przekazywali jej pracownikom wszelkie informacje i wyjaśnienia związane z wycofaniem spółki z realizacji kontraktu w Maroku, w zakresie niezbędnym dla zapewnienia im należytej ochrony przed występującym na miejscu zagrożeniem.
Decyzja o ewakuacji obywateli polskich podyktowana była niestabilną sytuacją w regionie. GK PGNiG bardzo dogłębnie monitorowała i przeanalizowała sytuację polityczną w Maroku i na terenie Sahary Zachodniej. Rejon prac jest terenem okupowanym przez wojsko marokańskie i jednocześnie obszarem, na którym działają różnego rodzaju ugrupowania zbrojne. Z tego względu region charakteryzuje się znacznie podwyższonym ryzykiem, co oczywiście nie pozostawało bez wpływu na warunki i możliwości wykonywania prac geofizycznych. Obserwowane na terenie Sahary Zachodniej napięcie narastało od miesięcy - coraz częściej miały miejsce strajki podwykonawców i współpracowników, regularnie odbywały się również manewry wojskowe. Do ochrony bazy dedykowanych było kilkudziesięciu żołnierzy marokańskich, a przebywający w niej pracownicy mieli zakaz samodzielnych wyjazdów i przemieszczania się pieszo. Ponadto, polska ochrona informowała o braku możliwości zapewnienia przez wojsko bezpieczeństwa poza terenem bazy. Wobec takiego obrotu spraw sytuacja na miejscu nie mogła być dłużej uznawana za bezpieczną, a konsekwencją zaistniałego stanu rzeczy musiało być podjęcie decyzji o ewakuacji.
Należy raz jeszcze raz zaznaczyć, że ewakuację zaplanowano, zorganizowano i przeprowadzono w sposób w pełni profesjonalny, przy udziale najwyższej klasy specjalistów z firmy zajmującej się ochroną. To właśnie po negocjacjach jej pracowników z przedstawicielami marokańskiego wojska udzielona została zgoda na wyjazd, a samo wojsko zapewniło ewakuowanym eskortę na trasie ich przejazdu z bazy na lotnisko.
Odnosząc się do kwestii związanych z zakresem i sposobem komunikowania kwestii dotyczących ewakuacji należy zwrócić uwagę na fakt, że zasady prowadzenia tego typu przedsięwzięć - z uwagi na bezpieczeństwo wszystkich zaangażowanych osób - z definicji wykluczają możliwość poinformowania o szczegółach przygotowywanych akcji samych ewakuowanych. Wynika to nie tylko z zasad prowadzenia akcji ewakuacyjnych, ale również z wieloletniej praktyki w GK PGNiG.
Odpowiedzialność zarówno za bezpieczeństwo osób i mienia, jak też za prowadzenie akcji ewakuacyjnych ponosi wyłącznie GK PGNiG. Odpowiedzialność Związków Zawodowych jest w takich przypadkach wyłączona w całości. Pragnę raz jeszcze podkreślić, że zarówno Zarząd PGNiG SA, jak i zarządy innych spółek Grupy Kapitałowej PGNiG, nigdy nie akceptują nawet najmniejszego ryzyka dla zdrowia lub życia swoich pracowników. W świetle przytoczonych faktów jest rzeczą oczywistą, że dalsze pozostawanie personelu spółki Geofizyka Kraków SA w likwidacji w Maroku oznaczałoby dla niego takie właśnie ryzyko. Decyzji o ewakuacji pracowników nie można zatem ocenić inaczej niż jako w pełni uzasadnionej i - w zaistniałej sytuacji - jako jedynego właściwego sposobu zażegnania coraz większego niebezpieczeństwa.