Mecenas23.12.2025 15:01
Były pracownik
Niestety nie mogę zgodzić się z moim przedmówcą . Atmosfera w pracy jest słaba i pogarsza się z każdym dniem po zakończeniu sezonu na sprzedawane artykuły. Jedynie relacje wśród pracowników wyglądają dobrze ale kierownictwo już jest bardzo nerwowe i widzi tylko to co chce widzieć a nie to co powinno . Organizowane są zebrania na których z hukiem i w nieparlamentarnych słowach używanych przez nich wykrzykiwane są domniemane żale i nieprawidłowości które z góry od szefostwa podane zostały na dół i trzeba je przekazać do pracowników niższego szczebla. Dane masz do zrozumienia że jesteś tylko numerkiem w tabelce a nie człowiekiem i tak jesteś traktowany jak ten numerek . Zamiast zajmować się sprawami ważnymi takimi jak popsute skanery na których się pracuje , zniszczone wózki transportowe czy drabinki które są za małe do tego magazynu i strach na nie wchodzić bo się kiwają jak pijane. BHP ogólnie to fikcja i niezrozumiałe dla nich arkana. Czapki które udają kaski , buty ochronne w których nie wytrzymasz jednego dnia , rozpędzone wózki które szaleją bez składu i ładu i tp. Włodarze natomiast zajmują się paleniem papierosów przez pracowników , inwigilacją w kamerach których jest tam kilkadziesiąt i wymyślaniu na poczekaniu niestworzonych historii za które besztani są poszczególni pracownicy .Ogólnie zasada jest taka że raz na jakiś czas trzeba z kogoś zrobić przykład i pokrzyczeć na niego z to i za tamto w myśl zasady dajcie mi paragraf a człowiek sam się znajdzie. Natomiast Osoby które starają się dać coś od siebie są traktowani jak przybysze z kosmosu i zagrożenie dla starszych pracowników i kierownictwa . Ludzie są zwalniani po sezonie lub sami odchodzą w atmosferze niedomówień i przeczących sobie nawzajem argumentów wyssanych z palca. Potraktują cię jak Milicja obywatelska machając papierkami przed oczyma nie dając dojść do słowa abyś tylko podpisał z zaskoczenia nie dając chwili na przemyślenie w tej trudnej chwili . Bo nie jesteś człowiekiem i pracownikiem który ma rodzinę tylko numerkiem który można wymazać i pozbyć się go w 5 minut przed końcem zmiany. Firma ogólnie kreuje się w mediach i w okolicy na prospołeczną i prorodzinną ale ta sztuczna zasłona szybko opada kiedy szefostwo szuka oszczędności w sezonie zimowym. A szkoda bo można inaczej . Nie patrzeć ciągle z góry i bardziej z kulturą i empatią tworzyć nowy wizerunek po wyprowadzce z Warszawy .Ale widocznie nie trzeba skoro prowadzi się tak " potężną " i "poważną " firmę handlową. Życzę dalszych sukcesów na tm polu i pozdrawiam.