Pracowałem 4 lata, 4 spoko lata, atmosferka okej, pieniądze w miare dobre, chociaż ciężko o podwyżke czasem, maszyny sie nie psują więc przychodzisz i pracujesz, chyba że jakieś wyjątkowo chamskie zlecenia to wtedy można porzucać trochę mięsem, ludzie spoko, firma jest dość mała bez korporacyjnej zajawy, jedyne na czym się naciąłem to to, że przychodząc do firmy byłem poinformowany o dwóch zmianach, po miesiącu weszły nocki. Nie chciało mi się już zmieniać pracy, ale niesmak (tak jest, niesmak przez 4 lata) pozostał. Więc ogólnie brałbym słowa szefostwa z dystansem, wspomniane nocki, dwukrotnie obiecywane premie za wydajność gdzie ani razu to nie przeszło, rozumiem, że ciężko jest wymierzyć kto i jak i gdzie zrobił dane zlecenie, ile czasu uzbrajał maszyne, czy miał problemy z papierem etc. ale nie wypadało by rzucać słów na wiatr. Kierownik bardzo miły człowiek, prawdopodbnie najlepszy przełożony z jakim przyszło mi pracować. Praca nie jest ciężka, głownie siedziąca, czasem trzeba wrzucić rolke na maszyne której waga waha się pomiędzy 30 a 90kg, najcześciej jednak sa to około 60kg rolki, które dość łatwo się łapie, od cięższych jest wózeczek, z którego można śmiało korzystać. Problemem jest to, że jest to monotonna i często nudna praca, patrzenie jak robi sie ileś set rolek jest czasem dość męczące, zmiana zaczynała się o 6 rano i często pomimo kawy zdarzało mi się przysypiać za stertą rolek. Przyspiać chwilowo co prawda, ale było to bardzo męczące. W sumie to chyba tyle, przez cały czas który tam pracowałem nie miałem momentów, że znowu ide do tej roboty, tylko sobie wesoło tam siedziałem, a prosze mi uwierzyć, do pracy jestem ostatni. Można by rzec że mam na nią alergie. Były tu opinie pewnych 'nonkonformistów' wypowiadające się skrajnie negatywnie o tym przybytku, wystarczy że powiem, że jeśli ja miałem alergię na prace, to ci dwoje dosłownie bali jej się jak ognia. Ogólnie najbardziej sobie szanowałem tam to, że nikt nie stał nad tobą z batem (pomijając prezesa, który lubi sobie spojrzeć na kamery jak jest w domu, każdemu co kto lubi) oraz brak korporacyjnej atmosfery, przerwa to była przerwa, idziesz, zjesz, wracasz, a nie jak w niektórych firmach, że po 15 minutach musisz wracać z bułką w pół zaczętą bo już zadzwonił dzwonek (usunięte przez administratora)
Jak chcesz sobie popracować lekko na produkcji to zapraszam, spokojna, tolerancyjna, w porządku miejscówka :)