Chciałabym się nie zgodzić z negatywnymi opiniami, ale niestety nie wzięły się one znikąd.
Nie będę mówić o umowie czy pieniądzach, bo z tego co wiem to sytuacja jest dynamiczna- są osoby, które zaczynały od umowy zlecenie na pół roku, są takie, które zaczynały od 3 miesięcy, takie, które długo nie miały podwyżki, a i takie, którym się przyfarciło i na start miały taką samą kasę jak pracownik z jakimś już stażem.
Warto zaznaczyć co pracodawca podaje w ogłoszeniu o pracę- znajomość MS Office- nie jest kompletnie potrzebna, ponieważ pracuje się wyłącznie na systemie dedykowanym pod tę konkretnie pracę, prywatna opieka medyczna- owszem można nabyć pakiet, ale pracownik płaci za niego sam, premie kwartalne- dawno i nieprawda. Premie jak szybko się pojawiły tak samo szybko zniknęły, a i tak była przeważnie jedna osoba, która regularnie dostawała premię, reszta była pomijana lub raz od wielkiego dzwonu rzucili premię również innym osobom.
Pomimo tego, że w pracy "robisz swoje", kontakt z osobami z zewnątrz jest wyłącznie mailowy i telefoniczny, nie ma spotkań zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych, niestety nie ma możliwości pracy zdalnej poza "wyjątkami". Menadżerka (usunięte przez administratora) nie potrafi zrozumieć, że mamy XXI wiek, że wygodniej ludziom pracuje się z domu, lubi mieć pełną kontrolę nad pracownikami. Pomimo ciągłych próśb ze strony pracowników o wprowadzenie pracy zdalnej, wiecznie utrzymywała, że jasne, nie ma nic przeciwko, ale koniec końców zablokowała zdalną, sprowadzając wszystkich do biura, do pracy w pomniejszonym o połowę pokoju z drugim zespołem siedzącym tuż na karku.
Tak zwana "kierowniczka zespołu" (usunięte przez administratora)nie zrobi dla Ciebie nic. Jest bardzo stronnicza, dba tylko o swoje psiapsi w zespole, reszta zespołu to dla niej przykry obowiązek. Na odpowiedź z jej strony- mailową, na messengerze- dotyczącą pracy, wolnego, wyjścia do lekarza czy cokolwiek można czekać godzinami, przy dobrych wiatrach to i tydzień potrafiła nie odpisać przy cyklicznym przypominaniu o sprawie. Jej stanowisko jest kompletnie niepotrzebne, nie ma żadnej decyzyjności w podejmowaniu spraw dotyczących pracowników (zawsze każde pytanie, prośbę odbija do menadżerki), nie interesuje się swoim zespołem, nie spina go, wiele spraw, o które pytasz dotyczących urlopów, covida, przepisów- nie jest na bieżąco, nie ma zielonego pojęcia. Na pewno nie stanie po Twojej stronie jak trzeba, ale jest pierwsza do tak zwanego (usunięte przez administratora)Generalnie kierowniczka od podpisywania wniosków urlopowych. Kopia menadżerki zresztą. Absurd.
W firmie jest od niedawna ocena pracownicza. Wymyślanie głupot i zajmowanie się głupotami. Naprawdę ten czas, w którym maglują każdego pracownika mogliby poświęcić na szkolenie dla kierowniczki i menadżerki jak zarządzać ludźmi. Nie mają o tym bladego pojęcia. Ludzie wzięci z ulicy, bez żadnego przeszkolenia, trzymający się swoich stołków latami.
Ogólnie atmosfera pozostawia wiele do życzenia. Najlepiej siedzieć i się nie odzywać, bo jak się odezwiesz to zrobią zupełnie na odwrót do Twoich oczekiwań lub wykorzystają to w przyszłości przeciwko Tobie. Takie drobne rzeczy jak zbieranie kasy na prezent na urodziny czy na pożegnanie odchodzącego z firmy pracownika- to istnieje tylko w przyadku koleżanek kierowniczki. Żadna osoba spoza kręgu jej psiapsi w firmie nie otrzymała nic drobnego, ale na prezenty dla nich samych kasa była ściągana od wszystkich. Niby mała rzecz, a jak wiele o człowieku mówi. Potrafią obrobić (usunięte przez administratora) za wszystko- za to, że chcesz coś dla siebie wywalczyć, że masz inne zdanie, że o coś zapytałaś odnośnie pracy, że zrobiłaś tak, a nie inaczej, że się pomyliłaś itd.
Osoby "wyjątki", które pracują zdalnie często nie są informowane o tym co się dzieje w biurze, o podwyżkach, zmianach.
W tej firmie nie ma możliwości rozwoju, nie ma szans na przeskoczenie na wyższe stanowisko, nie ma szans na żadne szkolenia, bo pracodawca nie inwestuje w swoich pracowników. Coś bardziej na zasadzie- mam na Twoje miejsce wiele osób, nikt Ci nie każe tu pracować. Stanowiska menadżerskie (a jest zdecydowanie dużo więcej niż potrzeba) są wysiedzine od lat przez te same osoby. Co się dziwić, praca menadżera również nie wymaga w tej firmie jakichś większych umiejętności.
Można pisać i pisać. Teamat rzeka.