Nikt Ważny22.09.2015 18:05
Inne
Jest to praca w tzw "zieleni" czyli w parkach,skwerkach itp ogólnie tereny zielone miejskie. Czasami też na drogach przy tworzeniu trawników,zazwyczaj na torach tramwajowych. Ogólnie praca nie jest zła,przynajmniej na początku,całkiem spoko ludzie i zgrana ekipa a sama robota jak to praca fizyczna czasem lepsza czasem gorsza trochę trzeba się niekiedy narobić ale też jest luz. Zaczynają się jednak mankamenty: a to firma przestaje płacić na czas,a to płaci w mniejszych lub większych ratach,niby do 14-tego każdego miesiąca (tak jest na umowie) a czeka się po 2-3 tyg. Poza tym jest spora rotacja pracowników,już po pierwszych dniach widzi się jak szybko ludzie odchodzą i przychodzą. Co prawda w większości przypadków odchodzą samemu lub zwyczajnie olewają,przyjmowani są praktycznie wszyscy w tym pijusy i ludzie starsi i/lub schorowani.
najgorszym elementem tej firmy jest Kierowniczka.Naprawdę wredna i nieprzyjemna,trudna w obyciu baba. Jest naprawdę strasznie popieprzona,nie zna się na niczym,wszystko wie najlepiej,nie da się z nią dyskutować,zawsze ma racje i do tego bardzo gania i dosłownie każdemu działa na nerwy zwłaszcza brygadzistom. A w dodatku traktuje firmę jak swój prywatny folwark. Zatrudnia i wyrzuca według własnego widzimisię choć opiniują brygadziści i liczy stawki po swojemu (oficjalnie na umowie jest 5 zł brutto!) ona daje tyle ile sama uważa za stosowne,zwykle 10 zł na godzinę choć może być nawet 8 i mniej! Umowa w firmie oczywiście tylko i wyłącznie zlecenie na miesiąc. Ogólnie atmosfera głównie przez kierowniczkę jest marna a umowa i te płacenie to jakiś żart. Niech każdy się dobrze zastanowi idąc do tej firmy,chyba że nie ma wyjścia.