Pracowałem w tym sklepie na szczęście to już historia. Stracone lata głównie finansowo. Jest to obecnie jedna z niewielu firm tak bardzo nie szanująca pracowników, że ci doświadczeni lawinowo odchodzą. Brak rąk do pracy a coraz więcej koordynatorów. Pracownicy uciekają z tego sklepu bazują tylko na Ukraińcach. Brak zarządzania na większości działach, brak jakiegokolwiek dialogu, kierownicy przytakują górze żeby nie wylecieć. Nie pracuję tam od kilku miesięcy ale mój staż to kilka ładnych lat i to co widziałem to ogromny spadek jakości obsługi, klient traktowany jest jak zło konieczne, ważniejsze są plakaty. Nie umywają się do okolicznej Castoramy. Wśród pracowników panuje zwątpienie i mają w głębokim poważaniu obsługę są tam po to żeby znaleźć coś lepszego i bez żalu złożyć wypowiedzenie. Kadra zarządzająca udaje, że problemu nie ma bo boi się o własny tyłek. Starają się nie słuchać tego co mówią pracownicy. Biorą udział w tej szopce. Sklep traci wielu klientów z powodu złego zarządzania i braku ludzi do pracy. Wykwalifikowana kadra odeszła . Za jakiś czas powtórzą "sukces" praktikera". Pozostaną ci którzy muszą bo nie poradziliby sobie gdzie indziej. Obecnie jeżdżę na wózku w innej firmie i co mogę powiedzieć, za długo czekałem i tkwiłem w tym rynsztoku.