Przyjdźcie pracować do ZF! Dopóki będziecie w stanie "jechać" będziecie mieli tą pracę.. jak się Wam coś stanie w pracy, to w przypływie dobroci i troski (a jakże!) wezwą do Was pogotowie a potem wspaniałomyślnie utracą Wam zdolność do pracy i żebyście przypadkiem nie próbowali utrzymać tej pracy zmuszą Was do przyznania się do interwencji pogotowia u lekarza... A stąd już prosta droga za bramę....Bo... zakład nie jest w stanie (podobno) zapewnić stanowiska z ograniczeniami... (ograniczeń jest za dużo itp., itd)... O tym, że stanowiska na tzw. SM są opisywane szablonowo (podobno to.... montaż sic!) ANI SŁOWA! Tym samym stanowisko na przepakowaniu drobnicy na SM podobno też jest NIEBEZPIECZNE (BO oczywiście trzeba nkrw...jak ze sztukami na linii zresztą..).. i zalicza się wg Pani z BHP do montażu.... A już zrobić standard, żeby były dwie osoby na przepakowaniu to chyba jak grzech śmiertelny...! A wystarczyłoby trochę dobrej woli. Aha jeszcze jedna wspaniała praktyka: Z powodu utraty zdolności zwolnić z obowiązku świadczenia pracy (jakie to wzruszające!) i tym samym prawa do wynagrodzenia na wypowiedzeniu, a przy prośbie o skrócenie okresu wypowiedzenia z wyraźnym zaznaczeniem, że nie chodzi o zmianę trybu rozwiązania umowy, dokonać tej zmiany... (wszystko oczywiście po to, aby zakład wyszedł na swoje I NIE ZAPŁACIŁ ANI JEDNEGO NALEŻNEGO GROSZA...). Krótko mówiąc: WYDOIĆ KONDYCYJNIE A POTEM ZA BRAMĘ I NA KONIEC JESZCZE OKRAŚĆ (oczywiście "zgodnie z prawem") z wynagrodzenia na okresie wypowiedzenia.... OMIJAJCIE TYCH ZŁODZIEI I WYZYSKIWACZY SZEROKIM ŁUKIEM!!!!