⭐ 1/5 – fatalna obsługa i kompletny brak zainteresowania klientem – 12 września 2026 r.
Zaznaczam konkretną datę, ponieważ nie chcę niesprawiedliwie oceniać całej stacji ani wszystkich pracowników. Tankujemy tutaj już po raz trzeci i podczas dwóch poprzednich wizyt obsługa była zupełnie inna.
Wcześniej byli tutaj panowie, którzy byli naprawdę przemili, bardzo pracowici i przede wszystkim zainteresowani klientem. Podchodzili z uśmiechem i normalnie nawiązywali kontakt. Padały konkretne pytania: „Czy tankują Państwo pierwszy raz?”, „Czy mają Państwo aplikację?”, „Czy w czymś pomóc?”. I właśnie takie słowa robią różnicę. Klient od razu czuł, że ktoś się nim interesuje, chce mu pomóc i jest tam nie tylko „do stania”, ale rzeczywiście do obsługi i pomocy.
Dlatego tym bardziej razi to, jak wyglądała obsługa 12 września 2026 roku.
Tym razem pani sprawiała wrażenie, jakby stała na tej stacji za karę. Już sam jej wyraz twarzy i sposób zachowania powodują bardzo nieprzyjemne wrażenie. Nie było żadnego uśmiechu, żadnego podejścia do klienta, żadnego pytania, czy wszystko jest w porządku, czy ktoś potrzebuje pomocy. Kompletnie zero zainteresowania klientem.
Kiedy zadaliśmy pytanie dotyczące obsługi stanowiska, odpowiedź była zdawkowa — „tak” — po czym pani po prostu się odwróciła. Zamiast podejść, wyjaśnić czy zapytać, czego dokładnie potrzebujemy, odwróciła się na pięcie, jakby chciała uniknąć dalszego kontaktu.
I właśnie dlatego tak mocno podkreślam różnicę w stosunku do poprzednich wizyt. Wcześniej: „Czy tankują Państwo pierwszy raz?”, „Czy mają Państwo aplikację?”, „Czy w czymś pomóc?” — uśmiech, zainteresowanie i realna pomoc. Dzisiaj: brak jakiegokolwiek zainteresowania, zdawkowe odpowiedzi i wyraźna niechęć do kontaktu z klientem.
Nie oczekuję czerwonego dywanu ani specjalnego traktowania. Oczekuję podstawowej kultury, uprzejmości i wykonywania swoich obowiązków. Jeżeli ktoś jest na stacji po to, żeby pomagać klientom, to zainteresowanie klientem powinno być absolutnym minimum.
Przy takim sposobie wykonywania obowiązków można wręcz dojść do ironicznego wniosku, że ta praca powinna być wykonywana bez wynagrodzenia, bo trudno uznać samo stanie na stacji, unikanie klienta i odwracanie się do niego plecami za faktyczne wykonywanie pracy polegającej na obsłudze i pomocy. Oczywiście nie chodzi mi o to, że pracownik ma pracować za darmo — chodzi o skalę rozczarowania poziomem wykonywania swoich obowiązków.
Szkoda, bo wcześniejsza obsługa pokazała, że można tę pracę wykonywać naprawdę dobrze. Tamci Panowie byli mili, pomocni, pracowici i widocznie zainteresowani tym, żeby klient wiedział, co robić i czuł się dobrze obsłużony. Dlatego nie mam zamiaru wrzucać wszystkich pracowników do jednego worka.
Ta opinia jest konkretnie o obsłudze z dnia 12 września o godz 10,11. 2026 roku.
Niestety, jeśli osoba mająca pomagać klientom swoim zachowaniem daje im odczuć, że są ciężarem i przeszkadzają, to zamiast być wizytówką nowej stacji, staje się jej antyreklamą.
Naprawdę warto zastanowić się, czy osoba, która tak bardzo nie chce kontaktu z klientem, powinna być odpowiedzialna za obsługę klienta.