Witam, pracuje w topazie na magazynie (przyjmuje towar do sklepu) na chwilę obecną jest to porażka. Dostawy dzieli się na dwie kategorie, zewnętrzne jak i centralne.
Co jest plusem i minusem w obydwu? W centralnych magazynach zacznijmy od minusów.
Wszystko trzeba sprawdzać ręcznie i bardzo dokładnie byś nie przyjął czegoś co nie było zamawiane, a nie daj boże by czegoś nie było i tego nie zgłosisz to płacisz (dziwi mnie to bo dlaczego ja mam płacić za coś co ktoś na magazynie nie spakował). Pół biedy gdyby to było ładnie poukładane na dokumencie i palecie, ale zazwyczaj jest misz masz. Zamiast ułatwić pracę byśmy sprawdzali czy się zgadzają numery palet z numerami na dokumencie, a i tak podczas remanentu na sklepie oraz na magazynie wyszło by wszystko na jaw.
Teoretycznie palet, skrzynek oraz innych wymiennych rzeczy nie możesz oddać jak nie masz ich na stanie, ale przecież się oddaje na magazyn centralny (Topazowski). Często przez to ma się zastawiony magazyn zwrotami. Najgorzej jak przyjadą jajka. Dlaczego? Otóż dlatego że trzeba sprawdzić je przy dostawie dokładnie. Czy niema chociażby jednego stłuczonego bo sklep może kłamać i oddać te jajka które przyjechały innego dnia i powiedzmy klient je stłukł na sklepie. Normalnie jaja. A jeszcze niech wejdzie Ci dostawca zewnętrzny i co? Zaczyna się narzekanie czy Ty musisz i czy możesz najpierw jego bo mu się spieszy. No jak każdemu, więc trzeba mieć nerwy ze stali. Jeszcze trzeba dodać że musisz mieć zdrowe plecy bo nadźwigasz się niemiłosiernie. To chyba wszystkie minusy z tych dostaw.
Jakie są plusy dostaw centralnych? Kierownicy magazynów. Prawie wszystko da się wyjaśnić. Wystarczy zadzwonić przedstawić sytuację i w większości wypadków można wyjść z bez większych strat finansowych, tak za każdy błąd płaci magazynier. Przed nowym rokiem towar można było zostawić na następny dzień do sprawdzenia. Na chwilę obecną masz do sprawdzenia towar w 8h. Nie wiem jak jest na innych sklepach, ale pewnie też biuro pośpiesza bo muszą robić zamówienie na jutro i trzeba szybko sprawdzić wszystko. Nie jest to łatwe jak wjeżdża Ci dzień w dzień minimum 20 palet MINIMUM.
Jak wygląda dostawa zewnętrzna? Tak dużej różnicy nie ma tyle że wszytko musi być na skanerze i musisz pilnować pozycji z faktur by było tak samo jak na skanerze i fakturze.
Za te 2200 (plus premie i żywieniówke która mogą Ci zabrać) nazapierdalasz się, a jedynie czego się dorobisz to ból pleców. To tyle jeżeli chodzi o magazyn. Teraz coś ogólnie o pracy na sklepie.
Atmosfera rowniez i ona jest ważna w pracy, a w szczególności atmosfera między biurem a obsługa sklepu i magazynem (wiem na każdym sklepie jest inaczej). Po pierwsze primo to zależy jak się trafi bo tu gdzie ja jestem jest dość miło, ale potrafi być nie przyjemnie. Do kasjerów biuro potrafi się wyrażać nie sympatycznie, bywa że czasami pytając o coś można dostać taką odpowiedź że lepiej było nie pytać (da się wtedy poczuć że jest się niżej niż w szczeblach kariery). Słyszałem sytuację z innego sklepu że ludzie nie mogą nawet minuty postać ze sobą i pogadać bo od razu jest awantura że to praca a w pracy trzeba pracować(tak wiem trzeba pracować ale bez przesady jesteśmy tylko ludźmi). Sytuacja tego typu. Na sklepie przeterminował się produkt. Kto za to zapłacił? Pracownik. Czemu? Bo nie dopilnował, a powinien wcześniej zdjąć z półki. Tak pracownik powinien dopilnować tego, ale nie powinien za to płacić skoro to nie było spowodowane jego winą.
Jako procownik magazunu daje słabe 6 na 10. Jeżeli chodzi o pracę na magazynie.