Uwaga, oszusci!! Obiecuja zwrot za paliwo, ktorego nigdy nie realizuja.
Po tygodniu pracy, przy przejezdzie z poludnia Niemiec na budowe na polnocy, obiecali nam extra 100E, a teraz tlumacza, ze to przywilej zalezacy od ich dobrej woli, ktory moga, ale nie musza spelnic.
Pracowalem na nastepnej budowie 2 tygodnie, po czym czekajac kolejne bite 2 tygodnie na postoju w domu, w koncu znalazlem sobie inna prace.
Obiecuja rowniez bon za paliwo, ktory defacto daja po 2 miesiacach, nie po obiecanym 1. Zwazywszy na znikome prawdopodobienstwo ciaglosci prac, w praktyce konczy sie prawie zawsze jego brakiem.
Pensja tez rewelacyjna, zamiast obiecanych 9,5Eur/h, 7,5Eur/h przy 1 klasie podatkowej!? CHORE!! Odjac od tego koszty za benzyne i zostaje moze 6eur? Pani Alicjo, dla mnie nie przekonuja wytlumaczenia typu "co ja mam teraz zrobic, z szefem sie klocic?" czy "nic juz nie poradze, to szef tak zadecydowal" i zbywanie ludzi "mam duzo pracy, nie mam czasu na ta dyskusje, prosze udac sie do prawnika".
To pani jest koordynatorem prac i jako reprezentant tej firmy pilnuje Pani interesow szefa.
Bardzo sie ciesze, ze ma Pani ciepla, dobrze platna posade pozwalajaca utrzymac rodzine....
Przed zatrudnieniem sie w tej firmie radze wziac ubezpiecznie prawnicze, zalozyc wlasna dzialalnosc i kazac sobie wszystkie ustalenia potwierdzac droga pisemna!