anonim29.11.2014 12:34
Inne
Od 2013 r. obserwujemy systematycznie zmniejszające się zainteresowanie ofertami pracy w Wielkiej Brytanii i w Irlandii - mówi Aleksandra Guga-Baca, project koordynator agencji Adecco Group. - Polacy obecnie najczęściej wybierają Norwegię, dalej Szwecję, ale też Holandię i Belgię. Norwegia może poszczycić się najwyższymi stawkami, a pracownicy cenią jakość zatrudnienia - pracodawcy ściśle przestrzegają tam zasad BHP i prawa pracy. W czołówce krajów, do których chcą emigrować Polacy, nadal pozostają Wyspy. Od 2009 r. brytyjska gospodarka przeszła okresy recesji, które w niektórych branżach trwają do dziś. Z emigracji z Anglii wracają m.in. pracownicy budowlani, którym skończyły się kontrakty, a na polskim rynku mają trudności w znalezieniu pracy. Równocześnie rynek brytyjski zdaje się być już nasycony emigrantami, nie potrzebuje już aż tak wielu nowych pracowników.
Jakie stawki obowiązują w Norwegii? Posadzkarz pracując na cały etat w Bergen otrzyma ok. 24 tys. koron norweskich brutto. To w przeliczeniu na złotówki 11,7 tys. zł brutto. Według portalu Wynagrodzenia.pl mediana zarobków posadzkarza w Polsce wynosi 2131 zł. Więcej może otrzymać hydraulik pracujący w norweskim Stavanger - ok. 27 tys. NOK (ok. 13,1 tys. zł). Mediana zarobków hydraulika w Polsce to 2670 zł brutto. Osoba zajmująca się filetowaniem ryb w niewielkim Fosnavag, pracując na cały etat, podobnie jak posadzkarz, może zarobić ok. 24 tys. koron. Choć w rzeczywistości godziny pracy zależą od wielkości połowów. W Polsce mediana zarobków pracownika produkcji to 2250 zł.
Kucharz pracujący w kantynie w gminie Vik lub Barum otrzyma ok. 25,5 tys. koron norweskich brutto (ok. 12,4 tys. zł). Mediana zarobków polskiego kucharza to 2300 zł brutto. Operator CNC (odpowiedzialny za obsługiwanie specjalistycznych maszyn i urządzeń, służących do obrabiania tworzyw sztucznych i metali) otrzyma przy pełnym wymiarze godzin 33 tys. NOK (ok. 16 tys. zł), w Polsce - ok. 3,2 tys. zł brutto. Elektryk w Norwegii, w zależności od certyfikatów, może otrzymać do 29 tys. NOK (ok. 14,1 tys. zł). Mediana w Polsce - 3219 zł brutto.
Pielęgniarka w Trondheim już na starcie może zarobić od 30 do 38 tys. NOK (14,8-18,7 tys. zł). W Polsce wartość środkowa zarobków pielęgniarek to 2655 zł brutto.
Wśród pielęgniarek równie popularnym kierunkiem emigracji zarobkowej jest Belgia, Niemcy, Wielka Brytania.
- Od niemal roku pracuję w publicznym szpitalu w Chichester. Zarabiam ok. 2 tys. funtów brytyjskich miesięcznie (ok. 10,6 tys. zł). Mogę też liczyć na różnego rodzaju dodatki, np. wyższą o 30 proc. stawkę za nocne zmiany. Wcześniej przez osiem lat pracowałam w jednym z trójmiejskich szpitali. Moja pensja była nieporównywalnie niższa - ok. 2,5 tys. zł na rękę. Postanowiłam wyjechać w związku z przemianami w moim szpitalu. Wszyscy wiedzieliśmy, że spółka będzie musiała oszczędzać, więc na podwyżki nie ma co liczyć. Nie żałuję. Choć przyznam, że na początku nie bardzo mogłam się odnaleźć. Co prawda dość dobrze znałam język, ale jednak tu trzeba było przejść na posługiwanie się nim non stop i to czasem bywało problematyczne, bo nie wszystko rozumiałam. Ale z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Pacjenci nie traktują mnie inaczej, dlatego że jestem z Polski. Oczywiście zdarzają się mniej sympatyczni, albo nawet nieprzyjemni chorzy, ale tak jest wszędzie - opowiada pani Katarzyna.
Londyn, Bristol, Ollerton
Na rynku brytyjskim sprawdziliśmy też zarobki programistów. W Trójmieście to dziś bardzo pożądany zawód - coraz więcej firm z branży IT, w tym wiele zagranicznych, otwiera swoje siedziby właśnie u nas. Jedna z nich, która działa w Wielkiej Brytanii, ale ma oddział także w Trójmieście, płaci początkującym inżynierom pracującym w Londynie, w zależności od kwalifikacji, 24-30 tys. funtów rocznie (ok. 127-159 tys. zł rocznie), a pracownikom z Bristolu - 20-27 tys. funtów (106-143 tys. zł rocznie).
Inżynier oprogramowania z większym doświadczeniem (ale nie senior) otrzymuje w Londynie od 38 do 52 tys. funtów rocznie (201-277 tys. zł rocznie), w Bristolu od 26 tys. do 40 tys. funtów (137-211 tys. zł brutto rocznie). Dla porównania: mediana w Polsce na stanowisku inżynier oprogramowania to 7 tys. zł brutto miesięcznie (rocznie to ok. 84 tys. zł).
26-letni Andrzej pracuje w brytyjskim Ollerton. Przyjmuje zamówienia w magazynie sieci supermarketów Asda. W Polsce przez pięć lat pracował w firmie produkcji wiązek kablowych jako monter. - Przeprowadziłem się miesiąc temu, bo chcę mieć lepsze życie i spłacić szybciej kredyt, co w Polsce nie byłoby możliwe - mówi Andrzej. - Pracę znalazłem przez agencję zatrudnienia, zarabiam ok. 300 funtów tygodniowo brutto, netto - ok. 250. Płacę duży podatek, bo nie mam jeszcze tzw. NIN-u, czyli numeru ubezpieczenia społecznego.
Andrzej zarabia "na rękę" ok. 5,3 tys. zł miesięcznie. W Polsce wartość środ