Przyjmują pracowników sezonowych jak i na stałe, sezonowcom płacą 7-8 zł NETTO na ręke, grafik można dogadać - nie ma w tym względzie jakiegoś terroru, praca ciężka i pod presją czasu i odpowiedzialności, moim zdaniem nie warta tych 7-8 zł netto za godzine, tymbardziej, że kierownik mami świeżaków możliwościa zatrudnienia na stałe po przerobieniu sezonu oponiarskiego, co jest ściemą - sezon się kończy, żegnasz się z robotą, no chyba, że faktycznie ZNASZ się na mechanice/diagnostyce do tego musisz się wykazać (wyraźić chęć tyrania po 12 h dziennie) więc jezęli znasz się na mechanice, wytrzymiesz pracując przez 2-3 miechy po 50-60 h tyg za 7-8 zł netto to można startować. Pracownicy co pracują na umowę o prace (warsztat) w sezonie oponiarskim wyciagają nawet 5.5 k./miech, poza sezonem około 2k. do 3 (zależnie od stażu i umiejętności), socjał jako taki jest, zaplecze (sztanie, kuchnia, kible) też OK. Ogólnie nie jest źle, robota jak robota, tylko sezon oponiarski daje w kość, szczeglnie, że to jest spory warsztat, mase aut, flot sie przewija, no i niestety, co 3 auto to jest auto pokroju bmw x5... chyba każdy tam ma problemy z plecami... jak ktoś ma chory kręgosłup w odcinku lędzwiowym - to nie jest praca dla niego.
PS:(usunięte prze administratora), faktyccznie, jak ja tam robiłem, to było dwóch takich cFaniaczków, jeden gorol z Sosnowca... wielcy ku.rwa służbiści, ale tacy to się chyba wszędzie znajdą.