25.03 - kupilam monitor ASUS VP228H 22".
10.04 - zlozona reklamacja (marty piksel).
25.04 - zadnego kontaktu od sprzedawcy. Sama sie skontaktowalam i sie okazalo sie ze nie maja tego samego modelu i mam wybrac inny.
4.05 - przyszedl inny monitor, porysowany i nie zgodny z opisem (VGA zamiast HDMI).
7.05 - wyslalam monitor. Zwrot zglosilam przez system sklepu sprzedawcy bo na Allegro juz uplynel termin.
Od 21.05 co 2-3 dni dzwonie do sklepu, sprzedawca mowi ze "juz wysylamy przelew" / "wyslemy jutro"
29.05 - dostalam maila od sprzedawcy ze reklamacja zostala rozpatrona pozytywnie i w ciagu 14 dni od odebrania przesylki zostana wyslane pieniedzy (czyli juz powinnam bylam miec?..)
02.06 - po moim kolejnym kontakcie ze sprzedawca poinformowal ze zwrot byl zrobiony przez Allegro. Na jakie konto, kiedy powinnam dostac pieniedzy, gdzie w Allegro jakiekolwiek informacje da sie znalezc i dla czego zwrot przez Allegro jezeli byl dokonany przez system sklepu - nic nie wiadomo, do sprzedawcy da sie dodzwonic po kilku probach, na maili nie odpowiadaja.
Dla porownania - jak zamowilam kebaba z pyszne.pl po 5 minutach zadzwonila babeczka, grzecznie przeprosila i pytala czy nie jest problem zamienic mi wolowine na baranine bo im sie skonczylo.
Wniosek robcie sami, a ja dalej walcze o swoje pieniedzy.