Bardzo nieprzyjemna obsługa przez Panią Magdalenę ( blondynka, ok 40 lat). Z pretensją, że nie spała i uważała, że może wyżywać się na klientach. Nie działał na stacji pistolet, ciągle odskakiwał i nie mogłam zatankować. Dystrybutor naliczył jednak 1,08 zł. Większość tego paliwa wyciekła jak wyciągnęłam pistolet z wlewu do zbiornika. Podjechałam pod drugi dystrybutor i zatankowałam już nie verve tylko eko diesla. Mówiąc Pani Magdalenie o tej spawie, powiedziała, że mam pecha i nie szef będzie za to płacił tylko ja, a Oni może usuną usterkę. Ja nie zbiednieje mając 1,08 zł mniej w portfelu, ale ponieważ bardzo często tam tankowałam, jeżdżąc z nad morza do Poznania lub do Szczecina, już więcej tam nie zatankuję i będę przekazywać tą niemiłą sytuację dalej. Pani Magdo, za to, że rzuciła mi Pani kanapką, którą zamówiłam na stacji, mam nadzieję, że Pani szef nie poskromi Pani uwagi, bo są pewne granice złego samopoczucia i wyładowywania się na klientach.