Poza tym: W żadnej firmie, w której pracowałam (i pracuję obecnie) nie spotkałam się z brakiem panowania nad sobą ze strony przełożonego/ej. Tu niestety tak. Krzyki, niezmiernie głośne, naśmiewanie się. Tak, naśmiewanie się z pracownika w obecności innych. Potem doszły nawet oszczerstwa. Prezes firmy krzyczał nie tylko na mnie, kilku innym osobom też się dostawało. Tylko silne osoby, które nie pozwalały sobie w kaszę dmuchać, miały spokój. Śmiem podejrzewać, że pisze to ktoś, kto jest w komitywie z prezesem lub sam prezes. Żaden pracownik, z którym pracowałam w tej firmie nie miał pozytywnej opinii. Byłam w różnych firmach, raz lepiej, raz gorzej, ale wspominam miło. Takich cyrków jak w Constans-Plus nigdzie nie było. Aha- jeden ciekawy kwiatek- szef nie pozwala obecnym pracownikom rozmawiać z byłymi. Czyżby miał coś na sumieniu, że się boi??
PS. W starej nokii firmowej, do użytku dla wszystkich szef nie skasował prywatnych smsów. Żenujących smsów. Szanujący się człowiek usuwa takie rzeczy z pamięci telefonu. Żenada.