Asia Karwat09.03.2017 18:24
Inne
Ludzie! Co Was opętało?! Czy naprawdę sądzicie, że ktoś kto spędził w firmie GODZINĘ (sam to podkreślając) jest w stanie cokolwiek powiedzieć konstruktywnego o atmosferze wewnątrz? Nie. Jest to opinia osoby która ma tylko pogląd/wyobrażenie a nie wiedzę. Odnoszę wrażenie, że pafcio jest jeszcze bardzo młodym człowiekiem który buja w obłokach i karmi się swoimi nad wyrost rozdmuchanymi ambicjami. Życie lubi takich kopać w tyłek :) mam nadzieję że chłopaczyna szybko stanie na nogi i tego typu wypociny nie odbiją się mu kiedyś czkawka. Skoro sam się tak zna na rekrutacji czemu nie szuka pracy w dziale HR? Co do klientów.... czy serio myślisz że firma zajmująca się marketingiem będzie desperacko wrzucała każdy projekt na stronę? Widziałeś jak wygląda portfolio np. fotografa albo malarza? myślisz, że jest tam każdy projekt? Co do call center... kłania się podstawówka i czytanie ze zrozumieniem. Między 'to nie call center' a "to nie TYPOWE call center" jest diametralna różnica.
MOJE SUBIEKTYWNE WIOSKI NA PODSTAWIE INFORMACJI JA wspomniałeś o tym że praca w call center nie polega na czytaniu ze skryptów.... ile odbierasz telefonów od tego typu instytucji, że masz taką opinię? Osobiście trafia mi się co, 20 rozmowa (sic!) która jest ROZMOWĄ a nie czytaniem skryptu. I to jeszcze najlepiej tak czytanego, że nawet swojego "nie, dziękuję" nie można wcisnąć. A co do warunków.... no cóż. Jeśli firma jasno określa warunki to chyba powinno być na +. Rzadko się słyszy, że warunki i obietnice nie ulegają 'modyfikacjom' czy w trakcie. A co do tych warunków już z innego punktu widzenia... ile razy się słyszało od znajomych pracujących w call center, że fajne warunki wszystko super ale się okazuje, że dopiero po zrealizowaniu celu, który się regularnie zwiększa albo wogóle jest z sufitu. Sama podchodziłam jak do jeża do tego typu prac. Ale cieszę się, że trafiłam tu i nóż się w kieszeni otwiera kiedy czytam o charakterystyce pracy lekarzy i to że ich rodzicielami"(na pewno w większości) nie są sprzątacze".... jestem z dobrego domu, nie pływamy w pieniądzach ale też nigdy nie brakowało na fanaberie i TAK pracuję TU.
TAK będę bronić firmy, nie przez to że tu spędzam 3/4 dnia BO LUBIĘ TU BYĆ i mam z tego satysfakcję, tylko dlatego że nie raz się naciełam i nie raz wiem jak są wykorzystywani Ci na "początku drogi/kariery" ile jest upokorzeń i łez. Tu tego nie ma.
Masz problem, czegoś nie wiesz?-można liczyć na pomoc
Masz dołek, chcesz się wygadać?- spoko, śmiało
Tu się ceni ludzi i ich pracę a nie dupkę która sobie klapnie i po prostu będzie :)
Co widzę z wewnątrz po kilkuset dłuższym okresie niż GODZINA rozmowy rekrutacyjnej? Młodych ludzi, uśmiechniętych, z pasją, ambicjami, wspierających się.
I tak na koniec ode mnie prośba; jak jesteś osobą która działa i myśli jak (tu na podstawie informacji, zastąp domysłami) 'MOJE SUBIEKTYWNE WIOSKI NA PODSTAWIE INFORMACJI JA' czy nie daj boże 'pafcio' i ma całą tą atmosferę popsuć... ZOSTAŃ W DOMU i tam wylewaj swoją żółć :)