To firma chaos jeden wielki
Pracowalem tam jako grafik
Calkowity chaos we wszystkim
Szef slawek berg nie mial czasu kupic kompa do grafiki wiec projektowalem na złomie na ktorym zawieszal sie Ilustrator
Praca szla w pole a szef byl zły nie kumając nic. Trzeba go bylo namawiac zeby zakupil nowy sprzet wiec kupowal zwyklego kompa na starym windowsie przez dwa miesiace ze sklepu obok
Zatrudnia ludzi ktorych zwalnia takich jak drukarze bo sam nie umie zorganizowac pracy ludziom.
Stefan taki zestresowany ziomek ktoremu szef wreszcie kupil telefon zeby mogl rozmawiac z klientami pracowal na pececie ktory zawiszal sie sto razy na dzien. Masakra totalna.
Przy rozliczeniu szef mial problem z wyplaceniem mi pieniedzy.
Siedzialem przy biurku na bujanym fotelu to moglem sie troche pobujac jak zobaczylem ze tutaj pracowac bym nie chcial na dluzej.
Totalna amatorka
Maxymalny chaos z zamowieniami
Zwroty i zle wydrukowane etykiety nie z winy drukarzy ale przez brak ogarniecia szefa i jego wlasnej firmy jesli to mozna wogule nazwac firmom.
O reszcie nie wspomne bo to smiech.
I nie chce tu siary robic temu miejscu ale som lepsze i przede wszystkim nowoczesniejsze drukarnie we Wroclawiu ktore na termin zrobiom twoje zamowienie i bez laski jak slyszalem wielokrotnie przez telefon przy rozmowie szefa.
Sandruk to amatorszczyzna i chaos i calkowity brak organizacji.
Mysle ze przeprowadzka w inne miejsce niczego nie zmienila bo firma " dziala " juz na rynku od kilkunastu lat i brak postępu ewidentny.
Pozdrawjam.