Witam,pracowałem/am w sklepie sports.direct w Toruniu.Cóż mogę powiedzieć.Początek firmy zaczynał się od instalacji,która trwała 12 godzin po 4 dni,wtedy właśnie powstawał sklep.Przez te 4 dni było pełno pracowników z Anglii (niebieskie koszulki),pełno osób z różnych miast,którzy również pracują w sklepach sports.direct.(również niebieskie koszulki,czyli osoby,które są po awansie).Było strasznie ciężko,ale najwidoczniej tak musiało być.Sklep miał być otwarty po 5,6 dniach,co się okazało później sklep otworzyli 4 dnia po godz 16.30 gdzie każdy harował od godz 7,więc na brudasa musieliśmy przywitać klientów.Panował jeden wielki harmider,było nas 26 osób (pracowników),nikt z nas nie wiedział co ma robić,sklep jest bardzo duży ponad 1000m2,nikt z nas również nie wiedział co gdzie się znajduję,ponieważ podczas instalacji,każdy był wydzielony na inny dział,więc nikt nie miał rozeznania,gdy klienci zadawali nam pytania,odsyłaliśmy ich do niebieskich koszulek.Pare dni po otwarciu,zostali z nami jeszcze angole,którzy non stop chodzili za nami,obserwowali,nikt nie mógł stać w miejscu bo zaraz nas (usunięte przez administratora),że nic nie robimy.Klientom karze się mówić,że skończyły nam się reklamówki/jednorazówki bądź,że nie posiadamy wcale,(chociaz pod kasą jest ich mnóstwo),wszystko po to aby wciskać ludziom,brzydkie,paskudne torby firmowe,gdzie najtańsza kosztuje 3,99.Jest wielki nacisk na torby,na wkładki do butów,które kosztują 40zł.Dystrybutor z wodą był do czasu kiedy byli angole,odkąd wyjechali (ponad 1,5miesiąca),nie było wcale.Pani (usunięte przez administratora),strasznie fałszywa osoba,zakazała kolegowania się w pracy,jakichkolwiek rozmów między sobą.Przerwę można mieć dopiero jak się jest w pracy min 6 godz,wtedy dostajesz 15min przerwy.Kroją na wypłatach,mi zapłacili ponad 300zł mniej,innym 500zł.Grafik jest ustalany na tydzień i jest zmieniany jeszcze 2 a czasami 3 razy w tygodniu,niestety menager chyba nie ogarnia.Musimy sami zamiatać sklep,a co najśmieszniejsze jest jeden mop z małym wiadereczkiem haha również musimy myć podłogi.Panuje straszna atmosfera w pracy,5 osób jest nad Tobą i te osoby noszą niebieskie koszulki,jest bardzo wywierana presja na pracownikach.Czasami dzwonią do ludzi,którzy mają wolne po godz 6 czy nie przyjdą do pracy.((usunięte przez administratora)Cisną nas na radyjkach,które każdy posiada,że sprzedajemy za mało toreb bądź wkładek,(nie jeden klient to słyszy bo głośno nas(usunięte przez administratora)jeden klient to aż kupił torbę przy kasie bo żal mu było nas.Ogólnie nie polecam,no chyba,że ktoś lubi być przydupasem i lizusem to jak najbardziej się nadaje do tej firmy.