Dzień dobry.
Chciałem poinformować i przestrzec jednocześnie wszystkie osoby, które mają w planach aplikowanie do biura IT Polskiego Radia na ul. Niepodległości.
Z przykrością muszę powiedzieć, że w tak żenującym procesie rekrutacji nie brałem udziału. Po instytucjach takich jak PR, TVP i innych spółkach skarbu państwa, spółkach można by rzec zaufania publicznego, z tak długoletnimi tradycjami oczekiwałbym szanowania osób, które zdecydowały się nawiązać współpracę. I nie ważne czy dana osoba ma takie a nie inne kwalifikacje, staż pracy, oczekiwania finansowe. Każdej osobie uważam należy się informacja zwrotna. Jak mówię, szczególnie w spółce skarbu państwa. Bo jak to jest w innych instytucjach komercyjnych, wiemy.
Chciałem powiedzieć, że proces rekrutacji wyglądał następująco. Przede wszystkim, co podkreślano, miał przebiegać sprawnie. W miarę szybko odbyło się pierwsze ze spotkań, na którym ku mojemu zdziwieniu pojawiło się aż 4 Panów z szeroko pojętego działu IT. Szkoda, że na spotkaniu nie uczestniczyła jeszcze sama Pani Prezes PR.... ;) Ale ok. Spotkanie mimo, że przebiegło w miarę sympatycznej atmosferze, zmarnowało mi bitą godzinę. Oczywiście jak to zwykle bywa, zapewniono mnie, że w najbliższym czasie otrzymam jakąkolwiek informację zwrotną. Mijał tydzień, drugi, cisza. Dopiero po delikatnym przypomnieniu mailowym, otrzymałem informację, że dostąpiłem zaszczytu przejścia do 2 etapu rekrutacji. Wspaniale. 2 etap odbył się po kolejnych dniach. Kolejna godzina zmarnowana, opowiadałem w zasadzie to samo co podczas 1wszego etapu. Tym razem miałem przyjemność spotkania się z samym dyrektorem IT. I jak zapewniono mnie, rekrutacja była na ostatnim etapie, domniemać można że w zw. z tym kandydatów było kilku. Dostałem informację, że na początku lipca Panowie wrócą do mnie z info. Pomimo upływu 3 tygodni, nie odezwał się nikt. Czy naprawdę tak niskie standardy etyczne, postępowania, panują z PR? Czy aż tak dużym wysiłkiem jest puszczenie do 5-10-15 osób informacji "Szanowny Panie, pana kwalifikacje w daleki sposób odbiegają do wysokich standardów PR. Proszę poszukać pracy w MPO chociażby"? No masakra. Cieszę się, że zrezygnowałem z dalszego udziału w rekrutacji. Te kilka tygodni dobitnie zobrazowało mi jaki klimat panuje w PR, jak w dalszych dniach, miesiącach i latach wyglądała by współpraca. Głęboki PRL. Niepozdrawiam serdecznie.