Opinie o Lingaro

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingaro

Iwona

@Buntownik widzę, że jesteś fanem Steve'a Jobsa Pracujesz obecnie w Lingaro? Chciałbyś podzielić się Twoją opinią o warunkach pracy w firmie?

Buntownik

MOŻNA? można Za tych, co szaleni. Za odmieńców. Buntowników. Awanturników. Niedopasowanych. Za tych, co patrzą na świat inaczej. Oni nie lubią zasad. Nie szanują status quo. Można ich cytować, można się z nimi nie zgadzać; można ich wysławiać, można ich zniesławiać. Ale jednego nie można zrobić - nie można ich ignorować. Bo to oni zmieniają świat. Popychają ludzkość do przodu. I choć niektórzy mogą widzieć w nich szaleńców, my dostrzegamy w nich geniusz. Ponieważ to ludzie wystarczająco szaleni, by sądzić, że mogą zmienić świat... są tymi, którzy go zmieniają.

sonda

maie a jesteś pewny że uda ci się przejść rekrutację? Tworzenie i optymalizacja procesów ETL jest w ogóle w twoim zasięgu umiejętności? a co z SQL-em?

byly

Byłem, parę lat Odszedłem, polecam Czuje luz.

anonim

(usunięte przez administratora)

jonas

Z mojego doświadczenia wynika że osoby które podkreślają wartość posiadanego dyplomu mają z reguły raczej niskie kompetencje. Dyplom to papier- utarło się że dla specjalisty to standard. Podkreślę jeszcze raz- standard, a nie atut. Przewagą specjalisty IT są kompetencje i szybkie przyswajanie nowej wiedzy: konkretne umiejętności twarde dostosowane do wykonywanej pracy i stanowiska oraz umiejętność komunikacji z kolegami z zespołu. Twierdzisz że programowania nauczyłeś się na uczelni? Jeśli tak- to prawdopodobnie niewiele umiesz.

andrus

Tak ja to widze ale ile w tym prawdy okaże się już wkrótce na rozmowie. Chętnie podziele się spostrzeżeniami.

xenia
@andrus 05.03.2016 20:17
Tak ja to widze ale ile w tym prawdy okaże się już wkrótce na rozmowie. Chętnie podziele się spostrzeżeniami....

I jak wrażenia?

andrus
@xenia 17.03.2016 11:11
I jak wrażenia?

Dość wygórowane oczekiwania jak na kandydata na stanowisko Testera, tylko straciłem czas.

canti

Jestem osobą początkująca w IT, mająca niewielkie doświadczenie, uczącą się w tej dziedzinie niedługo. Moja opinia opiera się jedynie na podstawie przebiegu rekrutacji. Pierwszy kontakt z Lingaro po wysłaniu aplikacji odbył się drogą elektroniczną, zaproszono mnie do wypełnienia testów online, następnie również poprzez e-mail zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Po raz pierwszy firma rekrutująca nie pofatygowała się aby zadzwonić, co było z mojej strony nie najlepiej odebrane. Pierwsza rozmowa odbyła się z osobą z HR-ów, bardzo sympatyczną, która opowiedziała pokrótce o firmie i zadała standardowe pytania odnośnie dotychczasowego doświadczenia i poprosiła o podanie cech wskazujących, że będę odpowiednią osobą na dane stanowisko itp. Kolejna część rozmowy była się z osobą techniczną, która generalnie była miła, ale doskonale udało jej się mnie zestresować i spowodować, że proste pytania stały się dla mnie trudne, a na te banalne pozostała "pustka w głowie". Osoba ta oprócz bacznej obserwacji mojej osoby komentowała każdy mój gest rąk oraz spojrzenie. Wiem doskonale i mam tą świadomość, że takie osoby kandydatów, ale po raz pierwszy zdarzyło mi się by było to komentowane na głos i na bieżąco - strasznie mnie to rozpraszało i pogłębiało moje zdenerwowanie. Zakładam, że był to celowy zabieg jak i zestaw pytań mających sprawdzić ogólną wiedzę (z IT) kandydata na dane stanowisko ułożony w taki sposób, by najpierw padły pytania na które kandydat prawdopodobnie nie zna odpowiedzi, a na koniec zapytać o coś prostego. Pytań było sporo, sprawdzających ogólną wiedzę o systemach, interfejsach, pojęciach, zadaniach i obowiązkach. W moim odczuciu najgłupsze było pytanie o konkretną funkcję z Excela, bo osobiście jeśli z czegoś nie korzystam na co dzień to po prostu nie pamiętam nazw a jak potrzebuję to wyszukuje w programie.

maxwell
@canti 29.02.2016 19:51
Jestem osobą początkująca w IT, mająca niewielkie doświadczenie, uczącą się w tej dziedzinie niedługo. Moja opinia opiera się j...

Nie pofatygowali się aby zadzwonić i zaprosić telefonicznie na rozmowę? Trochę słabo w moim przypadku było podobnie. @canti na jakie stanowisko rekrutowałaś jeśli mogę spytać? Komentowanie na bieżąco wyglądu i zachowania kandydata to chamska praktyka stosowana celowo w trakcie rekrutacji ale często wynikająca z fatalnego przygotowania rekrutera i braku obycia z ludźmi. Odnoszę wrażenie że rekrutowała nas ta sama osoba. Pamiętasz nazwisko rekrutera od części technicznej?

mary

Na Zachodzie podawanie widełek wynagrodzenia w ofercie pracy to normalna rzecz. W Polsce chodzi o złamanie kandydata i pozyskanie dobrego specjalisty za stawkę juniora. Długi proces rekrutacji? Ok ale najpierw poprosze widełki a jak nie to dzięki.

Pracownik_Lingaro001

Oczywiście powyższe info jest niepotwierdzone i nie stanowi żadnej wiarygodnej informacji, równie dobrze może być kompletnie nieprawdziwe, jako że każdy wie, że gruszki akcyzowane nie są.

NN

No nie dokładnie, akurat na testerów przez bardzo długi czas i do niedawna była tylko jedna osoba, która rekrutowała na stanowiska testerskie, więc tego "managera" można zidentyfikować bez problemu. Teraz podobno się to zmienia.

anonim

(usunięte przez administratora)

Zainteresowany

Czy możesz napisać, jak wyglądał ten menadżer? Czy był łysy? Dziękuję.

maks435453
@Zainteresowany 18.02.2016 11:10
Czy możesz napisać, jak wyglądał ten menadżer? Czy był łysy? Dziękuję.

Z racji tego że rozmowa miała miejsce dość dawno to przyznam szczerze że nie pamiętam. Możliwe że tak. Może LQS będzie mógł to potwierdzić.

maks435453

Byłem ok rok temu na rozmowie w Lingaro na stanowisko Młodszy Tester Oprogramowania. Rekruterzy zrobili na mnie bardzo złe wrażenie. Według mnie to książkowy przykład jak NIE POWINNO SIĘ przeprowadzać rozmów rekrutacyjnych w IT. Wypiszę w kilku najważniejszych punktach swoje uwagi może ktoś to przeczyta i wyciągnie odpowiednie wnioski. Rozmowę prowadziła pani Anna z HR która następnie przyprowadziła do sali programistę/kierownika zespołu. Będę się tu posługiwać krótszą formą : "manager". 1) NAJWIĘKSZA wpadka i brak profesjonalizmu: Manager wyszedł w trakcie rozmowy BEZ POŻEGANANIA SIĘ. Bez żadnego: "Z mojej strony to tyle. Dziękuję", "Do widzienia. Będziemy się odzywać/nie jesteśmy zainteresowani", czegokolwiek. Po prostu wstał zza biurka wyszedł sobie bez słowa jakby był w pokoju zupełnie sam !?! Minimum profesjonalizmu mówi, że powinien się pożegnać?? Chyba powinien. Nawet na pewno :) 2) Niedopasowanie pytań rekrutacyjnych do wymagań z oferty. Jeśli dobrze pamiętam manager odpytywał mnie z : -teorii testowania (sylabus ISTQB), -podstaw programowania, z SQL i baz danych, -ze znajomości języka angielskiego ze specjalistycznym słownictwem (większa część rozmowy była wyłącznie po angielsku) - administracji systemem Windows, - administracji systemem Linux itd....i Bóg wie co jeszcze, nie wszystko tutaj wymieniłem :) Z oferty wynikało, że szukają testera z dobrym angielskim, z wiedzą na temat testowania i baz danych (Business Intelligence). Podstawy programowania jestem w stanie zrozumieć i nie był to dla mnie problem, ale dlaczego pytali mnie o zagadnienia dla Administratora systemów- nie mam zielonego pojęcia :) To była rekrutacja na Testera czy na "wielozadaniowego informatyka znającego się na wszystkim po trochu"? 3) Przygotowanie rekruterów- treści zadań. Jeśli zadajemy pytania teoretyczne lub ogółem, proste i w miare krótkie pytania- to nie ma problemu, pytania można zadawać ustnie a ich zrozumienie nie powinno sprawiać problemów. Problem zaczyna się, gdy trzeba napisać skomplikowany program lub złożone zapytanie SQL, treść zadania obejmuje minimum 5 warunków a wszystkie wymyśla osoba rekrutująca "na bieżąco", tj. bezpośrednio w trakcie rozmowy. Dyktując treść zadania w kilku miejscach poprawia się względem tego co powiedział przed chwilą i w pewnym momencie jako kandydat siedzisz jak głupi, bo nie wiesz co tak naprawdę masz napisać a Manager nie chce powtórzyć . Wydrukowanie treści zadań wymagających głębszej analizy oraz napisania kodu to powinna być norma. W Lingaro tego nie rozumieją, wolą improwizować niestety dość nieudolnie 4)Precyzja zadawanych pytań. Miałem wielokrotnie duży problem nie tyle z odpowiedzią na zadawane pytanie co z samym zrozumieniem co miał na myśli zadający je rekruter. Pytania jakie padały ze strony Managera były nieprecyzyjne, niechlujne, w formie zdawkowych zdań albo niedopowiedzeń, półsłówek z których trudno było wywnioskować czego naprawdę oczekuje Manager. Myślę, że nawet gdybym dostał je wszystkie na kartce to i tak niektóre z nich byłyby nadal dla mnie niezrozumiałe. Prośba o powtórzenie pytania? KLOPS. Manager nie chciał współpracować, a po co się trudzić :) Prośba o naszkicowanie diagramu wynikowego jaki ma zwrócić zapytanie SQL- pogardliwe spojrzenie ze strony Managera i BRAK WSPÓŁPRACY. Kolejna umiejętno ść skreślona. 5) Kontakt z rekruterem. Kontakt wzrokowy z rekruterem- brak. Manager patrzył się w ścianę i wyraźnie znudzony zadawał kolejne pytania . Bez zbędnej zwłoki, jeśli była przerwa w wypowiedzi, od razu uznawał to za brak i nie czekał na dokończenie. Od razu kolejne pytanie i długa kreska na CV. Jak na taśmie w fabryce. Poza tym strasznie denerwujące było to właśnie, że za każdym razem skreślał kolejną umiejętność na moim CV, które miał w ręku. Mógł robić notatki dużo bardziej dyskretnie. W pewnym momencie wyszedł z sali bez słowa i to był koniec rozmowy merytorycznej. 6) Wybór formy zatrudnienia- brak możliwości. Jak już Manager wyszedł pozostała jeszcze rozmowa odnośnie moich oczekiwań z panią Anną z HR. Po przedstawieniu moich oczekiwań okazało się, że wprawdzie forma umowy jest do wyboru, ale "studentów zatrudniamy tylko na Umowę o dzieło i trzeba sobie policzyć kwotę tak żeby się opłacało bez urlopów i innych dodatków". Nie dostałem się do Lingaro i szczerze mówiąc dzisiaj zupełnie nie żałuję. Robią masowe rekrutacje, zapraszają multum kandydatów i każdego z nich maglują przekrojowo z całej wiedzy informatycznej, przy czym wpisanie "podstawowej znajomości systemu Linux od strony użytkownika" powoduje, że dostajesz pytanie w stylu "Porównaj strukturę sytemu plików w Windows i Linux", "Porównaj narzędz

NN
@maks435453 17.02.2016 09:55
Byłem ok rok temu na rozmowie w Lingaro na stanowisko Młodszy Tester Oprogramowania. Rekruterzy zrobili na mnie bardzo złe wr...

Akurat na testerów rekrutowała zawsze ta sama osoba, więc tutaj nie można powiedzieć, że rekrutował junior.

yurec.fl
@maks435453 17.02.2016 09:55
Byłem ok rok temu na rozmowie w Lingaro na stanowisko Młodszy Tester Oprogramowania. Rekruterzy zrobili na mnie bardzo złe wr...

Przechodziłem ten sam proces rekrutacji. Fakt pytają o wszystko, co znajdzie się w CV i sam byłem tym zaskoczony ale odpowiedziałem na każde pytanie. Ostatecznie przeszedłem (na stanowisko Juniora!). Widocznie podkoloryzowałeś CV i nie okazałeś sie tak dobry jak myślisz :) Może powinieneś bardziej krytycznie spojrzeć na siebie (i swoje CV) :) Wiele etapów rekrutacji to wyzwanie a nie utrudnienie. Jak masz słaby charakter to na pewno znajdziesz prace gdzie jest lżej i mniej ambitnie :) Powodzenia!

coder

Witam. Właśnie zastanawiam się nad aplikowanie do Lingaro. Słyszałem że studentom oferują tylko zatrudnienie na umowę o dzieło. Nie-student ma szansę na umowę o pracę. Jestem w sytuacji gdy zostało mi do niecałe pół roku do zakończenia studiów. Czy zatrudniając się u nich teraz mam realną szansę na podpisanie normalnej umowy o pracę czy będą kombinowali żebym podpisał UoD na te klika miesięcy?

lrhz

Elastyczne godziny pracy polegaja na tym że można zaczynać wcześniej i konczyć później.

B.
@lrhz 09.02.2016 15:58
Elastyczne godziny pracy polegaja na tym że można zaczynać wcześniej i konczyć później.

A jakiś przykład tych spraw sądowych? Jakoś nie udało mi się znaleźć...

ludmiła

Ja słyszałam, że kiedyś było trzech zadowolonych, ale od pewnego czasu zadowolonych jest tylko dwóch.

Manager Wrona

@Zygmuś Freud też się z chęcią dowiem co to za dziwne porównanie Lingaro do gruszek... Ale brzmi to jakby obiecywali gruszki na wierzbie. @dvbh ja jestem zainteresowany pracą na tym stanowisku. W ofercie jest, że zapewniają pracę z fantastycznymi ludźmi. Ciekawe czy to ci sami co to się tu wypowiadają :) Fajnie, że oferują czas pracy dostosowany do życia poza pracą no i swobodę działania.

Zygmuś Freud

co Wy tak z tymi gruszkami, świntuchy?

dvbh

@igor no wlasnie teraz to akurat mozna do nich do firmy Gruszkaro aplikowac na stanowsiko Service Level Manager w Warszawie jakbys był zainteresowany w sadzie

igor

Sens z pewnoscia jest gdyz firma ma ugruntowana pozycje na polskim rynku wiec mozesz smialo aplikowac, stanowisko jest wysokiego (?) i odpowiedzialne,nic ci nie zaszkodzi na żołądku,gdy nie beda odpowiadaly ci ich gruszki to nie musisz podpisywac umowy

gizan

Teraz chyba potrzebowali service level managera - tak się zastanawiam ile gruszek na start oferowali, bo nie byłem nawet na rozmowie - i nie wiem czy jest większy sens.

LOL

Firma ma wady korpo i małej firmy. W korpo na wszystko musisz wypełniać kwity i formularze. W L. musisz na wszystko mieć zgodne managera, wiec piszesz maile. W korpo manager musi odpowiedzieć na Twoje zgłoszenie w systemie. W L. manager nic nie musi. W małej firmi jak masz pomysł na usprawnienie czegoś to idziesz do Wszechmogacego, w korpo tak jak w L. idziesz do przełożonego, który Cię spławia i za pól roku zgłasza swój pomysł. W korpo wiesz za co jesteś odpowiedzialny i twoje wynagrodzenie jest w widełkach dla tej odpowiedzialności, w małej firmie ( jak i w L ) wrzucą ci wszystko co się tylko da, a wynagrodzenie jak najniższe. Zalety Płacą na czas, benefity* ( * - o ile multisport jest benefitem dla kogoś )

daka

Myślę, że na niektórych stanowiskach kandydaci są w stanie wynegocjować sobie odpowiednio większą gruszkę czy dodatkowe owoce. Jeżeli pracownik jest ok, to wcale nie jest to niemożliwe.

ula

widziałem u nich oferte jako Programista Fruit Day, wydaje mi się, że stawka gruszka sztuk jeden na start to nie jest zła wcale, ale nie wiem czy jako programista nie ma premii jeszcze (więcej gruszek).

ociemniały
@ula 03.01.2016 18:01
widziałem u nich oferte jako Programista Fruit Day, wydaje mi się, że stawka gruszka sztuk jeden na start to nie jest zła wcale...

@Ula: ale gruszka sztuk jeden netto czy brutto? Bo jak netto, to biorę w ciemno!

anonim

(usunięte przez administratora)

ociemniały

@Ula: ale 12 zł netto czy brutto? Bo jak netto, to biorę w ciemno!

anonim

(usunięte przez administratora)

a co to jest nick?

Na pewno wszyscy są szcześliwi i zadowoleni. Trzeba tylko mieć motywację i umiejętność, bo to podstawa. Ostatnio, zupełnie przypadkowo natknęłam na ogłoszenie w sprawie Asystenta ds. Biura. Myślę, że to ciekawa i pełna wyzwań oferta.

Asia

Czy w Lingaro rekrutują na stanowisko programista systemu ASAP?

Zabcia

Mnie zainteresowała praca na stanowisku Web Developer. Oferują atmosfere.

Misia
@Zabcia 07.12.2015 00:05
Mnie zainteresowała praca na stanowisku Web Developer. Oferują atmosfere.

Trzeba być bardzo mondrym, napewno.

Marsjanin
@Zabcia 07.12.2015 00:05
Mnie zainteresowała praca na stanowisku Web Developer. Oferują atmosfere.

Atmosfere? Chyba taką z Marsa, regularnie wytrącaną przez wiatr słoneczny B) W sumie Lingaro jest czerwone!

anonim

(usunięte przez administratora)

kumkumkum

Oboiście polecam, na prewno dużo się nauczysz.

anonim

(usunięte przez administratora)

Zosia

czy to prawda, ze firma rekrutuje studentki ekonomii?

anonim

(usunięte przez administratora)

babcia klozetowa

podsyłam linka do odpowiedniego kodeksu: pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Hammurabiego#Przyk.C5.82ady_prawne_w_Kodeksie_Hammurabiego

były Kolega

HEHE czasem piszą ale zwykle tylko czytają i cieszą się że "mnie to już nie dotyczy". Gorzej możecie trafić tylko w polskim korpo.

młody

Myślisz, że tym co odeszli chce sie tu wypisywac? Ja podejrzewam, ze są zajęci nową, byc moze lepszą pracą ;) Tutaj wypisują chyba same niedobitki ktore boją sie rzucic papierami/powiedziec w twarz co mysla. Jest taki input na dole "Obserwuj ten wątek!" - moze warto by wpisac mail prezesa/HRu?

Bajkopisarz

Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do firmy i natychmiast rozpoczynała pracę. Produkowała dużo i czuła się potrzebna, i szczęśliwa. Szef lew, był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru. Pomyślał, że jeśli może ona wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?! Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów. Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Po jakimś czasie okazało się, że karaluch potrzebuje sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz … Zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych. Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystywać do prezentacji na zebraniach Zarządu. Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i… Zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki. Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu …! Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka. Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła. Cykada, potrzebowała też komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu … Doszło do tego, że dział, w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy są nerwowi… W tym czasie cykada przekonała szefa, lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska. Przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu. Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania. Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem: “ W dziale jest przerost zatrudnienia …” Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego? Oczywiście mrówkę, gdyż “wykazywała brak motywacji i negatywną postawę”.

Długoletni pracownik

U nas to wygląda dobrze, w naszym butiku Lingaro, kierowniczka jest spoko. Szanuje ludzi, a jak przysłali ostatnio nową kolekcję, to dla pracowników była spora zniżka. Ciuchy mają piękne, ja często u nich kupuję dla rodziny. Jak tobie nie pasuje, to zmień butik na inny. Być może nie jesteś dobrym sprzedawcą i narzekasz na wszystko. Ja pracowałam poprzednio w Versace i było o wiele gorzej. Nie ma lepszej firmy.

Konsekwentny

Czytam niektóre te opinie i mam wrażenie, że co niektóre wypisują dzieciaki: "chlopiec sterydowiec prawa reka cesarza" - RLY? Zamiast po cichu tutaj wypisywać powiedzcie wprost co nie pasuje - prosto w twarz, a jak nie poskutkuje lub reakcja będzie nieprawidłowa, tzn. kolejne uniki/brak szacunku/kultury osobistej no to rzućcie papierami jak wielu ostatnio bardziej konsekwentnych od was.

anonim

(usunięte przez administratora)

Czlowiek z Nienacka
@Czlowiek stąd 15.09.2015 23:34
Czlowiek z Nikad - widze, ze znasz sie na rzeczy, za ile moge zatrudnic laski z hrow? :) Ewentualnie moze jakis prawnik się prz...

Czytaj ze zrozumieniem. Napisalem: za 30 tys. Ale dam Ci zlota rade - mozesz rowniez za milion. ... Niemazaco. Uwielbiam pomagac ludziom.

Człowiek z niczego
@Czlowiek z Nienacka 16.09.2015 23:02
Czytaj ze zrozumieniem. Napisalem: za 30 tys. Ale dam Ci zlota rade - mozesz rowniez za milion. ... Niemazaco. Uwielbiam pomaga...

Czytam ze zrozumieniem, widzę że umiejętność rozpoznawania ironii/sarkazmu/żartu w społeczności zanika

czlowiek z lasu

Dobrze, ze zatrudniaja. Lepiej na spokojnie dobrac i zatrudnic dobrych ludzi i ich wdrozyc zanim przyjdzie sraka na koniec roku i nikt nie bedzie mial na to czasu. Wtedy nie dosc, ze masz mnostwo wlasnej roboty, to dostajesz zielona osobe do projektu, ktorej mozesz ledwo czas poswiecic a musisz jeszcze po niej poprawiac...

anonim

(usunięte przez administratora)

kolega

Po co rekrutacja skoro projektów brak ?

misiek X

Uzalacie sie nad soba, stekacie i psujecie opinie firmie, ktora Was zatrudnila i w ktorejs z jakiegos powodu zgodziliscie sie pracowac. Zyjemy w wolnym kraju, nikt was nie przymusza do pracy. Jesli wam sie nie podoba i widzicie, ze nie jestescie w stanie dogadac sie z managerem a jesli manager jest gluchy to z jego managerem (ktos chociaz probowal?), to przeciez nikt Was na sile nie trzyma. Dobra osoba zawsze znajdzie sobie bezproblemowo prace gdzies indziej. Ciekawsza, spokojniejsza i za lepsza, juz nie-studencka kase. Ja znalazlem. Lingaro znajdzie sobie kogos na moje miejsce, moze sie mu bedzie bardziej podobalo.

anonim

(usunięte przez administratora)

Edelan

Wydaje mi się ze najważniejsze kwestie to: 1. Zarobki - Nowym pracownikom oferują lepsze pensje niż długoletnim pracownikom, nawet studentom muszą dać lepsze pensje, żeby po studiach nie uciekali. 2. Awanse, ścieżka kariery - totalnie nie istnieje coś takiego w tej firmie, jak trzeba osoby na wyższe stanowisko to zatrudniają z zewnątrz. Pozatrudniali doświadczonych Managerów ( tych project i nie tylko ), którzy nie znają biznesu, nie znają firmy, a im bardziej któryś zj.bie swoją działkę tym większa szansa że dostanie awans. 3. Atmosfera - Kiedyś nawet PM w innym projekcie mógł być pionkiem, więc ludzie się szanowali. Dzisiaj managerowie są nie do ruszenia. Do tego nowo zatrudnieni managerowie wprowadzają atmosferę z firm z których uciekli.

masochista4

A ja kocham świadomość że wstępuję na miejsce Seniora! Jako jeden z 15 studentów na to miejsce! Czuję się taki doceniony!

masochista3

A ja uwielbiam mieć zarobki nieproporcjonalne do moich umiejętności i doświadczenia, po niżej stawki rynkowej. Polecam!

masochista2

Zgadza się, ja najbardziej lubię jak robią mnie w bambuko!

masochista

Glupoty gadacie. Lingaro to bardzo fajna firma. Dobrze płaca, mozna się nauczyć niepowtarzalnych technologii. Managerowie też sa super, zawsze sprawiedliwi. No i jakie dodatki mamy firma dba o wszystko. Ostatnio nawet na bana sie załapałem w kuchni. Proces rekrutacji tez jest idealny, jak sie dobrze ustawisz to za chiny ludowe nie zatrudnia lepszego od Ciebie. Aaa zapomniał bym atmosfera jest super tak samo jak managerowie. Narzekają tylko Ci co nie sa masochistami.

Mordorowicz

Ostatnio w Lingaro jest bardzo słabo. Nawet najlepsi i najwierniejsi firmie menadżerowie odchodzą. Od kiedy odszedł "ten lepszy Partner" nastały mroczne czasy. Połowa ludzi z firmy rozsyła CV i szuka nowej pracy. Ta firma jest dobra dla juniorów, którzy chcą rozpocząć karierę, pociągnąć przez chwilę stawkę niższą od rynkowej, zrobić projekt dla międzynarodowego klienta, zaliczyć na koszt firmy SAP-owe szkolenie i odpłynąć w siną dal. Do tego czasu można wytrzymać tam rok bez problemu, wyłączyć mózg i jarać się tym, że dostaje się do tego gratis banana raz na jakiś czas (dosłownie - na tym zaczyna się i kończy "super klimat"). No i benefity są niezłe. Ubezpieczenie, preferencyjne warunki kredytowe, Medicover. Tylko Multisport z lekka drogi w porównaniu do większych firm, ale nie będę przyczepiał się do szczegółów.

Adam

Na wstępie zaznaczam, że moja opinia bazuje na wrażeniach po rozmowie kwalifikacyjnej. W Lingaro nie zamierzam pracować. Pierwsze wrażenie po przejściu przez openspace jest tragiczne - masa ludzi na względnie małej przestrzeni ciśnie się jak w kurniku. Ale spoko, moje wcześniejsze doświadczenia związane są z firmami gdzie jednak ma się wrażenie, że pracownik traktowany jest osobowo i ma miejsce na rozprostowanie rąk. To tak mimochodem. Prawdziwie negatywne wrażenie zrobił ma mnie brak profesjonalizmu managera zespołu (czyli stanowisko kierownicze), który po przeprowadzonej ze mną rozmowie właściwie bez słowa odprowadził mnie do drzwi. W żadnej firmie nie spotkałem się z takim zachowaniem, a mówi to już coś o Lingaro. Nie usłyszałem ani terminu przesłania mi odpowiedzi na aplikację, ani zdania, że nie są zainteresowani. Poczułem się olany. Moją ocenę ratuje jedynie profesjonalizm rekruterki, która potrafiła go zachować. Ale z nią nie miałbym oczywiście do czynienia w mojej potencjonalnej pracy.

anonim

(usunięte przez administratora)

byk

Jeśli ktoś wkurzony pisze negatywną opinie pod wpływem emocji to wisi mu czy będzie błąd czy nie. W żadnym języku programowania nie ma orografii, a najlepsi programiści mają z nią problem, więc ... może faktycznie daj sobie spokój. Oczywiście zgadzam się z większą częścią negatywów, najgorsze jest to że manager zlewa co do niego mówisz, a kiedy składasz wypowiedzenie to pretensje "dlaczego nie mówiłeś wcześniej?" @Nicky 1-5 zgadam się w 100 % 6. TO bardzo indywidualna sprawa i w sumie nie powinno Cie interesować ile ktoś dostaje a ile zarabia, są też projekty płatne z góry i czasem są na nich straty. Przy składaniu wypowiedzenia możesz wynegocjować sensowne pieniądze i zostać. Już nie oferują 2000 zł netto studentom za 1 FTE. 7. Tak jak każda firma tak i Lingaro uzależnione jest od klientów, zwykli developerzy też się zamykają na technologię którą lubią. Najbardziej innowacyjne są projekty open-source tam zawsze możesz po godzinach kodować. 8. 2 projekty to średnia, 3-4 masz rzadko, niestety zdarzają się ludzie co mieli 6 projektów. 9. Chyba dobrze ze brakuje, bo jak był okres kiedy zwalniali to był problem.

dyzzzlektyk
@byk 09.07.2015 13:02
Jeśli ktoś wkurzony pisze negatywną opinie pod wpływem emocji to wisi mu czy będzie błąd czy nie. W żadnym języku programowania...

Come on, Kali jeść kali pić? Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla pisania z błędami ortograficznymi typu "bo jestem programistom". To tylko świadczy o samym człowieku

Jacek

@Norbi zastanawiam się dlaczego to napisałeś właśnie tu? Co znaczy, że nie mogą być odpowiedzialne? Kto im zabroni? Co znaczy nikt? Ktoś jednak chce, skoro taki model działa w niektórych firmach (abstrahując od Lingaro, o którym niewiele wiem, ale się dowiem). U znajomych w pracy kilka takich osób zatruwa życie wszystkim. Po co się męczyć w takiej firmie? W it łatwo znaleźć pracę gdzie indziej.

anonim

(usunięte przez administratora)

Jacek
@Smerfetka 01.08.2014 11:14
Nasi pracownicy jednego z działów poprzez takie właśnie intrygi zajmują się pozbywaniem niewygodnych osób z firmy. To jest świe...

A gdzie pracujesz? Brzmi jak praca w banku albo innej firmie, gdzie przewaznie gryza sie baby. BTW. to jest forum na opinie o konkretnych firmach, a nie na pogaduchy. Wlasnie szukam jakis sensownych opinii o firmach IT i wszedzie to samo, albo firma sama sobie kadzi, albo pisza sfrustrowani pracownicy - co jest nawet ok, bo wiadomo czym firma frustruje ludzi. Ale nikt nie przedstawia pelnych i rzetelnych opinii. pozdro

Norbi
@Jacek 01.08.2014 20:54
A gdzie pracujesz? Brzmi jak praca w banku albo innej firmie, gdzie przewaznie gryza sie baby. BTW. to jest forum na opinie...

Jacku, Smerfetka poruszyła bardzo ważny temat. Osoby o wadliwej postawie moralnej nie mogę być odpowiedzialne za kształtowanie wizerunku organizacji bez względu na powiązania i układy z jakimi się obnoszą. Nikt nie chce utożsamiać się z takimi ludźmi, a tym bardziej z wizerunkiem firmy jaki proponują. Pozdro

Urzędnik

Potrzebuję pomocy, mój syn chce do nich zaaplikować, ale chciałem ich sprawdzić w KRS i osłupiałem. Znalazłem kilka firm: Lingaro, Lingaro Group, Lingaro Services, Lingaro Ecommerce pod tym samym adresem, o co tu chodzi? Która spółka jest właściwa, czy to chodzi o podatki? Czy to nie jest jakaś piramida finansowa?

Zostaw opinię o Lingaro - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Lingaro