Kill bill, dokładnie wszystko tak jest do tej pory jak to opisałeś w swoim komentarzu, czyli zero zmian. Teraz dzieją się większe [usunięte przez moderatora], ponieważ już wszyscy pracownicy są na suchym lesie czyt. końcówka budowy marketu, zatowarowanie sklepu itd. Wszyscy kierownicy, koordynatorzy jak po "wypraniu mózgu", na początku jak przyjmowali na ten tzw. "staż" to mowa jest jak o jednej zżytej rodzinie, a po kilku dniach od razu widać jaka to wielka "rodzina". W Swadzimiu na tzw. "stażu" zamiast nauczanie do stanowiska, to jest przerzucanie czego tylko się da z miejsca na miejsce, mowa jest oczywiście o Dziale Obsługi Klienta, a najbardziej o "recepcji", czyli dział przyjęcia towaru. Kierowniczka w Swadzimiu, tylko krąży, żeby znaleźć jakiekolwiek zajęcie dla każdego i nauczyć nas jak najwięcej, czyli przekładanie palet z miejsca na miejsce, noszenie glazury w tą i z powrotem itd itd., a gdzie przygotowanie do stanowiska? Jeszcze niech tylko przejdzie po dziale przyjęcia towaru dyrektor sklepu, to wtedy poczujecie oddech na plecach kierowniczki i komentarz "dlaczego stoicie i nic nie robicie" w momencie gdy przerzuciło się dobre 30-40 palet i trzeba było zagasić wodą pragnienie.
Co do suchego lasu, szczerze bardzo odradzam pracy na Dziale Obsługi Klienta (DOK) jak i również na przyjęciu towaru. Pani koordynator z przyjęcia towaru (kiedyś Pani kierownik, ale brak wiedzy pozbawiło ją kierownictwa i spadła na stanowisko koordynatorki tłumacząc tym, że "po tylu latach musi odpocząć od takiej papierkowej roboty i kierowania zespołem" śmiechu warte) robi dobrą minę do złej gry, na początku przy przyjmowaniu do pracy uśmiech [usunięte przez moderatora] i mowa o solidarności i wielkiej rodzinie jaką jest firma i jej pracownicy, a po kilku tygodniach pracy wymyślanie i obarczanie pracowników czym tylko się da, chyba szukała sobie worków treningowych, żeby odreagować. Teraz najlepsze, koordynatorzy z działu obsługi klienta, którzy nie mają kompletnie pojęcia na temat swojej pracy i obowiązków, sami pracownicy potrafili o stokroć lepiej się koordynować niż oni wyznaczyli jakieś zadanie, ba, żeby to było w ogóle mówione z kulturą "przynieś to, zrób tamto, masz zrobić to to to, a później jak skończysz, to to i tamto.". Kwestia możliwości wcześniejszego pójścia do domu jeżeli skończymy zliczanie całego towaru, czyli po 6 godzinach pracy zamiast po 8 godzinach wypowiedziane to przez koordynatorkę działu przyjęcia towaru, koordynatorzy DOKu potraktowali to tak, że po 6 godzinach, gdy już wszystko zakończyliśmy, to wymyślili sobie, że po co iść 2 godziny wcześniej do domu, za które i tak byśmy mieli zapłacone, jak można sobie poprzerzucać puste palety z miejsca na miejsce, poopierać się o nie przez innych pracownikach i rozmawiać o wczorajszych wiadomościach na Tusk Vision Network (TVN). Koordynatorzy z [usunięte przez moderatora]wzięci, kompletnie nie przygotowani do tego stanowiska, oczywiście zostali przyjęci do pracy po znajomości zapewne z dyrkiem marketu Suchego Lasu. Co do ekipy pracowników, połowa pracowników (o ile jeszcze tam pracują), to są naprawdę zajebiści ludzie, nie fałszywi, szczerzy do bólu i naprawdę będę ich pamiętał na długi długi czas, z którymi utrzymuję kontakt, zaś druga połowa, to oczywiście jak w większości innych stanowiskach pracy znajdą się tacy, czyli [usunięte przez moderatora] koordynatorów, kierowników itd. Jeżeli Ty co to właśnie czytasz zamierzasz iść na te stanowisko do tej firmy, to ostrzegam, nie idź! Jeżeli chcesz pracować za takie śmieszne pieniądze i mieć codzienny stres, to idź, nie zatrzymuję Cię, ale jedyny ratunek dla Ciebie, to trzymaj się tych normalnych pracowników, z nimi jakoś zleci szybko czas, a łatwo ich dostrzeżesz, nie łażą non stop z koordynatorami i nie robią fałszywej miny na każdego kogo spojrzą. Tak fałszywej, zakłamanej i plotkarskiej ekipy jaką jest DOK i przyjęcie towaru Suchy Las, to jeszcze nie widziałem. OSTRZEGAM, odpuśćcie sobie takie [usunięte przez moderatora] pieniądze.