Zakład produkcyjny, nie laboratorium!!
A dlaczego? Pracowałam w oddziale w Gdyni. Nie jest to porządne, nowoczesne pod względem prowadzenia laboratorium. Jest to po prostu ZAKŁAD DO PRODUKCJI WYNIKÓW, a to
kilka powodów:
1. Trzeba "produkować" jak najwięcej wyników próbek, gdzie liczy się tylko ilość przyjętych zleceń, aby było jak najwięcej pieniędzy! Bo dla firmy liczy się tylko i wyłącznie kasa, kasa, kasa!!
2. Dla firmy nie ważne jest to, że NIE MA FIZYCZNIE czasu aby wyrobić się z danymi badaniami. Dlatego robione są często x1 zamiast x2 , a drugi wynik jest "wpisywany z doświadczenia" (co dla mnie jest najbardziej chorą rzeczą, bo przecież tu chodzi o badanie np. produktów spożywczych, których 99% możemy kupić normalnie w sklepie)
3. Czas pracownika się nie liczy, pracownik to ROBOL, który może siedzieć po 6h po godzinach tylko żeby się wyrobić z badaniami. Płacone oczywiście za to nie ma, bo przecież może sobie potem wykorzystać to na wolne, ale niekiedy nawet na wolne nie ma czasu...
4. Pracownik to robol, więc PRACA ZMIANOWA to tutaj norma. Zarząd wymyśla sobie godziny pracy od 6-14 oraz od 14-22 (czasem można przyjść na 12 żeby wcześniej wyjść). Czyli jak w zakładzie produkcyjnym. Na tamten czas zawsze jedna osoba z pracowni musiała być na rano, druga na popołudnie, reszta ustala jak jej wygodnie. Jednak widać, że firma przygotowuje się do pracy na dwie zmiany w pełnym wymiarze, bo liczy się KASA, KASA, KASA - trzeba zrobić miliard badań. Tylko że gdy mija godzina 15/16 to zarząd , z prezesem na czele, pakuje manatki i idzie sobie do domku, a 200 innych pracowników musi siedzieć do godziny 22 w laboratorium (gdy prezes i pewnie każdy kierownik pracowni sobie ogląda wygodnie na kanapie telewizję). Tragedia. Nigdy więcej!! Najlepiej jakby się z pracy nie wychodziło, bo jak się ma do 22, a potem do pracy na 6 to lepiej wziąć śpiwór i przespać się w pracy, bo się nie opłaca wracać.
5. Zachowanie BEZPIECZEŃSTWA to tragedia. Najgorsze wyciągi i wentylacja. Brudne, cieknące filtry, nikt tego nie wymienia, tylko wisi takie (brzydko mówiąc) zasyfione, przez co wszędzie czuć chemiczne zapachy, bo powietrze nie jest wentylowane. Na pewno ma to wpływ na zdrowie, a jak serwisant przyszedł na sprawdzenie wyciągów to jedyny komentarz "Bo są to wyciągi do laboratorium, a nie zakładu produkcyjnego". Zarząd chyba nie myślał, że taka intensywność użytkowania sprawi, że będzie je trzeba co jakiś czas wymienić, ale nawet po licznych zgłoszeniach kierownik sprawę olał. Cieknący wyciąg z pewnością wpływa na układ oddechowy pracowników, ale po co się tym przejmować? Szkoda słów...
6. W okresie letnim w firmie co 2 osoba (albo i częściej) to praktykant/stażysta, któremu oczywiście nie płacą albo płacą minimum. Przyjmują ich na pęczki, bo to TANIA SIŁA ROBOCZA, dzięki której można przyjąć JESZCZE WIĘCEJ ZLECEŃ bo to oznacza JESZCZE WIĘCEJ PIENIĘDZY. Chociaż jest ich drugie tyle co pracowników, ale nie mają oni doświadczenia, a zleceń przyjmuje zarząd dwa razy więcej, przez co nie da się wyrobić z badaniami jeszcze bardziej i robi się po prostu wyścig z czasem i wpisywanie wyników bez badania drugiej próbki.
7. Totalny BAŁAGAN! W firmie, a szczególnie w magazynie próbek jest istny bajzel. Wszystko się rozsypuje, wylewa, nikt po sobie nie chce sprzątać, jak się coś komuś wyleje to odchodzi i zostawia. Próbek nie można znaleźć, bo jest taki bałagan i tyle tego ilościowo, że szukając w chłodni kilku rzeczy (ok 4 stopnie Celsjusza) możesz tam spędzić nawet 20 minut. Nikt się tym nie zajmuje.
8. Większość metod badań nie jest robionych w 100% zgodnie z normą.
9. Ta firma to największa FATA MORGANA wszech czasów. Sprzątają, układają, pilnują wszystkiego tylko gdy jest AUDYT (jest to święte słowo). Przez cały rok jest bałagan, ale jak ma być audyt (szczególnie kogoś ważnego) to jest wielkie poruszenie i nagle wszystko musi stać od linijki.
Odradzam każdemu PRACOWNIKOWI, który ceni swoje zdrowie oraz czas.
Odradzam FIRMOM, które chcą otrzymać rzetelne wyniki.
OMIJAĆ firmę z daleka, to zakład produkcyjny, nie laboratorium, gdzie ludzie to MASZYNKA DO ROBIENIA PIENIĘDZY.