1. Pozytywna strona – a może jej brak?
Zacznę od tego, co mogę uznać za jedyny pozytywny aspekt mojej pracy w tej firmie – wynagrodzenie było wypłacane na czas. To jednak niewielkie osiągnięcie, które w żaden sposób nie rekompensuje licznych negatywnych doświadczeń. Z perspektywy czasu widzę, że terminowe płatności to jedyna rzecz, którą ta firma mogła się rzeczywiście pochwalić.
2. (usunięte przez administratora)idealnie opisany
Nie ma sensu owijać w bawełnę – firma, w której pracowałem, to wręcz podręcznikowy przykład patodewelopera. Pasuje do niej każdy możliwy stereotyp firmy budowlanej z nazwą kończącą się na "-pol", "-ex" czy "-bud". Brak szacunku dla pracowników, niskie standardy organizacyjne i atmosfera gęsta od wzajemnych złośliwości to jedynie wierzchołek góry lodowej.
3. Rozczarowanie stanowiskiem i obowiązkami
Do tej firmy zatrudniłem się jako specjalista z wieloletnim doświadczeniem w pracach projektowych. Już na rozmowie kwalifikacyjnej jasno deklarowałem, że zależy mi na ciekawych zadaniach, najlepiej na placu budowy, które pozwolą mi rozwijać moje umiejętności i zdobywać nowe doświadczenia. Niestety, rzeczywistość okazała się druzgocąco inna. Przydzielono mi najgorszą, najżmudniejszą i absolutnie najnudniejszą pracę, jaką można sobie wyobrazić – taką, której nikt nie chciał się podjąć. Zamiast rozwoju zawodowego, dostałem monotonię, która nie nauczyła mnie absolutnie niczego nowego.
4. Toksyczna atmosfera i brak wsparcia
Atmosfera w pracy była równie rozczarowująca, co samo stanowisko. Każdy chciał każdemu dokopać, a na jakąkolwiek pomoc nie można było liczyć – graniczyło to z cudem. W dodatku nieustannie odczuwałem brak zaufania ze strony współpracowników oraz przełożonych. Wszystko to sprawiało, że codzienna praca stawała się coraz trudniejsza, a motywacja – coraz słabsza.
5. Rzeczy okołopracowe – obietnice bez pokrycia
W kwestii finansów sytuacja również nie wyglądała najlepiej. Pensja była bardzo niska, a możliwość jej podniesienia była czystą fikcją. Kiedy nadszedł czas przedłużenia umowy, propozycja, jaką otrzymałem, była wręcz obraźliwa – zamiast negocjacji, poczułem się jakbym był świadkiem kiepskiego żartu. Firma w swoich ogłoszeniach obiecywała m.in. dopłaty do nauki języków, ale nigdy nie zrealizowała tych deklaracji. Nawet interwencja u właściciela szkoły językowej, z którym mieli stosowne porozumienie, nie przyniosła żadnych rezultatów, bo biuro HR konsekwentnie odmawiało współpracy.
Na domiar złego, firma reklamowała kurs latania dronami, który miał umożliwić dokumentowanie postępów na budowie. Kiedy udało mi się załatwić wszystkie formalności i przekazałem dokumenty do podpisu kierownikowi, ten przekształcił je tak, aby pójść samemu w moje miejsce. Następnie sam przeszedł ten kurs, pozostawiając mnie na lodzie.
6. Złośliwości na sam koniec
W czasie mojej pracy w firmie otrzymaliśmy odgórne wytyczne dotyczące premii, które jasno sugerowały, że za swoją pracę nigdy nie otrzymam dodatkowego wynagrodzenia. Dodatki świąteczne ograniczały się do karty do supermarketu na 200 zł, a przez resztę roku nie było mowy o żadnych benefitach. Jedyną "skuteczną" metodą na uzyskanie podwyżki było zagrożenie odejściem z pracy. Nawet wtedy jednak kierownictwo wolało rzucać puste deklaracje, twierdząc, że „znajdą kogoś na twoje miejsce”, zamiast rzeczywiście negocjować warunki, które mogłyby zatrzymać wartościowego pracownika.
7. Podsumowanie – decyzja o ocenie
Z powodu jedynego pozytywnego aspektu tej firmy – terminowej wypłaty wynagrodzenia – przez chwilę zastanawiałem się, czy nie dać jej oceny 2/5. Jednak po dokładnym przemyśleniu doszedłem do wniosku, że nie ma mowy. To miejsce, do którego nigdy nie chciałbym wrócić, niezależnie od okoliczności. Toksyczna atmosfera, brak szacunku, bezwartościowe obietnice i niekończące się rozczarowania sprawiły, że jedyne, co można powiedzieć o tej firmie, to że skutecznie zniechęca do jakiejkolwiek współpracy.