Antonio15.02.2013 12:36
Inne
a następnie zaczęło się wyciąganie informacji o potencjalnych klientach, co już spowodowało moją ostrożność i słabe rokowania na sukces mojej aplikacji. I tak też się stało jak przewidywałem. Następnego dnia zadzwonił do mnie dyrektor z Katowic, że niestety nie mogą mnie zatrudnić, czyli światło zielone nagle zamieniło się w czerwone. I tak zakończyła się moja przygoda z firmą ATM SI.
Podsumowanie:
- aplikowałem na stanowisku Key Account Managera
- zaproponowałem pensję 5000 brutto
- zaproponowałem własny samochód wysokiej klasy
- zaproponowałem wypracowane znajomości w branży i szybki kontrakt integracyjny już w pierwszym miesiącu pracy na ok. 100 milionów złotych
-odbyły się dwa spotkania na które naciskał bardzo dyrektor z Katowic i tylko z jego inicjatywy doszło do spotkań i tu chylę czoło i szacun.
Moje subiektywne odczucia:
- zaproszenie na spotkanie raczej w celach wyciągania informacji niż zatrudnienia, firma chyba będzie zwalniać niż zatrudniać. Jednak polecam uczestnictwo w spotkaniach rekrutacyjnych w celach treningowych fajną jazdą jest wideo-rozmowa uczy żółtodziobów panowania nad stresem i tremą. Jedyną osobą, która robi bardzo pozytywne wrażenie jest szefowa działu rekrutacji to nie tylko osoba kompetentna i profesjonalna ale i piękna kobieta. Dla zawodowców polecam realizację przed spotkaniem rekrutacyjnym dokładnego reserchu informacyjnego o firmie i osobach z którymi będziecie się spotykać. Pozbawi to Was ewentualnych rozczarowań.
siemka